Rośnie bilans ofiar wulkanicznego tsunami w Indonezji

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Indonezyjskie służby prowadzą desperacką akcję ratunkową po potężnej i niespodziewanej fali tsunami. Liczba ofiar śmiertelnych oraz rannych wzrosła drastycznie, a tymczasem eksperci ostrzegają przed kolejnymi niszczycielskimi falami.

 

Tsunami, które wystąpiło w Cieśninie Sundajskiej w sobotę wieczorem czasu lokalnego, doprowadziło do rozległych zniszczeń w prowincjach Banten i Lampung. Setki budynków zostało kompletnie zniszczonych, a drzewa zostały wyrwane z ziemi. Służby próbują określić straty materialne.

 

Zjawisko to pojawiło się niespodziewanie, dlatego jest wiele ofiar śmiertelnych. Według najnowszych danych, fale tsunami zabiły co najmniej 281 ludzi i zraniły ponad tysiąc. Około 11,6 tysiąca ludzi zostało przesiedlonych, a 57 uznaje się za zaginionych. Większość poszkodowanych pochodzi z kabupatenu Pandeglang Regency w zachodniej części wyspy Jawa. Służby zaznaczają, że liczba ofiar jeszcze wzrośnie.

Eksperci wskazują, że niszczycielskie tsunami było rzadkim zjawiskiem, spowodowanym osunięciem się podmorskiej części wulkanu Krakatau. Tego typu zdarzeń nie da się odpowiednio wcześniej przewidzieć, dlatego mieszkańcy Indonezji nie dostali żadnego ostrzeżenia.

 

Eksperci ostrzegają również, że aktywność wulkanu Krakatau może doprowadzić do kolejnych podmorskich osuwisk, co z kolei wygeneruje kolejne nagłe fale tsunami. Zatem mieszkańcy Indonezji będą teraz żyć w ciągłym zagrożeniu.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Joker

Masakra. Ale też żyć w

Masakra. Ale też żyć w ciągłym zagrożeniu? Po jednym takim tsunami o ile bym przeżył od razu pakuje walizki w trybie na przedwczoraj i zawijam wrotki w przeciwnym kierunku niż fale. A oni tam co? W sumie mogą na razie szukać znajomych i nieść pomoc ale zaraz po tym czesc na razie. Trochę tu za duże fale jak dla mnie. Ale będę pisał.

Skomentuj