Robert Kubica wraca do Formuły 1! Orlen sponsorem zespołu Williams F1

Kategorie: 

Źródło: Twitter / Williams F1

Stało się! Polski jedynak w Formule 1 powraca do kokpitu bolidu i w przyszłym roku będzie regularnym kierowcą wyścigowym teamu Williams. Polak powraca do ścigania się w królewskiej serii motorsportu po 7 latach walki o zdrowie na skutek obrażeń doznanych w wypadku w rajdzie Ronde di Andora.

 

Kariera Roberta Kubicy, kierowcy wyścigowego i rajdowego, to gotowy scenariusz na film. Jako młody chłopak opuścił dom rodzinny i przeniósł się do Włoch gdzie zaczynał osiągać sukcesy w kartingu. Potem przesiadał się w coraz mocniejsze bolidy, aż został mistrzem Formuły Renault 3.5, co otworzyło dla niego drzwi przed Formułą 1.

 

Zainteresowanie jego osobą wyrażał zespół Minardi, Renault oraz BMW Sauber. Ostatecznie Robert Kubica został kierowcą rezerwowym właśnie tego ostatniego teamu i pozostał w nim przez niemal 4 lata od 2005 do 2010. Potem Kubica związał się z Renault F1. Jeździł dla tego zespołu tylko przez rok i nie rozpoczął sezonu 2011/2012 ponieważ 31 stycznia 2011 roku uległ tragicznemu wypadkowi na trasie rajdu Ronde di Andora we Włoszech.

Źródło: Twitter

Bariera drogowa zamiast chronić wbiła się w auto Polaka masakrując mu prawą część ciała. Początkowo nie było jasne czy Kubica przeżyje, a jeśli przeżyje to czy nie zostanie mu amputowana ręka, co byłoby definitywnym końcem jego kariery. Po wielu operacjach udało się ją jednak uratować. Odbudowano zmiażdżoną dłoń i łokieć i dzięki rehabilitacjom przywrócono w nich jako taką sprawność ruchową.

 

Jest to oczywiste, że Robert Kubica po wypadku w rajdzie Ronde di Andora, stał się osoba niepełnosprawną. Ruchomość prawej ręki i zdolność manipulowania dłonią, nigdy już nie osiągną stanu sprzed wypadku. Mimo to Kubica nie poddał się i nawet jako niepełnosprawny, postanowił wrócić do ścigania. Zdecydował się na starty w rajdowych mistrzostwach świata, WRC i mistrzostwach Europy, ERC. Jednak nie ukrywał, że traktuje to jako formę rehabilitacji i jego celem jest powrót za kierownicę bolidu Formuły 1.

Źródło: Twitter

Udało mu się to osiągnąć 6 czerwca 2017 roku, kiedy został zaproszony do testów przez zespół Renault F1. Poszło mu bardzo dobrze i wszyscy uznali, że powrót Roberta jest już bardzo blisko. Ostatecznie jednak nie stało się to w sezonie 2018. Robert Kubica był bardzo blisko zatrudnienia jako kierowca wyścigowy, ale musiał zadowolić się pozycją kierowcy rezerwowego, bo zaważyły pieniądze idące za Rosjaninem, Siergiejem Sirotkinem.

 

To co nie udało się Kubicy w zeszłym sezonie udało się teraz. Oczywiście nie obyło się bez wsparcia finansowego idącego za naszym kierowcą. PKN Orlen stał się sponsorem zespołu Williams F1, a kwota kontraktu opiewa ponoć na 10 mln euro rocznie. W zamian logo Orlen znajdzie się na bolidzie i w strefie zmiany opon. 

Powrót niepełnosprawnego Roberta Kubicy do sportu, który wymaga od kierowców nadludzkich umiejętności, to niewątpliwie sensacja. Dodatkowo smaczku dodaje fakt, że Kubica wróci do ścigania się w prywatnym zespole Formuły 1 należącym do innego niepełnosprawnego, sparaliżowanego po wypadku samochodowym sprzed lat, Franka Williamsa.

