Rosjanie przećwiczą atak jądrowy na Warszawę

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Już za parę miesięcy przy polskiej wschodniej granicy odbędą się wielkie manewry wojskowe Rosji i Białorusi. Jeden ze scenariuszy zakłada atak jądrowy na Warszawę. O dziwo nasi rządzący nie widzą w tym nic złego.

 

Gdy Korea Południowa z USA zorganizowała manewry, w których trenowano bombardowania Korei Północnej od razu spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem Phenianu. Co więcej awantura trwa do dzisiaj i nie wiadomo czym się skończy. Bardzo podobne manewry o kryptonimie "Zachód 2013" odbędą się jesienią przy polskiej granicy. Reakcję Kim Dzong Una można nazywać przesadzoną jednak jak nazwać brak reakcji ze strony polskiej?

 

Szef Biura Bezpieczeństwa narodowego, generał Stanisław Koziej został wprost zapytany o opinię na temat tego niepokojącego scenariusza białorusko-rosyjskiej gry wojennej. To, co odpowiedział dziennikarzom RMF FM jest bardzo dziwne. Uznał między innymi, że jak się ma wojsko to trzeba trenować i dlatego "nie można się oburzać, że Rosjanie ćwiczą". Szef BBN uznał, że trenowanie takiego scenariusza nie ma sensu i jest on "mocno zimno-wojenny".

Co szokuje jeszcze bardziej gen. Koziej uznał, że "każdy planista strategiczny musi zajmować się nawet bardzo mało prawdopodobnym wariantem, aby nie być zupełnie zaskoczonym". Oznacza to, że szef BBN uznaje za uzasadnione tworzenie przez naszych wschodnich sąsiadów ofensywnych planów uderzenia na polskie miasta oraz trenowanie ich przy polskiej granicy. Nie wiadomo czy to jeszcze głupota czy już zdrada.

 

Trudno o bardziej dosadny przykład na to, kto nami rządzi w Polsce skoro trenowanie przez naszych wschodnich sąsiadów inwazji na Polskę z atakiem jądrowym na naszą stolicę nie robi na tych ludziach wrażenia i zamiast wyrażać głosy sprzeciwu tłumaczy on Rosjan, zupełnie tak jakby był generałem rosyjskim a nie polskim.

 

Od przynajmniej 10 lat nasza armia jest konsekwentnie rozbrajana. Rośnie tylko liczba urzędów i zasiedlających je urzędników, których liczba już teraz pięciokrotnie przekracza liczebność naszego wojska. Potencjał obronny naszego wojska jest tak mizerny, że nie trzeba broni jądrowej ani armii rosyjskiej, aby podbić nasz kraj. Według słów śp. generała Petelickiego na wypadek konfliktu z Białorusią nie mamy najmniejszych szans i po kilkudziesięciu godzinach czołgi Łukaszenki znalazłyby się w Warszawie. Warto o tym wiedzieć, a opinię na temat tego czy trenowanie armii rosyjskiej i białoruskiej według scenariusza hipotetycznego ataku na Polskę jest wystarczającym powodem do niepokoju, niech każdy sam sobie wyrobi.

 

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika josey

Dobrze by zrobili. NATO ma

Dobrze by zrobili. NATO ma nas głęboko w dupie  jeszcze głębiej niż USA. Murzyni nigdy nie sprzyjali Polsce, amy powinniśmy wystukać sobie ze trzy głowice jądrowe, tak na wszelki wypadek do walki z terroryzmem
 

Portret użytkownika markol

co za kretyny żondzą naszym

co za kretyny żondzą naszym panstwem jeszcze wyjdzie z dego wielki bałagan zobaczyćie i putina bedziemy muśieli prośić o chleb nie można dopuścić do takich manewruw pierw smoleńsk a teraz  to atak na warszawe
 

Portret użytkownika Mathias

Zanim zaczniesz się brać za

Zanim zaczniesz się brać za wyrażenie opinii o naszym Państwie, politykach "żondzących" i sprawach geopolitycznych - to sugeruję: nie wal takich błędów ortograficznych, bo skoro z takim problemem (orografia) poradzić sobie  nie umiesz, to Twoje opinie tracą na wiarygodności, rzeczowości i nie świadczą o Twojej erudycji  Wink

Portret użytkownika V.C.

