Rosja wskazała na Estonię, jako kraj dyskryminujący Rosjan

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Podczas posiedzenia Komisji Praw Człowieka ONZ w Genewie rosyjski dyplomata stwierdził, że Rosja wyraża zaniepokojenie sytuacją Rosjan w Estonii. Czy to oznacza, że Pribałtyka jest następna w kolejce po Krymie do powrotu pod władzę Rosji?

 

Jak wiadomo prawie jedna czwarta mieszkańców Estonii to Rosjanie. Jest to spadek po ZSRR, który nie cieszy samych Estończyków. Rosjan traktuje się tam podobnie jak na Litwie Polaków, czyli generalnie ich się nie lubi. Teraz na dodatek Estończycy mogą wskazywać na przypadek Krymu jako precedens niebezpieczny dla ich państwowości.

 

Rosjanie czują się tam dyskryminowani językowo, dokładnie tak jak Polacy czują się dyskryminowani na Wileńszczyźnie. Kontekst jest podobny, bo Rosjanie dla Estończyków są tym kim Polacy dla Litwinów. Obie bałtyckie kraje uznają silniejszych sąsiadów za potencjalne zagrożenie. Obawiają się nie tylko o niepodległość, ale również o własną tożsamość kulturową, na którą silniejsze narody słowiańskie mają duży wpływ.

 

Minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow powiedział bardzo wyraźnie, że ich kraj nie będzie tolerował dyskryminowania Rosjan i dotyczy to każdego kraju gdzie mieszkają, nie tylko Ukrainy. Ciekawe, czy miał też na myśli Wielką Brytanię lub Cypr, bo też mieszka wielu Rosjan. Jednak bardziej prawdopodobne wydaje się, że chodziło właśnie o Estonię i ewentualnie Naddniestrze.

dr Roman Kokoriew - źródło: facebook.com

Warto również zaznaczyć incydent, którego uczestnikiem był dr Roman Kokoriew, współpracownik Rady Ministrów Federacji Rosyjskiej i jeden z członków przedstawicielstwa Rosji w Radzie Europy. Wczoraj zapędził się on tak bardzo niesiony euforią anschlussu Krymu, że napisał na jednym z portali społecznościowych, iż Rosja planuje podbój Alaski, Finlandii, Polski i oczywiście państw bałtyckich. Kokoriew stwierdził przy tym, że są to rosyjskie ziemie.

"Rosji należy się to, co jej zabrano przed wiekami i to, co utraciła w wyniku pieriestrojki”. Ta zbrodnia trwa do dzisiaj, ale wszystko szybko wróci na swoje miejsce" - stwierdził Kokoriew.

Potem kontrowersyjny wpis zniknął z portalu Facebook, ale ktoś zdążył złapać ekran i upublicznił to. Nie wiadomo, czy to tylko niesubordynowany wyskok jednego z dyplomatów, czy raczej entuzjastycznie ogłoszona mapa drogowa przyszłych podbojów Rosji na drodze do odbudowy potęgi nawet większej niż ZSRR.

Zapis dyskusji - źródło: facebook.com

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: lecterro
Portret użytkownika lecterro

Komentarze

Unia Europejska problemów nie rozwiązuje. Unia Europejska jest problemem, którego nikt nie potrafi rozwiązać. Nostra Damus.

Portret użytkownika kolo

a pozatym jak na moje to

a pozatym jak na moje to reka(usa/rosja/chiny) reke(usa/rosja/chiny) myje i oni wzyscy siedza w tym wszystkim razem po uszy nie wazne czy to usa czy rosja czy chiny gdyby bylo inaczej to rosja czy chiny juz dawno by wywalily prawde na temat tego co sie faktycznie wydarzylo 11 wrzesnia 2001 roku a tymczasem CISZA!

Portret użytkownika greani11

NOSTRA DAMUS DAJE WSZYSTKIM

NOSTRA DAMUS DAJE WSZYSTKIM MINUSY nastepny ciolek siedzi czyta online i wkleja pierdoly dawajcie mu minusy sam tego sie domaga wydaje mnie sie ze to jakis ruski jest bo mozg mu lasuje w jedna strone jedzie jak szewc na wszystkie kraje zachodnie jak i usa  owszem usa tez robila bledy i nie chodzilo o 50 studenciakow tylko mieli tam swoje domki letniskowe ville  czytaj z normalnych zrodel anie jakichs wyssanyach z palca.

Zanim cokolwiek napiszesz  na temat unii najpierw dowiedz sie czegos o niej jesli nic nie wiesz lepiej nie pisz.!

Portret użytkownika Tron

Nie powinienes byc

Nie powinienes byc moderatorem. Jestes stronniczy i wybiorczy.
Albo traktuj wszystkich rowno albo wcale.
A tak czesc trzodki cisnie na maxa a drogiej czesci nie wolno mowic "dupa"

Strony

Skomentuj