Formuła jeden to jeden z najchętniej oglądanych sportów na świecie. Transmisje zawodów są oglądane średnio przez 2 miliardy ludzi w 200 krajach świata.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika 44

szkoda że taka małość i

szkoda że taka małość i zawiść tu dominuje, miałem nadzieję iż to miejsce zbierania się bardziej światłych jednostek....

ktoś tu dużo o zrozumieniu pisze a niczego nie rozumie (nie on jeden).....

wg niektórych z was RK to nikt, tyle że w przeciwieństwie, to nim zachwyca sie świat 

Portret użytkownika hevy

Małość? Zawiść? Może jeszcze

Małość? Zawiść? Może jeszcze megalomania i masz obraz Kubicy. Nie intersuje się F1 czy innymi sportami samochodowymi. Oglądałem 3 filmiki z Kubicą i 4-go nie przetrawię. Rozumiem, że dobrze, bardzo dobrze jeździ choć debilnie i wariacko, może jest za głupi żeby myśleć o swoim życiu?

Portret użytkownika finktank

 

 

to jest absolutne kuriozum na skale światową,  premier kraju , wtedy kiedy był jeszcze prezesem prywatnego banku, daje się nagrać i cieszy sie z wypadku Kubicy, teraz kiedy jest premierem zleca by państwowa spółka sponosrowała Kubice , państwowa monopolistyczna społka, odda swój zysk, ponieważ premier złożeczył na Kubice, czyli podatnicy płacą za wybryki premiera kiedy był jeszcze prezesem banku, takie rzeczy tylko w Polin, bananowej republice nad wisła, gdzie ludnosć tubylcza ma mantelność niewolnicza od stuleci

Portret użytkownika baca

o ile można zrozumieć

o ile można zrozumieć himalaistów którzy lezą w góry i tam często z narażeniem życia ktoś im musi ratować dupy... no bo lezą tam gdzie nikogo przed nimi nie było - bardziej lub mniej sensowny ale to zawsze jakiś powód... to w ogóle nie kumam woźniców, którym ktoś uratował po wypadku dupy...

tyle starań doktorków, terapeutów, rodziny no i tyle kasy i tyle zachodu... po co?

no po co?

po to żeby znowu woźnica się rozbił jeźdżąc kompletnie bez sensu po jakiejś pętli jak upośledzony osioł w kieracie?

rozumiem alpinistów bo ci chcą dotrzeć tam gdzie ich nie było... odkryć nowe... ale woźnica?

toż on na pamięć zna każdy zakręt, na każdym torze, na każdej trasie...

zamiast się cieszyć że wyszedł cało i resztę życia w zamian uszanować... będzie po raz kolejny powtarzał dokładnie te same błedy...

no i zapewne dokłądnie w tym samym miejscu jeszcze raz się rozpie*oli...

ech Kubica... w ferworze "kariery" "celebryta-idol" gawiedzi zapomniał do jakiejś szkoły zajrzeć choćby na chwilę - widocznie nie było żadnej na trasie - ten koleś ma tylko podstawówkę do licha - taka jest prawda no i raczej kiepskie posiada umiejętności jeżdżenia, skoro innym woźnicom udało się przejechać tamtą trasę bez zawijania się w jakieś barierki...

oczywiście przyłaczam się do życzeń sukcesów, zdrowia etc... ale te życzenia mają taki sam efekt jak życzenia pijakowi aby nie chlał...

 

Portret użytkownika Max 1983

W swoim wywodzie nie bierzesz

W swoim wywodzie nie bierzesz jednego pod uwagę.Ten "woźnica"w jeden rok zarobi więcej niż wszyscy odwiedzający tą stronę(możliwe że i z rodzinami)razem wzięci przez całe życie.Tak więc jesli ktoś już jest głupi to ludzie którzy to oglądają, a nie on.Choć tak tez bym tego nie nazywał bo to kwestia upodobania ,to tak jakby mówić że ktoś jest głupi bo lubi słodycze....jeśli się to ludziom podoba ,to niech płacą za bilety ,abonamenty w tv itp ich sprawa.