Autor artykułu napisał: "Od

Autor artykułu napisał: "Od przynajmniej 10 lat nasza armia jest konsekwentnie rozbrajana.". Czyżby ? A np. zakup 48 myśliwców F-16 to też "rozbrajanie"? Nie promujcie tutaj militaryzmu. Są znacznie ważniejsze potrzeby niż wydawanie milardów zł z naszych podatków na żelastwo służace do zabijania.

Portret użytkownika Piotrek

Gdyby w Rosji rządzili

Gdyby w Rosji rządzili rosjanie a w Polsce polacy takie ćwiczenia nie odbywały by się w ogóle chyba że po Naszej zachodniej granicy.Zmierzam do tego że II wojna św wybuchła przez tą samą nację która sprawowała rządy po wschodniej i po zachodniej stronie Polski a która miała na celu utworzenie państwa Izrael oraz eksterminację Słowian i stworzenie holoszwindlu.
Państwo Izrael istnieje miliony Polaków wymordowano tak samo Rosjan i Niemców młodzi ludzie wierzą w holoszwindel i w 6 milionów zamordowanych
z których zginęło 300 000!!!Cele zostały osiągnięte zbliża się następny konflikt w mojej ocenie a my znowu jesteśmy w czarnej d.... .
Za komuny mówili nam lepiej pracujmy lepiej będziemy żyć i głupi ludzie słuchali teraz nam mówią że jakby Polacy mieli broń to by się pozabijali i pojeba........ ludzie dalej sobie dają wmawiać bzdury.
Wiecie co mam nadzieję że żydzi wkrótce odkryją karty i utworzą w Polsce JudeoPolonię już oficjalnie może wtedy los bidnej Polski i głupich POlaczków się odwróci i będziemy żyli długo i szczęśliwie.
 

Portret użytkownika łysy

to teraz posłuchajcie...

to teraz posłuchajcie... pochodzę z "wojskowej rodziny", i mieszkam na wojskowym osiedlu zaraz obok poligonu wojskowego... dwie osoby w mojej rodzinie mają stopień pułkownika i działają w lotnictwie, a trzecia osoba działa w żandarmerii wojskowej na stanowisku komendanta... i wszyscy są zgodni co do jednego: gdyby nas zaatakowano to jesteśmy w kompletnej dupie... generalnie w wojsku nie ma na nic pieniędzy... bieda aż piszczy... a żołnierze bawią się w robotę biurkowo-papierkową...

Portret użytkownika szefo

Wydaje mi się że w razie

Wydaje mi się że w razie ataku nie mamy wielkich szans, pkp ledwo zipie, tory kolejowe likwidują a bez tego efektywne i w miarę szybkie przerzucenie wojsk i uzbrojenia z jednego miejsca na inne jest praktycznie nie wykonalne.  Największym problemem o którem się nie mówi jest łączność, będąc w wojsku w 2002 roku miałem dużo służb jako pomocnik oficera dyżurnego w ŻW, wysłanie faksu z jednego końca polski na drugi praktycznie nie wykonalne, dodzwonienie się równierz, popadał deszcz nie idzie się dodzwonić, za zimno też nie, za ciepło to już wogóle. Mam nadzieję że coś się zmieniło od tego czasu bo jak nie to dowodzenie naszym krajem się skończy nim się zacznie.Jeśli nie ma łączności to żołnierze dostają teczki z mapą i rozkazem i idą w miasto szukać oficerów . Fajnie , życze szczęścia w razie ataku, zresztą kto ma bronić Polski jak wiekszość młodych wyjechała i oddała karty powołania do WKU.

Strony

Skomentuj