Rosja testuje podwodnego drona nuklearnego, który potrafi wywoływać niszczycielskie tsunami

Kategorie: 

Źródło: Internet

Rosyjskie media informują o odbywających się testach przerażającej broni zagłady, znanej jako Posejdon. Jest to podwodny dron z napędem nuklearnym, wyposażony w potężną głowicę jądrową, z pomocą której może niszczyć duże nadmorskie miasta.

 

Posejdon to kolejna nazwa tzw. Oceanicznego Wielozadaniowego Systemu Status-6, czyli podwodnego drona nuklearnego. Projekt został „przypadkowo” ujawniony po raz pierwszy w 2015 roku w rosyjskiej telewizji państwowej. Ministerstwo Obrony twierdzi, że prace nad nową bronią przebiegają pomyślnie.

Z dostępnych obecnie informacji wynika, że autonomiczne drony Posejdon, dzięki napędowi nuklearnemu, będą posiadały zasięg nawet 10 tysięcy km i będą mogły rozwijać prędkość przekraczającą 100 km/h. Drony te będą wyposażone w głowice nuklearne o mocy 100 megaton.

 

Analitycy wskazują, że żadne mocarstwo nie jest w stanie uchronić się przed tego typu bronią. Podwodne drony nuklearne funkcjonują niczym torpedy, które mogą niszczyć przybrzeżne miasta, generując wielkie fale tsunami. Posejdon to bardzo specyficzna broń jądrowa, która omija wszelkie systemy antybalistyczne, ponieważ głowice jądrowe zwykle przenoszone są drogą powietrzną przez rakiety dalekiego zasięgu.

Rosyjskie media piszą o odbywających się testach systemu napędowego dla przyszłych dronów Posejdon. Oczywiście wszelkie szczegóły pozostają tajne. Testy odbywają się w nieznanej lokalizacji. Nowa broń ma wejść na wyposażenie rosyjskiej armii w kolejnych latach, wraz z nowymi zaawansowanymi technologiami, takimi jak pociski hipersoniczne i systemy laserowe, które Rosja ujawniła w marcu 2018 roku.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Olgierd Szary

Dla Rosji najsensowniejszym

Dla Rosji najsensowniejszym krokiem strategicznym z punktu widzenia globalnej gry o hegemonię jest jednoczesne odpalenie Posejdonów na wszystkich 3 oceanach. Bo to by zniszczyło wszystkich konkurentów - USA, Chiny, Indie, Japonię, państwa islamskie - ba, nawet twarde jądro UE [czyli Niemcy I Francja] by mocno oberwało, nie mówiąc o dodatkowym bonusie zniszczenia UK przy okazji. dzieki czemu plan budowy przez Kreml supermocartswa od Lizbony do Władywostoku, z jednoczesnym zepchnięciem w dół dotychczasowych supermocarstw i dużo silniejszych ekonomicznie od Rosji graczy - byłby łatwy do przeprowadzenia. To jest oczywiste dla wszystkich analityków think-tanków od momentu ujawnienia Status-6 - i właśnie dlatego wojna pod wodą na niszczenie atomowców z Posejdonami [czy samych Posejdonów odpalanych z baz] będzie na twardo - przez wszystkie państwa oceanicznej strefy Rimlandu - siłą rzeczy w formalnej czy nie , ale realnej skutecznej koalicji przeciw Rosji zajmującej Heartland. Rosja doskonale wyzyskała asymetrię swojej geostrategicznej pozycji opartej o Heartland w opozycji do państw Rimlandowych - i zbudowała zbyt duże zagrożenie oparte na zbyt niebezpiecznej broni, jaką jest Posejdon. Rosja długofalowo tylko pogarsza swoją sytuację takimi planami "Dnia Końca Świata" - w rodzaju Posejdona, czy np. planem odpalenia wodorówki w superwulkanie Yellowstone [co zabiłoby min. 2/3 populacji na Ziemi]. Tak samo zdeterminowane deklaracje Putina z tego roku o gotowości do ostatecznej atomowej  konfrontacji, może i są kuszace dla Rosjan [? - raczej w to watpię], którym Putin kadzi, że są tymi "dobrymi" i że przynajmniej  "pójdą do nieba" - ale dla reszty ludzkości Rosja staje się terrorystą globalnym z nowym planem "Samson" - identycznie jak Izrael - tyle że na skalę globalną. Popieranie Chin kosztowało już Rosję długofalowo potraktowanie jako docelowego wroga przez azjatycką koalicję państw antychińskich [szlę przechyliła ogłoszona pare dni temu zmiana strategii Indii] - antychińska - czyli takż eprzeciw sojusznikom Chin] - czyli przez 2,3 mld ludzi w Azji. Pragmatyczne zakupy sprzętu od Rosji [choćby S-400 przez Indie - by mieć informację o parametrach chińskich S-400 i rosyjskich S-400 też] i teatralne mowy i gesty "przyjaźni" i miłe i gładkie dla oka i ucha deklaracje i słodkie uściski polityków w massmediach to jedno -  a realna twarda polityka i lista celów dla rakiet z głowicami atomowymi - to drugie - PRAWDZIWE DNO.  Posejdon i pomysły podobne do wodorówki dla odpalenia superwulkanu Yellowstone - będą kosztowąc Rosję o wiele więcej, niż ta realna azjatycka koalicja antychińska - i antyrosyjska. A już wg azjatyckiej tradycji - do końca mówi się przeciwnikowi miłe rzeczy, maskuje się się agresję i sojusze pod stołem - i jednoczesnie szykuje się nóż w rękawie do zadania ciosu w decydującej chwili. Nie teraz - gdy Rosja JESZCZE silna - ale gdy zesłabnie - wszyscy gracze atomowi będą mieli palec na spuście - i zero wsparcia dla Rosji - i to w najlepszym wypadku. Wtedy skończą sie nawet medialne gesty "przyjaźni"... Nieszczęściem Rosji jest Kreml, jego chan i jego stawka - Kreml zapatrzony w ekspansję opartą na sile - a nie widzi kosztów tej polityki - i zagrożeń dla Rosji i Rosjan. Zresztą - dla tych ludzi na Kremlu hasłem jest "byle być u władzy" - a zdesperowany fatalizm kaze im działac wg zasady "po nas choćby potop"...wodny, albo atomowy, albo potop pyłów z superwulkanu....dla nich wszystko jedno....dla nas, dla wszystkich ludzi na Ziemi -  NIE.

