Roboty i sztuczna inteligencja doprowadzą do upadku 5 milionów miejsc pracy

Kategorie: 

Źródło: Jakub Kajdaniuk CC BY-NC-ND 2.0

Czwarta rewolucja przemysłowa nadchodzi wielkimi krokami. Roboty i sztuczna inteligencja stają się alternatywą dla pracowników fizycznych i umysłowych. Prawda jest taka, że w przyszłości niemal każdy z nas będzie w pewnym stopniu zagrożony utratą pracy. Proces zautomatyzowania zawodów będzie zachodził powoli lecz konsekwentnie.

 

Niektóre analizy brzmią wręcz alarmująco. Eksperci z Instytutu Nomura po przeprowadzeniu odpowiednich badań stwierdzili w zeszłym roku, że roboty mogą w przyszłości zastąpić nawet 50% siły roboczej w Japonii. Chodzi przede wszystkim o pracę fizyczną, więc osoby kreatywne nie powinny się tym przejmować, przynajmniej na dzień dzisiejszy.

 

Amerykańscy badacze doszli do podobnego wniosku - około 47% pracowników w USA jest zagrożonych utratą pracy. Istnieje spore ryzyko, że transport, logistyka oraz wsparcie administracyjne zostanie zautomatyzowane. Tymczasem analiza przeprowadzona na zlecenie ING-Diba ostrzega, że automatyzacja zawodów będzie miała radykalny wpływ na niemieckie społeczeństwo.

 

Spośród 31 milionów pracowników, nawet 18 milionów straci swoją pracę. Inteligentne algorytmy będą mogły w znacznej mierze zastąpić pracowników administracyjnych, co dotyczy aż 68% osób w tym sektorze. Również mechanicy oraz operatorzy maszyn będą mogli czuć się zagrożeni. Prawie 60% mieszkańców Niemiec straci pracę na rzecz robotów w nadchodzących dekadach.

 

Na Światowym Forum Ekonomicznym przedstawiono w poniedziałek raport który głosi, że pracownicy administracyjni i biurowi staną się ofiarami czwartej rewolucji przemysłowej. Dokument wskazuje, że w najbogatszych krajach ponad 7 milionów miejsc pracy zostanie zlikwidowanych, ale zostanie to zrekompensowane powstaniem ponad 2 milionów nowych stanowisk, np. w usługach profesjonalnych i mediach. W tym momencie ważne jest aby zadbać o odpowiednią edukację. Raport ostrzega, że około 65% dzieci, które rozpoczynają dziś szkoły podstawowe, nie będą mogły znaleźć w przyszłości pracy.

 

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

 

Źródło: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/automatyzacja-zawodow-sprawi-ze-2020-roku-zniknie-5-milionow-miejsc-pracy

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika señor_muerto

Osobiście jestem za tym aby

Osobiście jestem za tym aby maszyny wyręczały ludzi w uciążliwych i niebezpiecznych dla zdrowia pracach. Co w tym złego ? Kiedyś gdy wprowadzono pierwszy traktor wielu ludzi powiedziało, że nic nie zastąpi konia...  Wszystko co nowe wszystko co inne wiadomo , że prowadzi do strachu u człowieka. Co więcej ludzie mają zniekształcony obraz maszyn poprzez fantastyczno - katastroficzne filmy typu Terminator etc. Jestem jak najbardziej za maszynami , którę wyręczają ludzi w pracy ale jestem przeciwnikiem prac nad sztuczną inteligencją bo to wiadomo, że pójdzie w kierunku dążącym do zniewolenia ludzi.  Nie rozumiem jednak fali krytyki przez wielu gdzie krzyczą, że przez te złe roboty ludzie tracą w fabrykach pracę. Może powiem tak wszyscy mówią o robotach , które wyganiają ludzi i ich pracę rąk zwłaszcza w fabrykach, a jak wielu nie kojarzy rozwoju automatyzacji z...internetem ? Ilu z Was zrobiło zakupy w sklepie internetowym szybko, wygodnie a nawet i dość często taniej, czy w tych momentach ktoś pomyślał ilu ludzi traci pracę w normalnym sklepie na rzecz ich internetowego odpowiednika?, to samo ma się z wypożyczalniami wideo, ile upadło na rzecz filmów online.  Zanimi zaczniemy krytykować ten temat, warto zastanowić się tak naprawdę jakie korzyści niesie dla ludzi taka automatyzacja i to tak naprawdę ludzka wygoda doprowadza do tego stanu rzeczy. Osobiście jestem przekonany, że to bardziej należy się obawiać ludzi , którzy nami sterują aniżeli maszyn, które bez  wiedzy i woli człowieka nie będą mogły funkcjonować.  Pozdrawiam

