Rosyjska ingerencja w wybory w USA to nic przy ingerencji Izraela, twierdzi Noam Chomsky

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Lewicowe media w USA nie ustają w przekonywaniu amerykańskiego społeczeństwa, że porażka ich faworyty do prezydentury, Hillary Clinton, to wynik rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie. Tymczasem znany amerykański naukowiec, Noam Chomsky, stwierdził, że wpływy rosyjskie to nic w porównaniu do wpływów izraelskich.

 

 

Rzekoma ingerencja Rosji w amerykańskie wybory miała polegać na upublicznieniu licznych wiadomości email kompromitujących ją i Partię Demokratyczną. Poza tym zwraca się uwagę na działalność w sieci rzekomych rosyjskich trolli internetowych, którzy tak skutecznie zniechęcali do głosowania na Clinton, że wygrał Trump.

 

Tematyka rzekomego wpływu Rosjan na amerykańskie wybory była też omawiana podczas niedawnego szczytu USA - Rosja, który odbył się w Helsinkach. Władimir Putin wyśmiał wtedy te oskarżenia nazywając je niedorzecznymi.

Jednak w rzeczywistości Rosja z pewnością usiłowała jakoś wpłynąć na te wybory, ale jak zauważył znany amerykański filozof Noam Chomsky, ten wpływ jest niczym w porównaniu do tego jaki na elekcję w USA wywarł Izrael. Naukowiec, notabene żydowskiego pochodzenia, oskarżył Izrael o daleko idące wpływy w amerykańskiej polityce. 

 

Stwierdził on, że to, co zrobili Rosjanie, nie można porównać z tym, co bezczelnie, zupełnie otwarcie robi Izrael. Jako przykład podał to co zrobił izraelski premier, Benjamin Netanjahu, który udał się po prostu do Kongresu USA, nie informując nawet prezydenta Baracka Obamy i wygłosił tam przemówienie. Było ono wymierzone właśnie przeciwko niemu w kontekście jego porozumienia z Iranem. 

 

Atak na Obamę spotkał się z wielkim aplauzem amerykańskich parlamentarzystów. Jedynie kilkudziesięciu kongresmenów Partii Demokratycznej zbojkotowało to wystąpienie. Chomsky zwrócił uwagę, że Władimir Putin nigdy nie występował przed amerykańskim Kongresem krytykując urzędującego prezydenta. 

 

Wpływ Izraela na amerykańską politykę Noam Chomsky nazwał "przytłaczającym". Jednocześnie zauważył, że w mediach nie słychać na ten temat żadnych słów oburzenia. Niewielki Izrael de facto rządzi w USA, co niektórzy nazywają sytuacją, w której ogon kręci psem.

 

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Mojeimię44

Zacznijmy od tego że te

Zacznijmy od tego że te żmijowe plemię macza swoimi paluchami w każdym państwie na świecie. Jednak chyba najbardziej upodobali sobie USA i Polin. Z jakich przyczyn? Wydaje mi się że główną przyczyną jest korupcja. Dajemy się ograć żydom na każdym kroku. Zauważcie ile żydostwa kręciło sie przy wałesie podczas jego marszu od robotnika do prezydenta? Za jego plecami szła cała inteligencja żydowska z Michnikiem, kuroniem itd. Jeden robotnik a wokół niego sami Żydzi, że też ludzie dali się nabrać na ten kiepskiej jakości teatrzyk. Dziś można śmiało stwierdzić, że cała reprywatyzacja w Polsce była prowadzona przez żydów dla żydow a Polska wpadła w zydowska pajęczynę ekonomiczną z której nie sposób wyjsc. Nic tu nie da moje pisanie gdyz mimo że wiekszosc z nas tak myśli nie jesteśmy w stanie się zebrac by powiedziec dość. Jedynym krajem w powojennym świecie któremu sie to udało to Islandia ale to mały kraj i potwierdza tylko regułę. Niestety Polska jest czescia historii żydowskiej gdyż bardzo długo żydzi na tych terenach obcowali obok nas dlatego tak ciężko nam się ich pozbyć. Co więcej biorąc pod uwage koniunkturę obawiam sie że będzie ich tu z Izraela jeszcze więcej przybywać.  

Strony

Skomentuj