Portret użytkownika U_P_Adlina

Oczywiście jak to masz w

Oczywiście jak to masz w zwyczaju, majaczysz. Nikt nie będzie rozpętywał armageddonu, żeby zniszczyć "konkurentów". Nie będzie więc żadnej podwodnej "wojny na twardo".
Rosja nie pogarsza swojej sytuacji, a polepsza ją, co widać po obecnej sytuacji międzynarodowej. Nerwowe kwiki twoich środowisk to potwierdzają. A rosyjska nowoczesna broń ma tylko pokazać ewentualnym agresorom, że ewentualna konfrontacja może być dla nich zabójcza. I to wystarczy.
Globalny terrorysta? To Rosja w tej chwili ma setki tysięcy swojego żołdactwa w setkach baz na całym świecie i to Rosja tylko w tej chwili dokonuje agresji na kilka państw jednocześnie? To Rosja stworzyła isis i wspiera go? Nie ośmieszaj się facet. Globalnym terrorystą jest uSSman, który dzięki sojuszowi rosyjsko-chińskiemu słabie z dnia na dzień i stąd kwiki twoich środowisk. A to cieszy, bo oznacza, że zaczynacie trząść portkami, hehehehehe!
Żadne państwa "anty-chińskie" nie traktują wrogo Rosji. Nie bredź.
Jaka zmiana strategii Indii? Indie olały uSSmana i chylą się ku Rosji, a linki dowodzące tego już wielokrotnie ci prezentowałem. Ponieważ jednak że jest to niewygodne dla twoich środowisk, więc jedyne co wam pozostaje, to udawać, że sojusz tak naprawdę nie jest sojuszem, hehehehehe! No bo cóż możecie innego zrobić, gdy rzeczywistość nie jest taka, jakiej oczekujecie? Hehehehe! Zaprzeczać jej, ale to tylko powoduje, że się ośmieszacie.
Jak na razie słabnie widocznie uSSman, a Rosja rośnie w siłę, co widać po sytuacji na Bliskim Wschodzie, więc nie bredź już tych swoich profetycznych śmiesznych tekścin. To naprawdę żenada z twojej strony.
Putin jest właśnie SZCZĘŚCIEM dla Rosji, bo zrobił z niej ponownie światowe mocarstwo, po smętnych czasach pijaczka jelcyna, który chodził na smyczy uSSmanów. Pewnie jelcyn by wam odpowiadał, ale sorry winnetou.......jest Putin, hehehehe! A wasze żałosne kwiki tylko potwierdzają jego skuteczność, hehehehe!
Ekspansja oparta na sile? A czasami nie pomyliłeś Rosji z uSSmanem? To uSSman dokonuje obecnie kilku agresji jednocześnie i działa z pozycji siły, więc o czym ty znowu majaczysz? Błaznujesz niemiłosiernie.
Popiół to może zostać z tej planety dzięki bandyckim uSSmanom, próbującym za wszelką cenę utrzymać swoją upadającą dominację. I dlatego my zwykli ludzie mówimy bandyckim uSSmanom: NIE. Jednocześnie wspieramy Rosję w jej osłabianiu bandyckiego uSSmana. Dla Polski to podwójna korzyść, bo słaby uSSman to koniec waszego nazi-banderowskiego szamba.