Portret użytkownika jaa

Wczoraj wieczorem leciał film

Wczoraj wieczorem leciał film na H2 z serii Starożytne odkrycia 3: Biblia i nauka.

Między innymi pokazali, że w scenie z "samoistnego" palenia drewna na ołtarzu mogło nie być "cudu" tylko chemia.
A to pośrednio dowodzi, że w starożytności niektórzy mieli dość sporą wiedzę z zakresu chemii, fizyki, mechaniki, astronomii itp. I, że ta wiedza była wykorzystywana w celach, tak zwanych religijnych. Podobno ta scena była mniej więcej taka: były dwie grupy, jedna chciała czcić jednego BOGA, druga chciała czcić innego BOGA. Zwolennik drugiego zaproponował, żeby czcić prawdziwego, bez względu który będzie tym prawdziwym. A, żeby się przekonać czy i który jest prawdziwy zaproponował, żeby każda grupa zbudowała ołtarz i modlitwami poprosiła swojego BOGA o to żeby ten ołtarz zapalił się samoistnie. Ci drudzy się zgodzili. Najpierw oni zbudowali ołtarz, modlili się, modlili i nic. Ognia nie było. Potem ten co proponował, zbudował ołtarz, kazał, polać go wodą, kilkoma "beczkami" wody i po chwili ogień się pojawił i ogarnął cały ołtarz. Co w sumie oznaczało, że BOGIEM prawdziwym jest ten BÓG, którego on "wyznawał" czyli JAHWE, czy jak to się pisze. Ale w programie powiedzieli, że wapno gaszone, które wtedy znano, plus siarka, którą też znano, plus nafta, którą znali nieliczni wchodzą w rakcję i tworzą dość wysoką temperaturę wystarczającą do zapłonu. Przeprowadzili eksperyment i wyszło, że gdyby zamiast wody lub jej części nalał tamten facet właśnie nafty, to w taki sposób tamten ołtarz mógłby się zapalić ogniem "znikąd". Oczywiście nie wykluczali, że to BÓG zesłał ogień, ale pokazali, że inne rozwiązanie mogło być możliwe. Było też o ARCE PRZYMIERZA, i też im wyszło, że mogłaby lewitować. Ale tu akurat zabrakło mi wytłumaczenia dlaczego porażała tych, którzy ją dotykali bez "uprawnień". A wygląda jakby porażała prądem. Możliwe, że skoro była zbudowana z drewna i złota, to może jeszcze z jakiegoś "tajnego" składnika, może ołowiu. I może odpowiednie proporcje i kolejność "zamontowania" w takiej skrzyni, mogła powodować jej "lewitację" oraz wytwarzać jakieś pole elektryczne bądź elektryczno-magnetyczne. Ale to już doświadczalnie trzeba by badać. W każdym bądź razie kontekst jest taki, że w starożytnym Egipcie i pewnie nie tylko tam, mieli dość sporą wiedzę z zakresu nauk ścisłych, psychologii i pewnie jeszcze takich, o których nie mamy pojęcia. Skoro potrafili recytować z pamięci wiele wersetów po kolei, to umysły musieli mieć tęgie.

