Roboty pracujące w japońskim hotelu nie radziły sobie z ludzkimi zadaniami i zostały "zwolnione"

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Japoński hotel Hen-na miał odzwierciedlać przyszłość, w której wszystkimi sprawami będą zajmować się roboty, zastępując tym samym "nieefektywnych" ludzi. Ambitna strategia nie przyniosła jednak sukcesu, ponieważ właśnie podjęto decyzję o zwolnieniu ponad połowy mechanicznej obsługi, która częściej stwarzała problemy niż je rozwiązywała.

Dotychczas w hotelu Hen-na (w języku japońskim oznacza to "dziwny") pracowały 243 roboty. Od tej pory będzie ich znacznie mniej, ponieważ postawiono pozbyć się ponad połowy sprawiających problemy cyborgów. Przykładowo robot Chu-ri, widoczny na poniższym zdjęciu, nie opanował umiejętności odpowiadania na pytania, pomimo iż domyślnie miał pełnić rolę najbliższego asystenta gościa. Wielu wizytujących skarżyło się też, że robot potrafił aktywować się w nocy i ich obudzić.

Chu-ri to tylko jeden z wielu przypadków nieudolnej "zero-jedynkowej" obsługi. Roboty recepcjoniści potrzebują pomocy w meldowaniu gości, boty dozorcy nie potrafią niczego naprawić, mechaniczni tragarze nie umieją samodzielnie wejść do pokoju, a roboty rozrywkowe notorycznie ulegają awariom.

 

Menedżer hotelu, Takeyoshi Oe i prezes hotelu, Hideo Sawada, potwierdzili, że bezpośrednią przyczyną zwolnień robotów były ich ograniczenia. Dodali zarazem, że technologia rozwija się w niesamowitym tempie i szybko przestaje działać. To, co wydawało się przełomowe w 2015 roku, cztery lata później nadaje się tylko do utylizacji, a zamienniki są bardzo drogie. Być może warto pomyśleć o zatrudnieniu tradycyjnej pokojowej, która będzie tańsza w utrzymaniu i prawdopodobnie po 4 latach nadal będzie poprawnie wykonywać swoje obowiązki.

 

Sawada nareszcie zrozumiał, że roboty od wszystkiego nie są potrzebne, ponieważ w niektórych sytuacjach tylko denerwują ludzi, a hotele powinny z nich korzystać tylko wtedy, gdy ma to logiczne uzasadnienie. Przyszłość może być przyjemna, ale należy w tym wszystkim zachować odrobinę rozsądku.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika kapitan ameryka

Widac logika japonczyków jest

Widac logika japonczyków jest taka sama jak polskich pracodawców.Jest jedna zasada jaka płaca taka praca,roboty robiły za darmo bo mysleli ze sa tempe ,a one widac były inteligetne na tyle że miały te świadomość iz sa wykorzystywane do niewolniczej darmowej pracy.Zamiast zmotywowac finansowo to zwolnić.Motywacja finansowa powoduje ze każdy pracuje lepiej wydajniej i nagle mu sie przypomina że wie wiecej niz wczesniej.

+ Jestem zajebisty    - Jestem waszym guru

Portret użytkownika SN69

Prowadzisz jakiś własny

Prowadzisz jakiś własny biznes ? Bo jeśli nie, to proponuję spróbować podnosić wynagrodzenie zanim ktoś na to zasłuży, i wtedy sprawdzić czy to działa tak jak myślisz. Z mojego doświadczenia wynika że jest wielu takich pracowników którym obojętnie ile zapłacisz i tak pracują tak samo, innym możesz istotnie podnieść stawkę a po jakimś czasie i tak dowiesz się że to za mało. W normalnych relacjach między pracodawcą a pracownikiem jest pełne zrozumienie, że są sobie na wzajem potrzebni... co żadko występuje... Tak więc jeśli pracownik nie spełnia oczekiwań pracodawcy, to podniesienie wynagrodzenie nic nie zmieni... trzeba szukać nowego. Ten sam problem występuje zarówno w biednych jak i w bogatych krajach, i żeby było jasne mam na myśli uczciwie działające firmy.

Portret użytkownika Tymodeusz

Mnie tylko zastanawia jedno.

Mnie tylko zastanawia jedno. Kiedyś głòwnie będą pracowały roboty przy produkcji np. smartfonòw a masowo bezrobotni na wysokim socjalu będą je kupować. Więc poco bogatym będą inni ludzie? Mogą ich się ich pozbyć lub pozostawiając samym sobie cofając ich do średniowiecza. Tylko co jeśli systemy komputerowe przeanalizują i pomyślą : właściwie po co nam bogaci ludzie? Trzeba usunąć ten defekt nieprzydatny z systemu.

Portret użytkownika hs100

Fabryka Apple w Chinach jest

Fabryka Apple w Chinach jest już całkowicie zautomatyzowana, moze jest tam jeden portier. Co do programów to jak na razie ich autorami sa ludzie-programiści, więc w rezultacie to człowiek określa kto jest przydatny a kto nie, a co najwyżej winę zwala na komputer.

 A właścicielami fabryk robotów i fabryk komputerów, pracodawcami dla programistów są z reguły ludzie bogaci. Jak sądzisz kogo komputery wskażą jako 'nieprzydatnego ?'

 

 

 

 

Skomentuj