Rosja przeprowadziła test broni antysatelitarnej w kosmosie

Kategorie: 

Źródło: Wikimedia Commons

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania oskarżają Rosję o testowanie broni antysatelitarnej na orbicie okołoziemskiej. W zeszłym tygodniu, rosyjski satelita umieścił na orbicie mniejszy obiekt, który przemieszczał się z wyjątkowo dużą prędkością. Gdyby uderzył w innego satelitę, mógłby wyrządzić poważne szkody.

 

Test odbył się 15 lipca na pokładzie rosyjskiego satelity Cosmos 2543. Chociaż Ministerstwo Obrony Rosji twierdzi, że używa nowej technologii do testowania rosyjskiego sprzętu kosmicznego, wystrzelony obiekt poruszał się z tak dużą prędkością, że z powodzeniem mógłby spełniać rolę pocisku. To sugeruje, że Rosja przeprowadziła test broni antysatelitarnej.

 

W przypadku orbity okołoziemskiej trudno jest tak naprawdę określić, czy dana technologia może mieć charakter naukowy, czy militarny. Ponad 100 krajów na świecie podpisało traktat o przestrzeni kosmicznej, który nie tylko zakazuje rozmieszczania broni nuklearnej bądź innej broni masowego rażenia na orbicie, ale też zakazuje przeprowadzania testów broni, budowania instalacji wojskowych i organizowania manewrów wojskowych w kosmosie. Zarówno orbita, jak i Księżyc i inne ciała niebieskie, mogą służyć wyłącznie do celów pokojowych.

Jednak w przestrzeni kosmicznej rządzą zupełnie inne prawa i technologie, które mogą służyć nauce lub zwiększeniu bezpieczeństwa, mogą mieć także charakter wojskowy. Przykładowo urządzenia przeznaczone do usuwania śmieci kosmicznych równie dobrze mogą zostać wykorzystane do uszkadzania lub niszczenia innych satelitów.

 

Również w tym przypadku, testowana przez Rosję nowa nieznana nam technologia może mieć więcej niż jedno zastosowanie. Stany Zjednoczone zauważyły, że ten sam rosyjski satelita wykonywał w przeszłości nietypowe manewry w pobliżu amerykańskiego satelity.

 

W ostatnich latach coraz więcej mówi się o bezpieczeństwie na orbicie okołoziemskiej. Nie chodzi tu tylko o śmieci kosmiczne - Chiny i Rosja ewidentnie rozwijają broń antysatelitarną, a to oznacza, że inne państwa również będą musiały zacząć tworzyć systemy obronne dla swoich własnych satelitów. Nieuchronnie prowadzi to do kosmicznego wyścigu zbrojeń.

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.7 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika dziadek

ROSYJSKI TEST   26.07.2020

ROSYJSKI TEST   26.07.2020

 

Ponoć wszystkim nie po nosie

Robią Ruscy test w kosmosie

Amerykan rzekł, że marny

Ten test anty, satelitarny.

 

Jak donosi swojska prasa

Po kosmosie balon hasa

Sasza w nim, co przed wirusem

Uciekł z żoną i z bambusem.

 

Ponoć niezle jest napity

Strącił już dwie satelity

Jak nie znajdą więcej wódki

Opłakane będą skutki.

 

W Stanach alarm w Anglii raban

Trzeba uspokoić draba

Wódki jednak trzeba tony

Żeby był zadowolony.

 

Rosja twierdzi pokojowo

Test związany jest z odnową

Bo z Chinami mają pakę

Tylko oni wolą sake.

 

Przyjąć trzeba politykę

Jak tu zwalczyć tą technikę

Ten chce wódki, ten chce sake

I w kosmosie mamy drake.

 

Zróbcie coś z tym mędrcy świata

Bo alkohol w kosmosie lata

Jak zasiedzi się na stałe

Niebo straci całą chwałę.

Portret użytkownika Jestem który jest

A dlaczego tylko "Rosja i

A dlaczego tylko "Rosja i Chiny" ??? a ŚMIECI ełlona moskity to co ??? BRAWO ROSJA !!! zniszczycz wszystkie ŚMIECI w kosmosie, obócić w pył i proch !!! zeby było POKOJOWO bo kosmos jest CZARNY !!!

Portret użytkownika Quark

Wszystko jest względne w

Wszystko jest względne w odniesieniu do czegoś .. ziemia np. porusza się po orbicie z prędkością 108.000 km/h , dla nas to bardzo szybko ale patrząc na to z boku to ledwie zauważalny ruch ... bo potrzeba aż 365 dni by ziemia z tą prędkością okrążyła słońce ... w 1 rok. Przy średnicy ziemi ok. 12.600 km by ta przesunęła się obok swojej obecnej pozycji potrzeba aż 5 min.

Portret użytkownika X

Johny,

Johny,

nie poruszał się z żadną "wyjątkowo dużą prędkością" ale raptem 640km/h.  Czyli znacznie wolniej niż miliony mikrometeorytów śmigających każdego dnia po okolicy. 

Zastanawia jednak jak ustalono wystrzelenie tego obiektu, bo musiał być monitorowany szczególnie dokładnie i non stop. Musiał być śledzony i cały czas filmowany.  Radar by tego nie ustalił, gdyż nie odróżni mikrometeorytu śmigającego "obok" od pocizku "z".

Pozatem do ostrzeliwania cudzych satelitów lepiej nadają się loftki niż pociski karabinowe, bo szansa trafienia znacznie rośnie.  Więc coś tu tentego.

Strony

Skomentuj