Portret użytkownika Pieklo

Mowiac o sztucznej iteligecji

Mowiac o sztucznej iteligecji mowimy o nas ....to czlowiek storzyl (mozg)dla tak zwanego robota
i to ten wlasnie mozg jest oparty na naszym mozgu na naszych przemysleniach, zachowaniach itd.
od zarania dziejow ludzkosc sie nawzajem zabija i musimy miec ta swiadomosc ze ta sztuczna inteligecja
bedzie sie rozwijac w tym kierunku.w pewnym momecie zrozumie ze jestesmy dla nich zagrozeniem.
jest to NIEUNIKNIONE 

Portret użytkownika radko

I bardzo dobrze, to bardzo

I bardzo dobrze, to bardzo dobrze wplynie na gospodarke。 Merkel chciala taniej sily roboczej to zaprosila syryjczykow。 Dzieki taniej sile roboczej przemysl sie rozwija。 Wysokie koszty produkcji maja przez podatki  to syryjczycy wydawali sie doskonalym rozwiazaniem。 Roboty byly by jeszcze lepszym。 Dzieki temu produkty bylyby tansze, tak dziala wolny rynek i rywalizacja miedzy przedsiebiorcami。

Portret użytkownika jaa

Automatyzacja i SI nie jest

Automatyzacja i SI nie jest żadnym zagrożeniem, chociaż oczywiście może takim się stać o ile władzę nad nią sprawowaliby jacyś ludzie, którzy chcieliby mieć całą resztę jako swoich niewolników. Nadmiar dóbr też nie jest zagrożeniem. "Brak" pracy też nie jest. Oczywiście w " okresie przejściowym", zanim taki system, jak mniej więcej opisałem w innym artykule, zacząłby funkcjonować na całej Ziemi, a to chyba jest warunek podstawowy,, dochodziłoby do różnych sytuacji krytycznych, indywidualnie tragicznych. Ale, biorąc pod uwagę schemat rozwoju jaki tu funkcjonuje, stwierdzić można, że "straty w ludziach" zawsze były. Co do Jezusa Chrystusa, o którym tu ktoś tyle pisze. Nie chcę sie tu wdawać w jakieś polemiki, zwłaszcza, że trudno odnosić się do ideologicznych założeń i to takich, które, jak czytam, są reakcjotwórcze. Jezus, z tego co można by sądzić, uważał, że ludzie mają różne możliwości i, że nie muszą godzić się na ograniczenia narzucane przez władzę. Bo, ta, zwłaszcza religijna, nie działa często dla dobra tegoż człowieka, czyli dla rozwijania jego "więzi" w kierunku oczekiwanym przez "BOGA" i przyjaznym człowiekowi, a wręcz przeciwnie - działa w kierunku jego zwiedzenia i poniekąd zniewolenia. Wracając do SI i automatyzacji. Praca jako taka byłaby pewnego rodzaju doświadczeniem, oczywiście z możliwością zdobywania tych punktów, o których pisałem. Ale nie po to żeby całe życie pracować, ale po to żeby ludzie też mieli wiedzę oraz doświadczenie związane z daną czynnością. To, że automatyzacja może zastapić człowieka, to jedno, a to, że ludziom do ich rozwoju potrzebne jest też wykonywanie różnych czynności (zwanych pracą) to drugie. Z tym, że pewnie nie byłaby to praca stała, ciągła, ale taka na zasadzie kilku miesięcy. Pewnie zacznie się od tego, że ludzie będą na przykład pracować pół roku, a drugie pół zajmować się sobą i swoim rozwojem. A w tym czasie inni będą pracować na ich miejscu. W ten sposób chociaż częściowo zlikwiduje się braki w zatrudnieniu i w dochodach. Potem to się rozwinie, jak zresztą wszystko inne. Rzecz w tym, że żeby być w czołówce należy zaczynać wcześniej, zanim jeszcze inni "załapią" jakie czasy nadchodzą i jak się w nich odnaleźć. Wtedy można pilnować kierunku w jakim będzie się sytuacja rozwijać.