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika Olgierd Szary

Poprawka: nie "ciężkie drony

Poprawka: nie "ciężkie drony podwodne z AIi z torpedami" tylko winno być "ciężkie drony podwodne z AI i z torpedami". Oczywiście takie drony muszą mieć pasywne i aktywne sensory do identyfikacji sygnatur akustycznych i sonograficznych danych obiektów. Lub przynajmniej łączność sieciocentryczną, która wiązkami wysokiej częśtotliwości by przekazywała taką identyfikację ww dronowi z torpedami zwykłymi czy superkawitacyjnymi. Gdzie wszyscy gracze high-tech rozwijają takie drony klasy oceanicznej do długotrwałych misji. Przykładem np. Echo Voyager Boeinga - na razie jednostka "tylko" rozpoznawcza, natomiast dołożenie torped na zewnętrznych zaczepach - torped oczywiście o neutralnej wyporności - to żaden problem.

Portret użytkownika Olgierd Szary

W sprawie zasady działania

W sprawie zasady działania Posejdona należy sie wyjasnienie dla nie-specjalistów - testy nuklearne robione przez USA czy Francję na Pacyfiku były zasadniczo testami powierzchniowymi lub atmosferycznymi. Powstaje przy tym wielka fala uderzeniowa, która wzbudza lokalną powierzchniowa falę morską - która dośc szybko zanika z tytuły rozpraszania energii. Natomiast Posejdon jest przeznaczony do odpalenia w głębi oceanicznej. Wtedy fala powierzchniowa tsunami - idąca całym przekrojem od powierzchni do dna - idzie jednoczesnie błyskawicznie - aczkolwiek na samej powierzchni jest praktycznie niedostrzegalna [mały ułamek metra wysokości - praktycznie mierzona w centymetrach] - dopiero przy podnoszeniu się dna w strefie szelfowej i na wybrzeżu - następuje gwałtowna kumulacja energii w postaci olbrzymiej spiętrzonej fali tsunami. Odpalenie 100 MT jest tym groźniejsze, że kumulacja energii wybuch następuje w jednym momencie - [no i w precyzyjnie wybranym hydrotechnicznie punkcie głębi pełnego oceanu], a fala odbita od dna nakłada się [przy większych odległościach] i jednocześnie kumuluje  z tzw. główną falą "ściany poprzecznej" idącej całym przekrojem oceanicznym. Zreszta na tym polega niebezpieczeństwo Posejdona - gdyby musiał byc odpalony w strefie brzegowej - szelfowej - dośc łatwo byłoby ustanowić linię sensorów i dronów [np. z torpedami hiperkawitacyjnymi] - natomiast przechwycenie na pełnym oceanie jest praktycznie niemożliwe. Zarówno z tytułu prędkości, jak i głębokości operacyjnej Posejdona - przynajmniej 1000 m. Dlatego własnie bazy rosyjskich atomowców będą otoczone ścisłymi, wielokrotnymi, mocno nasyconymi takze dronami liniami blokadowym wszystkich zagrożonych oceanicznych państw Rimlandu światowego - na twardo z rękami na torpedowych spustach - z rozkazem by zniszczyc nosiciela i Posejdona za wszelką cenę i bez względu na koszty. Tu nie ma ani mowy o żadnej "przyjaźni" czy "sojuszu" - zwłaszcza ze strony Chin, nie mówiąc o USA, Japonii, Australii, Kanadzie, Indonezji, Korei, Wietnamie itd - i to tylko licze państwa w strefie Pacyfiku, a poniewaz wystarczą 3 Posejdony [po 2 na Indopacyfik i 1 na Atlantyk] to WSZYSTKIE państwa Rimlandu