Nie wiem co ma do tego jego podstawówka??Tu chodzi o umiejętności kierowania samochodem wyścigowym, a nie rozwiązywania zadań matematycznych??Zabrzmiało jak wywyższanie się nad kimś bo ty masz papierek a on nie ,albo jak...zawiść że ty sie uczyłeś wiele lat i guzik masz, a on ma miliony i popularność.

Sport który uprawia ,wymaga odwagi i mimo ulepszeń technicznych bolidów ryzykowania życia, ja mu nie zazdroszcze tylko powodzenia życzę .

A co do tego że ma marne umiejętności jak twierdzisz ,faktycznie czestotliwośc wypadków u niego jest bardzo czesta ,nie znam się na sportach motorowych nie sledze ich i czasem nie rozumiem jego fenomentu ,ale wiem ze F1 to ogromny biznes i gdyby z niego był jak to napisałes "woźnica"a nie wybitny kierowca, to nikt by w niego setek milionów nie inwestował.

A jeszcze jedno wiesz że np najlepsi koszykarze NBA za jeden mecz(48 minut biegania na parkiecie i rzucania piłką do kosza ,gdyby tak spłycać sport jak ty to robisz_)otrzymują około 150 tysięcy dolarów!!!!Za jeden mecz!!!

Świat to zło i powinien przestać istnieć.Ludzie większości to gnidy i życzę im tego samego.Bóg??A Boga mam w tym samym miejscu gdzie on ma mnie.

Portret użytkownika Arya

Wiesz w jakim sporcie jest

Wiesz w jakim sporcie jest najwięcej kontuzji? W piłce nożnej. Powinni jej zakazać. Zresztą tak jak kazdego innego sportu, bo w tym wszystkim chodzi o to, czego ludzie domagali się już w starożytnym Rzymie, a mianowicie igrzysk i chleba. Wszelki sport ma na celu zająć czymś pospółstwo, podczas gdy elity wdrażają NWO.

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Max 1983

Nie przesadzaj!!Ludzie sie

Nie przesadzaj!!Ludzie sie nie garną do sportu żeby zadowolić elity NWO, tylko dlatego że to kochają.Dzieciaki od małego biegają za piłką ,rzucają do kosza czy grają w siate albo ręczną bo to świetna forma zabawy.A później ci którym zabrakło talentu ,albo chęci do ciężkiej pracy ,podziwiają tych którzy realizują te dziecięce marzenia ,ale dają też swietne widowisko.Tak jak idziesz do kina obejrzeć film czy do teatru przedstawienie, tak idziesz na obiekt sportowy podziwać sportowców.Nikt nie wymyślił piłki nożnej dla jakiegoś planu ,ona po prostu jest bo ludzie to kochają.Zgadzam się jednak że zarobki w sporcie przekroczyły dawno wszelkie granice przyzwoitości ,a komercja ,i ciągłe dążenie do przekraczania barier sprawiło że mamy co raz więcej naćpanych cyborgów a nie sportowców.

Ale ja jednak nadal jak widzę jak Messi kiwa rywali, albo LeBron James fruwa nad obręczami to jestem tym zachwycony.Jeśli z tego powodu masz mnie za pospólstwo to trudno.

Świat to zło i powinien przestać istnieć.Ludzie większości to gnidy i życzę im tego samego.Bóg??A Boga mam w tym samym miejscu gdzie on ma mnie.

Portret użytkownika Max 1983

Wytrzymałem 5 minut tego

Wytrzymałem 5 minut tego gadania a to i tak długo::)Pomijam juz kwestie merytoryczne bo zwyczajnie to nie mój język ,ale na moje oko ten człowiek ma obsesje ...zapewne ty też.Ta obsesja to widzenie wszędzie NWO.Co innego jest wierzyć że coś takiego istnieje a nawet być o tym przekonanym, a co innego mieć obsesję.