Portret użytkownika Mojeimię44

Przepraszam kolego ale ile

Przepraszam kolego ale ile razy mam powtarzać, że archekracja to nie teokracja? Ile razy muszę pisać, że to nie ma znaczenia czy któryś z magistrów inżynierów architektury kraju będzie wierzący czy nie i w co będzie wierzył? Czemu wy się tak tego kurczowo trzymacie? Przecież to jest bardzo proste. Jeśli okaże się, że pod patronem Jezusa nasz kraj osiągnie jako pierwszy na świecie długowieczność, przerzuci się na darmową energię, stworzy system spółdzielczy gdzie każda osoba będzie miała swoje piękne miejsce, pewne i bespieczne to cały świat pójdzie za głosem naszego kraju. A wtedy, kto wie może kilka milionów ludzi się nawróci? Skoro kraj zmieni się w raj a nad tym wszystkim pod patronatem Jezusa Chrystusa zapewne sporo osób zrozumie, że nie ma to jak w raju u Pana Boga za piecem. To taka wiesz- sugestia ale broń Boże nie potępiam innowierców. Rzek jest tysiące a i tak płyną do jednego oceanu. Tak samo dróg jest tysiące a i tak w swoim czasie wszystkie będą prowadzić do pięknego raju jakim będzie Polska pod panowaniem archekratów. Zrozum, że nikogo nie chcę na siłę nawracać. To po owocach go poznacie. A jego drzewa dadzą najsmaczniejsze owoce z całego sadu bo to owoce z mądrego drzewa nieba Smile A rosną tylko w nowej arce przymierza pod osłoną tarczy SIPAR gdzie złoty jest prawdziwie złoty i nikt nie będzie już nigdy mógł nim manipulować. Pamiętaj Złoto to pieniądz Boga a w Polsce masz złotówkę! Myślisz, że to przypadek? Zbyt dużo tych przypadków trochę a z czasem dojdzie do tego, że zrozumiesz to jakie wszystko ma znaczenie. Ludzie się zsynchronizują. Sam zobaczysz. Będziesz żył 300 lat w dostatku. Powodzenia przyjacielu.
Ps. System punktów to typowy twór technokratów. 

https://plus.google.com/u/1/?hl=pl moje schizmy i przemyślenia

Portret użytkownika jaa

złoto po polsku jest złoto. A

złoto po polsku jest złoto. A część tego słowa czyli zło ma zupełnie inne znaczenie niż dobro więc ktoś mógłby pomyśleć, że złotówka jak i złoto, jak i złorzeczyć oraz pewnie kilka innych słów ma w rzeczywistości źródło nie tam gdzie ma je dobro. A, jak tu chyba ktoś napisał, BÓG czy też Chrystus, to nie są godła, tylko wzorce skupiające ludzi chcących postępować zgodnie z pewnymi zasadami i także tak postępujących. Bez "sztucznego" narzucania lub intronizowania, bo to dyktatura. Co zaś do samej idei, bo jak rozumiem, ma być dobrowolna, to siłą rzeczy, jak też tu ktoś napisał, musiałaby być realizowana odgórnie, czyli z zaleceń tego Jezusa Chrystusa. Bo oddolnie to już wielokrotnie próbowano, bo nie raz i nie dwa, niesiono sztandary z Jezusem Chrystusem. A mi się wydaje, że wg pewnych założeń, budowanie "boskiego" społeczeństwa opiera się na współnym przestrzeganiu pewnych zasad, co siłą rzeczy jest nierealne, a jeżeli jest realne to trudno osiągalne. I, żeby nie było lekko, to wiele społeczeństw realizuje w miarę dobrze te założenia, nawet bez intronizacji Jezusa Chrystusa (jak chcą niektórzy, bo przecież nie wszyscy) na swojego króla czy kogoś tam. A do tego taka intronizacja to w oczywistym pojmowaniu prowokacja względem niechrześcijan. I to nie tylko w Polsce, ale też wszędzie indziej. Gdyby to było takie bezskutkowe, to już dawno wielu by skorzystało z tego patentu, bo przecież to nie jest polski patent.

Portret użytkownika Anonymous Info Army

Witam Serdecznie.

Witam Serdecznie. Zmianynaziemi śledze od początku istnienia tego portalu informacyjnego. To mój pierwszy post na tej stronie. Aartykuł jest wzorowany na dzisiejszych wiadomościach TVN24BIS, a dokładnie na redaktorze o imieniu i naziwsku - Łuasz Kijek Tvn24bis.pl, który o godzinie 14:00 był na Forum ekonomicznym w Davos i mówił o tych pięciu milonach bezrobotnych, przyszłych bezrobotnych, co ciekawe - źródło tylkonauka.pl. Chyba chcieliście napisać www.tvn24bis.pl. Z reguły głupi wymysł lub analiza propagandowej telewizji TVN redaktora Łukasza Kijka o pięciu milionach bezrobotnych, to tylko głupi wymysł redaktora Łukasza Kijka. Serio ?.

Strony

Skomentuj