oceanicznego [tych 3 oceanów] będa na twardo blokowały bazy rosyjskie. Amerykanie juz odtworzyli blokadę GIUK i II Flotę US Navy - ale to tylko początek, wraz z UK, Norwegią, Kanadą, a pewnie i z Francją i Hiszpanią [nie zdziwiłyby mnie nawet brazylijskie Scorpene - bo Posejdon to nóż na gardle] wejdą głęboko w Arktykę i stworzą blokadę Morza Białego i Siewierodwinska, Archngielska, Murmańska. W drugiej połowie lat 20-tyc dołączą Chińczycy ze swoimi nowymi atomowcami klasy 095. Tak samo i inne bazy arktyczne i pacyficzne Rosji - będą poddane bezpośredniej blokadzie podwodnej - pewnie nawet Indie wyślą swoje atomowce i Scorpene z AIP. Ciesnina Beringa będzie linią blokadową, tak samo łuk Aleutów i łuk wysp Kamczatki. Przypominam - flota zawsze działa w danym stanie gotowości bojowej - a flota podwodnych atomowców [strategicznych i myśliwsko-szturmowych] ZAWSZE jest w reżymie bojowym. Pod wodą wszystko jest "albo-albo" - bez dzielenia włosa na czworo. To tak jak z zatopieniem Kurska, dowódca śledzącego Kursk amerykańskiego atomowca uznał, że próba torpedy superkawitacyjnej WA-11 Szkwał jest atakiem na jego okręt - i odpalił własne torpedy po otwarciu i zatopieniu luków torpedowych na Kursku. Wtedy sprawę załagodzono, zatuszowano, ukryto przed opinią publiczną, zwalono wszystko na "wypadek" niby na Kusku przy tej próbie, a jednocześnie darowano Rosji dług 10 mld dolarów w formie odszkodowania i inne profity [oczywiście rodziny marynarzy guzik zobaczyły z tych 10 mld...dostały tylko jakieś jałmużny...]. Teraz - przy zagrożeniu Posejdonem - nikt, absolutnie nikt  - żaden dowódca żadnego okrętu podwodnego blokującego bazy rosyjskie - nie będzie się zastanawiał ani sekundy - torpedy będą odpalane salwami sekundę po potwierdzonej identyfikacji wyjścia Posejdona. A niewykluczone, że i ciężkie drony podwodne z AIi z torpedami - będą miały rozkaz bezwarunkowej automatycznej likwidacji zagrożenia.

Portret użytkownika U_P_Adlina

Już ci powiedziałem, że

Już ci powiedziałem, że Posejdon to sygnał i ostrzeżenie, które wystarczy, aby słabnący bandycki uSSman wziął sobie je do serca.
Blokady baz rosyjskich??????? Buhahahahaha! Jakim cudem? Taka blokada oznaczałaby wojnę. To tak jakby ktoś próbował blokować uSSmańskie bazy. Wróć na ziemię, bo znowu bujasz w obłokach.
Kursk? Hehehehe! Podaj wiarygodne źródła, że Kursk został zatopiony przez uSSmański okręt. Jak zwykle majaczysz. Słyniesz z tego, że wymyślasz sobie jakieś wyssane z palca scenariusze i przedstawiasz je jako "niepodważalna prawda". Tylko kto to kupi facet?
Brednie które wypisujesz mogłyby zaistnieć tylko wtedy, gdyby osoby decydujące o użyciu broni nuklearnej były psychicznie chore. Ale raczej nie są, dzięki czemu do światowego armageddonu jeszcze nie doszło. Tak więc na szczęście takie jak ty oszołomy mogą sobie tylko wzniecać III wojnę światową w swoich chorych łepetynach, a rzeczywistość pozostanie taka, jaka jest. Słabnący uSSman już rozumie, że przestał być supermocarstwem i nie trzeba będzie mu tego udowadniać stosując takie systemy jak Posejdon.

