Rosyjska inwazja na Krym staje się faktem, USA ostrzega przed konsekwencjami

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Od kilku dni na Krymie trwa pełzający zamach stanu. Wydarzenia, jakie się tam rozgrywają wyglądają niestety bardzo groźnie. Chyba już tylko nieliczni analitycy sytuacji międzynarodowej łudzą się, że Rosja tylko straszy Ukrainę. Wszyscy zastanawiają się jaki jest następny ruch Putina.

 

Rosyjska interwencja na Krymie jest przeprowadzana bardzo inteligentnie. Każdego dnia postępuje ona krok dalej. Zaczęło się od tego, że "nieznani sprawcy" opanowali parlament autonomii. Następnego dnia opanowano lotniska. Potem poinformowano o ruchach wojsk w tym spektakularnych przelotach eskadr śmigłowców bojowych.

 

Podobno na Krym przyjeżdżają też funkcjonariusze zdelegalizowanego Berkutu. Według doniesień medialnych, berkutowcy dostają od reki rosyjskie obywatelstwo i są witani jak bohaterowie. Gdy wczoraj na Krym przyjechał jeden z liderów Majdanu, Petro Poroszczenko, tłum niemal go zlinczował. To wskazuje na istnienie podziałów nie do rozwiązania.

Blokada drogi do Sewastopola - foto: twitter.com

Całość obrazu sytuacji dopełnia fakt, że wczoraj na Krym przyleciało aż 13 rosyjskich wojskowych samolotów IŁ76, które przywiozły ponad 2000 żołnierzy. Jeden z przywódców puczystów z Kijowa, Ołeksandr Turczynow, stwierdził, że mamy już do czynienia z rosyjską interwencją i próbą siłowego przejęcia części terytorium Ukrainy. Rosja twierdzi, że to wszystko nadinterpretacja, a powodem koncentracji wojska i sprzętu jest potrzeba przeprowadzenia manewrów, co jest w zgodzie z postanowieniami umowy wzajemnej regulującej wykorzystanie półwyspu.

 

Puczyści z Kijowa wezwali też o pomoc społeczność międzynarodową. Domagają się posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ i wypełnienia gwarancji niepodzielności terytorium Ukrainy, jakie zostały złożone przez Rosję i mocarstwa zachodnie wtedy, kiedy kraj ten dobrowolnie oddał cały swój arsenał atomowy.

 

Barack Obama ostrzegł Rosję, że interwencja wojskowa będzie miała poważne konsekwencje, ale po kompromitacji w sprawie Syrii, gdzie też buńczucznie wyznaczał rozmaite "czerwone linie", większość świata nie traktuje już słów prezydenta USA zbyt poważnie. Zastanawiające jest też milczenie Władimira Putina, ale on po prostu działa zamiast mówić.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika staryzenek20

Ha a jak było z Irakiem?

Ha a jak było z Irakiem? Polacy w latach 70-tych i 80-tych tam pracowali przy budowie autostrad, stacji transformatorowych itd. Irakijczycy to byli normalni ludzie. A Husajn trzymał wszystkich za morde żeby burdelu w kraju nie było. A teraz Irak to jest ruina.

 
Przetrwać apokalipsę: Bunkier FEMA w Denton
http://youtu.be/ZzrYy2Nj00A
Schron przeciwatomowy w Kaliszu
http://youtu.be/wEv0Mq70kNY
 

Portret użytkownika pleban

zeby  nie wybuchla wojna na

zeby  nie wybuchla wojna na caly swiat wszycy ludzie na swiecie powinni sie zjednoczyc i  w tym samym czasie obalic wszyskie rzady  w swoich panstwach oczywiscie razem z wojskiem pozbywajac sie politykow biznesmenow tych najbogatrzych przejac ich bogadctwa itp i wybrac z zwyklych obywateli na nowe stanowisko polityczne oczywiscie musialo by to kazde panstwo zrobic tak zeby te scierwa nie mialy dokad uciec  czyli byli by osaczeni

Strony

Skomentuj