Sport istniał zawsze ,podejrzewam że w momencie kiedy dwaj pierwsi ludzie na ziemi zorientowali się że moga biegać to po jakimś czasie zaczeli sobie robić zawody, kto jest szybszy(np ścigamy się do tego mamuta co tam stoi)Nikt nie musiał tego wymyślac.Ludzie zawsze mieli potrzebę biegac skakać ,pływać....i zawsze bo to jest w naszej naturze, chcesz to robić lepiej jak twój kolega.Z czasem normalne jest że organizuje się zawody, a wraz z nowymi pomysłami i możliwościami nazwijmy to cywilizacyjnymi zaczeto robić to na co raz większą skale.To normalny proces ,dziś oczywiście już podlegający ogromnej komercji biznes, na którym pewna grupa ludzi robi miliardy...ale co z tego??Dla mnie to po prostu nadal fajne zawody nic więcej .Jak ktoś jest głupi i się od czegoś uzależnia i daje sobie zlasować mózg to ma problem ,ale dla normalnego człowieka to tlyko rozrywka ,chwilowe oderwanie od problemów.

Nie każdy ma cudowne życie ,czasem jest tak że trzeba od rana do wieczora zapier...ć za miskę ryżu (jak mawia nasz kochany premier)i fajnie jest po całym tygodniu usiąść na kanapie ,otworzyć piwko i zobaczyć coś ładnego dla  oka i budzącego emocje.To że obejrze mecz to nie znaczy że daję się czymś manipulowac ,przestaje mnie obchodzić co się dzieje na świecie, w Polsce .Są fanatycy ludzie którym sport wyprał mózgi ,ale debile będa zawsze a dla większości normalnych ludzi to po prostu rozrywka....w życiu muszą być jakieś miłe akcenty.Mecz ,jakiś koncert ,kino,więc wyluzuj.

Gdyby zastosowac twoją miarę to NWO jest wszystkim.Nie oglądaj tv ,nie słuchaj radia ,nie czytaj książek bo przecież w każdej z tych rzeczy jest jakiś konkretny przekaz, więc ktoś może próbować za pomocą tego przekazu manipulowac tobą i twoim sposobem myślenia.

A sex??Jakby się uprzeć i iśc tym tokiem rozumowania to też wytwór NWO, bo przecież trudno o bardziej uzależniającą rzecz(nie pisze o sobie czy tobie,to spojrzenie ogólne ).Ludzie niszczą sobie życia ,kariery ,zdradzają bliskie osoby ,ryzykuja choroby ,smierć ,utratę wolności .Czyli "pospólstwo"się bzyka a elity wprowadzają wtedy swój plan prawda??Nie przesadzajmy może??Wszystko jest dla ludzi ,o ile się nie uzalezniasz i nie dajesz sobie wyprać mózgu .

Nie jestem specjalnie uczuciowym człowiekiem ,zawsze miałem z tym problem ,byłem chyba jedynym dzieciakiem w rodzinie którego nawet przytulić nie można było::)Raz w życiu pamiętam że dałem się ponieśc i sciskałem się z ojcem ,bratem to było gdy Małysz zdobywał swój pierwszy złoty medal w mistrzostwach świata.Skakaliśmy jak głupi;:)To była piękna chwila radości ,też dumy z rodaka i po prostu pięknych emocji wynikających z rywalizacji którą miałem przyjemnośc obejrzeć.Pewnie jak mój tato odejdzie z tego świata to będzie jedna z tych chwil która nad jego grobem wspomne.

Świat to zło i powinien przestać istnieć.Ludzie większości to gnidy i życzę im tego samego.Bóg??A Boga mam w tym samym miejscu gdzie on ma mnie.

Portret użytkownika b@ron

nie no może nie aż tak,

nie no może nie aż tak, gostek miał pare lat temu talent i oby mu on został to bedzie dobrze, ciężki wypadek może zdażyć się każdemu z nas i wtedy oby mieć dużo kasy, jemu się udało i dobrze że miał kase , bo bez niej już na początku ucieli by mu tą rękę twierdząc że nie da się nic zrobić, dobrze że wraca do F1 i oby przez te lata umiejętności nie mineły, bo przerwę miał długą

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Strony

Skomentuj