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika Olgierd Szary

Odpalenie Posejdona na

Odpalenie Posejdona na Pacyfiku jest dla Rosji najskuteczniejsze na głębokich wodach środkowego Pacyfiku, nie zaś u wschodniego wybrzeża USA. Dokładniej - mniej więcej w połowie drogi między Hawajami, a Australią i od tego punktu przynajmniej o połowę bliżej głębi Rowu Mariańskiego To wynika z elementarnej fizyki działania fali tsunami, która najlepiej kumuluje energię wybuchu oceanicznego na dużej głębokości - w formie zwielokrotnionej [skumulowanej w szelfie ] fali na wybrzeżu. Sama fala tsunami na pełnym oceanie idzie na całym przekroju głebokości, a na samej powierzchni oceanu to ledwo mały ułamek metra - praktycznie niedostrzegalna - dopiero na wybrzeżu następuje spiętrzenie energii o kilka rzędów wielkości. W ten sposób uderzenie tsunami z energii wybuchu Posejdona byłoby maksymalnie skumulowane - zarówno wybrzeże USA, Chiny, Japonia, ale i Australia [północno-wschodnia] by maksymalnie naraz dostały tsunami spowodowanym jednym odpaleniem Posejdona na Pacyfiku. Wystarczy rzut oka na mapę czy globus [choćby w projekcji google maps] by sprawdzić, że Japonia by osłoniła co najwyżej Koreę [a i to tylko częściowo], Tajwan ze względu na dyfrakcję [ugięcie] fali nawet nie osłoniłby połowy terenu Cieśniny Tajwańskiej - reszta Chin by dostała aż po wyspę Hainan i po Wietnam - bo akurat jest wielka przerwa w tzw. pierwszym łańcuchu wysp między Kiusiu a Luzonem, a i Wietnam jak ocenia się, byłby dotknięty tsunami przynajmniej na połowie linii wybrzeża.

Portret użytkownika U_P_Adlina

Na jakim Pacyfiku facet? Ja

Na jakim Pacyfiku facet? Ja mówię o wschodnim wybrzeżu uSSmanii, a to jest Atlantyk. Nawet tego nie wiesz? Gdzie więc wschodnie wybrzeże uSSmanów, a gdzie Chiny, czy inne wymienione przez ciebie państwa? 
Zresztą pisałem ci już, iż Posejdon to ostrzeżenie i sygnał dla uSSmanów, że ich hegemonia dobiegła końca. To wystarczy. Nie trzeba będzie tego używać.

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika U_P_Adlina

Tu nawet nie trzeba niczego

Tu nawet nie trzeba niczego rozwijać. Przyzwyczaiłeś się do długiego bezsensownego bełkotu (jak przywódcy z czasów żydo-komuny) i wypisujesz gigantyczne oderwane od rzeczywistości tyrady. 

Odpowiedź jest krótka i w formie pytania? Czy odpalenie Posejdona u wschodnich wybrzeży uSSmanii zagraża Chinom? Popatrz na mapę świata i sam sobie odpowiedz. 

PS: I nie zapominaj, że na różnych morskich akwenach zdetonowano wielką ilość ładunków nuklearnych o potężnej mocy (np. 1 listopada 1952 r. na należącym do uSSmana atolu Eniwetok krowopasy zdetonowali bombę o kryptonimie Ivy Mike o mocy 10 megaton) i jakoś nie zanotowano gigantycznych fal tsunami na całym świecie. Posejdon to wyspecjalizowana broń, która uderzy w taki sposób i w takim miejscu, aby konsekwencje poniósł tylko jej "odbiorca". Tak więc brednie o niebezpieczeństwie dla Chin zachowaj dla idiotów.

