Rosyjski polityk chce rozmieszczenia broni nuklearnej w Syrii

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W związku z nadchodzącą ofensywą w muhafazie Idlib, Syria znów znalazła się na czołówkach światowych mediów. Stany Zjednoczone zagroziły niedawno bombardowaniami, jeśli syryjskie wojsko „ponownie” użyje broni chemicznej przeciwko „umiarkowanym rebeliantom” i terrorystom z al-Kaidy. Teraz jeden z rosyjskich polityków stwierdził, że należałoby pójść w ślady USA i rozmieścić broń nuklearną poza granicami państwa, a konkretniej – w Syrii.

 

Aktualnie wszystko wskazuje na to, że Syria przygotowuje się do ataku na pozycje islamskich bojowników w Idlib i z całą pewnością uzyska wsparcie ze strony Iranu i Rosji. Należy tu odnotować, że na Morzu Śródziemnomorskim, Rosja rozmieściła już łącznie 12 okrętów wojennych, w tym dwa podwodne, a kolejne są w drodze.

 

Jest to największa aktywność Rosji w tej części świata od czasu rozpoczęcia operacji zbrojnej w Syrii. Okręty te wyposażone są w rakiety Kalibr oraz pociski rakietowe ziemia-powietrze. Rosja nie tylko weźmie udział w nadchodzącej bitwie, ale może też udzielić Syrii ochrony na wypadek ataku ze strony Stanów Zjednoczonych, czego dotychczas nie chciała zrobić.

Jednak najbardziej zaskakujące jest oświadczenie Władimira Gutenewa, pierwszego zastępcy przewodniczącego Komisji ds. Polityki Gospodarczej Dumy Państwowej. Zaproponował on, aby Rosja poszła w ślady Stanów Zjednoczonych, czyli wyznaczyła własne „czerwone linie”, odpowiadała agresją na agresję Amerykanów, a nawet rozmieściła w Syrii taktyczną broń jądrową. Zasugerował on nawet wyrządzenie szkód materialnych po stronie USA.

 

Wojna w Syrii trwa już od 2011 roku i wygląda na to, że pokój w tej części świata raczej nieprędko nastanie. Nawet po wyeliminowaniu zbrojnej opozycji i islamskich terrorystów, Syria wciąż nie będzie stabilna, ponieważ duże połacie terenów są okupowane przez Turcję i Stany Zjednoczone, które walczą o swoje interesy. Ponadto, Izraelowi nie podoba się współpraca Syrii z Iranem i dlatego padały groźby zamordowania prezydenta Baszara Assada. Starcie mocarstw na terenie tego państwa wciąż jest prawdopodobne, ponieważ wiele państw zaangażowało się w ten konflikt i każdy chce ugrać coś dla siebie.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Rozmieszczenie broni

Rozmieszczenie broni nuklearnej w Syrii nie miałoby sensu.Znaczy się miałoby sens na krótka chwilę.Jeśli wojna na wielka skalę byłaby już nieunikniona.Tylko że tu, już wcale nie chodziłoby o Syrię.W takim przypadku każde dogodne miejsce nadaje sie do rozmieszczenia broni nuklearnej.Niekoniecznie w Syrii ale w Syrii na ten przykład też.

Portret użytkownika clojzy

Podchody, zbrojenia, ataki,

Podchody, zbrojenia, ataki, isisy, alkaidy, latami toczące się konflikty z tysiącami trupów wśród zwykłych ludzi i dzieci ... a czy nie nastąpiłoby samoistne i błyskawiczne rozwiązanie tych wszystkich problemów po zniknięciu zawartości israela?

Portret użytkownika Exart

Pozazdrościć każdy oddycha

Pozazdrościć Smile każdy oddycha na miarę swoich możliwości. Szkoda, że przy okazji tych swoich obieżyświatowych podróży nie zainteresowałeś się choć kapkę astronomia, nie przytakiwał byś wtedy kretynom i nie plótł byś głupstw o świecie.

Portret użytkownika szalom peysik

Tej zarazy nie można po

Tej zarazy nie można po prostu przegnać ot tak, bo to ścierwo jest gorsze od grzybicy ogólnoustrojowej. Zabijesz jedno, odrodzi się kolejnych dziesięciu zwyrodniałych skurwieli syjonu w innym miejscu. Na nich trzeba wynaleźć jakąś nową broń i dopiero wtedy dokonać ostatecznej eksterminacji koszernego łajna tak aby mieć pewność, że już nigdy nie odrodzi się na tej planecie ani w żadnej innej części wszechświata.

Skomentuj