Roboty budowlane są już w stanie same tworzyć konstrukcje budynków

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Eksperci ze Szwajcarskiego Federalnego Instytutu Technologii w Zurychu opracowali metodę budowy domów drewnianych za pomocą robotów. Maszyny będą mogły nie tylko samemu wycinać potrzebne elementy drewniane, ale również połączą je ze sobą.

Nowa technologia nie tylko upraszcza proces tworzenia konstrukcji z drewna, ale również umożliwia stworzenie kompleksowego projektu w komputerze, który może zostać potem szybko i sprawnie wykonany przez zrobotyzowane maszyny.

 

Dotychczas na rynku stosowano roboty do cięcia drewna, które są w stanie wycinać finezyjne kształty i umiejscawiać w odpowiednich miejscach, ale potem montaż tak przygotowanych podzespołów wykonują pracownicy dokręcający śruby w belkach. Tym razem eksperci od robotyzacji ze Szwajcarii postanowili nauczyć zrobotyzowane ramiona również składania elementów we właściwych. Skręcanie ich za pomocą śrub nadal wykonują ludzie, ale nic nie stoi na przeszkodzie zrobotyzować również tą część montażu. 

 

W ramach eksperymentu, roboty stworzyły sześć drewnianych modułów, z których w miejscowości Dübendorf zmontowano potem dwukondygnacyjny budynek mieszkalny o powierzchni ponad 100 metrów kwadratowych. Wiele osób wątpi, że to już czas na robotyzację w budownictwie, ale czas robotów wykonujących konstrukcje drewniane czy stalowe, najwyraźniej już nadszedł.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)



Komentarze

Portret użytkownika Lommo

Automatyzacja prac

Automatyzacja prac konstrukcyjnych w technologiach budownictwa drewnianego to nie jest coś szczególnie nowego. To nie tak że nagle ktoś wpadł na pomysł zastosowania urządzeń zrobotyzowanych. To ewolucyjny krok , bo już w latach 70 -tych XX w. były w USA automatyczne linie prefbrykacyjne sterowane programem pisanym na taśmach perforowanych (a to jeszcze bardziej wiekowa metoda w przemyśle), takie automaty na te taśmy docinały elementy i gwozdziowały. Centra CNC do wykonywania podzespołów domów to są znane od lat 90 - tych XX wieku. Nie trzeba chyba dodawać że nawet doświadczony fachowiec nie ma szans na tempo i precyzję wykonawstwa w starciu z automatem czy robotem sterowanym programem komputerowym. Oczywiście bez udziału człowieka przy montażu końcowym i tak się raczej nie obędzie ale sęk w tym że ten udział licząc w godzinach pracy w stosunku do starych metod jest drastycznie mniejszy. Już 10 lat temu byłem w szoku jak w jeden dzień można położyć dachy na 2-óch ciągach szeregówek. Całe sprefabrykowane przez centra CNC połacie dachowe (był udział człowieka w produkcji w kwesti docięcia wełny mineralnej i montażu okien połaciowych). A na placu budowy dzwigiem unoszono z platform łączone zawiasami w kalenicy całe większe fragmenty dachów. Człowiekowi zostało tylko wkrecić wielkie wkręty. A to wszystko pasowało do ścian bo one mimo że murowane to jednak też były cięte komputerowo w fabryce i dośc znacznych rozmiarów klejone na cienką spoinę. Takie rzeczy oczywiście przy jednostkowych budynkach i tak się nie opłacą, ale jak wiadomo deweloperzy i wielkie firmy nie bawią się małą skalę. Oczywiście naprodukowac można ale musi być jeszcze na to klient. Jak nie zarobi i nie będzie miał pieniędzy to nie kupi. A tym bardziej masowa produkcja wymaga masowego klienta którego ta automatyzacja tępi. Tak że to wszytko się nie bardzo trzyma kupy na lini produkcja - konsument. Bo nawet takie długie i niby na drobne raty kredyty wymagają spłacania, co wcale nie jest pewne. Bo akurat w tym kraju gdzie wówczas brałem udział przy tych szergówkach to masowo przybywa porzucanych kredytów hipotecznych.

Skomentuj