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika Olgierd Szary

Kreml zdaje sobie sprawę z

Kreml zdaje sobie sprawę z negatywnego wpływu anulowania większości strategicznych programów modernizacji technicznej 2010-2020, dlatego w marcu 2018 wykonał ucieczkę do przodu, chcąc olśnic własne społeczeństwo i opinię międzynarodową, wykonując 1 marca 2018 "Wunderwaffe show" w wykonaniu Putina - w tym prezentując Posejdona [nazwa nadana później]. Przedstawiono projekty i demonstratory i prototypy i przerobione obiekty badawcze. Dawno znany hipersoniczny Ju71 przedstawiono jako operacyjny Awangard, co jest bez sensu ponieważ przy prędkości ponad 20 Mach hipersonik jest dawno zdiagnozowany nierozwiązany problem - jest otoczony zjonizowaną kulą ognia, przez co łączność i nawigacja/kontrola/pozycjonowanie są całkowicie odcięte. Skutkiem czego np. manewry przeciw antyrakietom są wykonywane całkowicie na ślepo, a samo naprowadzanie/nawigacja są bezwładnościowe. Przy dystansach międzykontynetalnych i przy ostrej trajektorii lotu [dodatkowo ze zwrotami antyrakietowymi], przy tak dużej prędkości i przy niejednorodności atmosfery - dokładnośc uderzenia to elipsa o szerokości kilkudziesięciu km i długości kilkuset km. Tu nawet wielomegatonowa głowica nie "pomoże" na taką "dokładność". Oczywiście parę dni temu zrobiono kolejny medialny show dla naiwnych laików, gdzie Putin nacisnał guzik odpalania, obserwował lot [przynajmniej częściowo], a potem by mógł oznajmić wszystkim, że Awangard wykonał test pełnym sukcesem, wykonywał kontrolowane manewry i uderzył w cel. Te manewry były niekontrolowane - bo ślepe - czyli wg planu zegarowego. A co dokładności - jakoś nie pokazano typowego celu oznaczonego telemetrycznie i sekwencji uderzenia postklatkowego. W warunkach bojowych to żadna broń - bo dokladnośc elipsy COP kilkadziesiąt na kilkaset km to żadna dokładnośc. Rakiety Iskander-M podwieszono pod stare MiGi-31, nazwano je MiG-31K od Kindżał - notabene to broń typowo przeciw...Chinom ze względu na zasięg 2 tys km. Stacjonarna rakieta Sarmat o masie 200 t wygląda imponująco, problem w tym, że wg doktryny rosyjskiej wszystkie nośniki strategiczne winny być już mobilne dla uniknięcia zlokalizowania i zniszczenia - Sarmat nie spełnia tego warunku. Rakieta o "nieograniczonym zasięgu" - pytanie, gdzie i kiedy odbędzie się pierwsza próba, bo rozbicie w fazie końcowej oznacza potężne skażenie radioaktywne, a prób trzeba wykonać minimum kilka...to naprawde nastawi "przyjaźnie" opinię międzynarodową - czyli jeszcze jedna czarna  kreska dla Rosji "dzięki" Kremlowi. Już zyskała nazwę "latający Czernobyl"... Laser Piereswiet jest laserem klasy C-RAM - typowym laserem światłowodowym o mocy kilkudziesięciu kW. Tymczasem dla celów obrony przeciwrakietowej i przeciwhipersonicznej USA i Chiny pracują nad nowej generacji laserami megawatowymi na tzw. wolnych elektronach - tu badania podstawowe wymagają jeszcze ok. 10 lat min. i kwotę ok. 100 mld dolarów - zupełnie poza zasięgiembadawczo-rozwojowym i finasowym  Rosji.  Piereswiet ma osiągi typowych laserów Japonii, Korei Płd, Niemiec, UK, itd. nawet Turcji. Tak naprawde tylko Posejdon stanowi przełom i groźna broń - przeciw WSZYSTKIM światowym państwom oceanicznego Rimlandu - i to z USA i Chinami, Indiami, UK, Japonią, Koreą, Australią, Brazylią itd - właściwie większość państw świata może zostać złamana przez 3 Posejdony. I dlatego własnie Rosja ma u wszystkich tych państw Czarna krechę - i pewne jak w banku, że będzie blokada baz rosyjskich atomowców - na twardo, asekuracyjnie, bez przyjmowania jakichkolwiek tłumaczeń Kremla. Tu nawet poświęcenie Władywostoku nie pomoże Rosji - absolutnie nikt nie da nabrać się na taka maskirowkę. A dwie najpotęzniejsze floty - USA i Chin - de facto będa miały dłogofalowy niezmienny strategiczny żywotny interes w blokadzie rosyjskich baz na twardo - wg zasady "wróg mojego wroga to mój sprzymierzeniec". Chiny i USA i wiele innych państw żyje z oceanów, z handlu morskiego, z globalnej infrastruktury portowej. Co paradoksalne - najwięcej do starcenia - i w bazie inrastrukturalnej produkcji i portów w Chinach - i w kandlu światowym opartym w 90% na handlu morskim - mają Chiny - które od Davos 2017 stały się żandarmem globalizacji. Tu rosyjskie Posejdony stoją najbardziej jak tylko można przeciw chińskiej straetgicznej racji stanu. Był to strategiczny błąd Kremla - praktycznie docelowy wyrok śmierci na Rosję, a przedtem - maksymalne wykorzystanie Rosji przez Pekin jako darmowy taran na porządek Bretton Woods. Rosja ma też inne czarne kreski w Pekinie - zwłaszcza przez ustawianie "ściany ognia i destabilizacji" od Skandynawii po Syrię - co opóźnia rozwój lądowego Jedwabnego Szlaku. Stąd i oficjalny kubeł zimnej wody i dezaprobata Pekinu względem Kremla dla aneksji Krymuw 2014  - że takie spory należy rozwiązywać dyplomatycznie. Ale prawdziwym gwoździem do trumny dla Rosji jest jej dążenie od 2011 do ustanowienia supermocarstwa od Lizbony do Władywostoku - supermocartswa silniejszego i od USA - i od Chin. No i zblatowanie paktu Putin-Netanjahu, który STRATEGICZNIE otwiera Izraelowi [niezależnie od taktycznych tarć z Rosją w Syrii - zresztą kosztem Syryjczyków] wielką wojnę na Bliskim Wschodzie dla zniszczenia islamskich pretendentów do hegemonii w tym regionie. Dla Rosji to raj zniszczenia konkyurencji islamskiej w ropie i gazie, kośmiczne ceny wielkich dostaw węglowodorów dla Rosji [ponad 150 dolarów za przeliczeniową baryłkę] - dla Chin - przerwanie dostaw surowców, przerwanie najważniejszej, strategicznej południowej nitki Jedwabnego Szlaku, przerwanie komunikacji ze strategicznymi portami "sznura pereł" Oceanu Indyjskiego. Tego Chiny na pewno nie darują - to zdecyduje o startegicznym zwrocie Chin. Które w tej sytuacji zapewnia Pakistanowi osłonę od wschodu przed Indiami, a atomowy [czyli NIETYKALNY] Pakistan wejdzie w pustkę startegiczną zrobiona przez Izrael [zapewne także wkreci także do tego USA]. Pierwszy bedzie Afganistan - potem świeżo zlamany Iran... W ten sposób Pekin odtworzy rękami Pakistanu Nowy Jedwabny Szlak, dostawy surowców będą zabezpieczone - i to preferencyjne dla Chin. Z punktu widzenia Pekinu do "wzięcia" przez Chiny jest 1,5 mld ludzi świata islamu - choćby dla zrównoważenia koalicji 2,3 mld ludzi - koalicji antychińskiej w Azji - na czele z Indiami. Notabene - te dodatkowe 1,5 mld ludzi to dodatkowy "zabezpieczony" rynek zbytu, co wraz z rynkiem wewnętrzym Chin [1,4 mld ludzi] jest dla Chin minimum dla domkniecia popytu dla podazy chińskiej gospodarki. W istocie już teraz - z samego układu sił i realnych interesów [co jest baza sojuszy - formalnych czy nie - ale działających] - na twardo kształtuje się system, w którym Chiny sprzymierzą się z islamem [przy okazji - obrót Indonezji na Chiny rozwiąże problem Malakka i zapewni "most" Chinom dla  Indopacyfiku - i dla blokady Australii - i dla przerwania na południu blokady kordonu tzw. "pierwszego łańcucha wysp". USA będą grały na 2,3 mld koalicję azjatyckich państw antychińskich - z 1,5 mld Indiami jako rdzeniem. Zaś rywalizacja atomowców US Navy i floty chińskiej w Arktyce - z apogeum w latach 30-tych - przy okazji zmarginalizuje i zablokuje flotę rosyjską - a reszta państw Rimlandu z OBU koalicji będzie temu sprzyjała - z własnego egoistycznego interesu przeciw śmiertelnie groźnej Rosji z jej Posejdonami. Rosja nieopatrznie stworzyła broń zbyt groźną - i zbudowała tym przeciw sobie  zbyt wielką koalicję, złączoną wyłącznie własnym egoistycznym interesem. A pod wodą wszystko jest na twardo dla strategicznych atomowców rakietowych iszturmowych - z palcem na torpedowych [i rakietowych] spustach - non-stop w reżymie bojowym...tam nie ma gadania o "przyjaźni" - są tylko twarde jednoznaczne rozkazy do natychmiastowego wykonania w celu realizacji racji stanu danego gracza - za wszelką cenę.

Strony

Skomentuj