Reakcje jądrowe w Czarnobylu niepokoją naukowców - obawiają się kolejnej eksplozji!

Kategorie: 

Źródło: Tim Porter (Wikipedia)

35 lat po eksplozji ukraińskiej elektrowni jądrowej w Czarnobylu, reakcje rozszczepienia atomów ponownie uaktywniają się w masach paliwa uranowego zakopanych głęboko w hali reaktora. Ukraińscy naukowcy próbują ustalić, czy reakcje ustąpią same, czy też konieczna będzie interwencja nadzwyczajna, aby zapobiec kolejnemu wypadkowi.

Czujniki śledzą rosnącą liczbę neutronów z jednego niedostępnego pomieszczeń dawnej elektrownii atomowej w Czarnobylu. Informacją na ten temat, podzielił się w zeszłym tygodniu Anatolij Doroszenko z Instytutu Bezpieczeństwa Elektrowni Jądrowych (IPPPES) w Kijowie.

Widmo samopodtrzymującego się rozszczepienia lub krytyczności w ruinach jądrowych, nawiedza Czarnobyl już od dawna. Kiedy 26 kwietnia 1986 roku, stopiła się część rdzenia czwartego bloku reaktora, pręty paliwowe z uranu, ich cyrkonowa powłoka, grafitowe pręty kontrolne i piasek, zamieniając się w lawę. Ciekły materiał radioaktywny, wpłynął do piwnic hali reaktora i zestalił się w formacjach zwanych FCM, które zawierają około 170 ton napromieniowanego uranu - 95% pierwotnego paliwa.

Skalę zagrożenia wywoływanego przez FCM, najlepiej obrazuje historia formacji tego typu znanej jako stopa słonia. Gdy bowiem w grudniu 1986 roku, członkowie ekipy sprzątającej odkryli te radioaktywną masę, jej odkrywca przypłacił to życiem. Stopa słonia, była tak radioaktywna, że po upływie 8 miesięcy od katastrofy, wydzielała z siebie śmiertelną dla ludzi dawkę promieniowania, w około 300 sekund. Fotografie które widzicie powyżej przedstawiają jedno z niewielu zdjęć stopy słonia, wykonane w 1992 roku. Widać na nim wyraźnie, że promieniowanie emitowane z tego obiektu, wpłynęło na kliszę aparatu tworząc niezwykle upiorny obraz.

 

Betonowo-stalowy sarkofag, wzniesiony rok po wypadku, aby pomieścić szczątki bloku nr 4, pozwalał na przedostanie się wody deszczowej do środka. Ponieważ woda zwiększa szanse neutronów na zderzenie i rozszczepienie jąder uranu, ulewne deszcze czasami powodowały gwałtowny wzrost liczby neutronów. Ryzyko krytyczności zostało znacznie zredukowane gdy w 2016 roku zakończono konstrukcję nowego sarkofagu zwanego New Safe Confinement. Ta warta 1,5 miliarda euro konstrukcja miała na celu odizolowanie schronu, aby można go było ustabilizować i ostatecznie rozebrać. NSC chroni również przed deszczem, a od momentu jego zainstalowania liczba neutronów w większości obszarów starej elektrowni, jest stabilna lub maleje.

Sęk w tym, że w niektórych miejscach, odczyty zaczęły rosnąć, prawie podwajając się w ciągu 4 lat. Przykładem jest chociażby pokój 305/2, gdzie pod gruzami zakopane są tony FCM. Symulacje sugerują, że wysuszenie paliwa w jakiś sposób powoduje, że neutrony rykoszetują tam bardziej niż podczas rozszczepiania jąder uranu. Nie wiadomo, jaki mechanizm zarządza tym zjawiskiem. Wyeliminowanietego zagrożenia jest trudnym zadaniem, ponieważ poziomy promieniowania 305/2 utrudniają zbliżenie się do miejsca instalacji czujników. 

Rozpylanie azotanu gadolinu na pozostałościach jądrowych nie jest możliwe, ponieważ są one zamurowane pod betonem. Jednym z pomysłów jest opracowanie robota, który wytrzyma intensywne promieniowanie wystarczająco długo, aby wywiercić otwory w FCM i wstawi w nich butle z borem, które będą działać jak pręty sterujące i absorbować neutrony. Nikt nie oczekuje powtórki z roku 1986, kiedy to eksplozja i pożar spowodowały radioaktywną chmurę nad Europą. Reakcja rozszczepienia, która rozpoczęła się w FCM, może wygasnąć po tym, gdy dojdzie do wyparowania wszelkich pozostałości wody. Jakakolwiek reakcja wybuchowa, może jednak grozić zniszczeniem niestabilnych części chwiejnego sarkofagu z 86 roku, co wypełni całe NSC radioaktywnym pyłem.
 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika baca

brednie, bo nie ma czegoś

brednie, bo nie ma czegoś takiego jak ponowna eksplozja nuklearna... problem zatroskanych ukraińskich władz - które pewnie nawet nie znają ukraińskiego - jest taki że za łapówki całymi latami przyjmowały nuklearne odpady z elektrowni na zachodzie... przez Polskę przeciez nie raz ciągnęły konwoje z tym gównem... ekolodzy z francji i szwabii - podrzucały to do czarnobyla i jeśli tam urosła już masa krytyczna to ich wina wyłączna... a nota bene właśnie jako śmietnisko swoich odpadów upatrzyli sobie Polskę i dlatego za wszelką cenę chcą nam wcisną chociaż jedną elektrownię - aby zalać nas swoimi odpadami... a bilans generalny wygląda tak: całe korzyści całego ZSRR ze wszystkich ich elektrownii atomowych runęły i zamieniły się w gigantyczna wtopę finansową po jednej tylko awarii w czarnobylu -

ba, to właśnie po tej katastrofie sowiecki sojuz padł bo zbankrutował...

zamiast zysków jest od tamtej pory czarna dziura finansowa która gitantycznie rośnie bo koszty po tej katastrofie zniwelowały wszystkie zyski milionkrotnie... i to jest już nigdy nie do odrobienia - taką samą historię ma japonia po fukishimie - ogromna wtopa ekonomiczna i ogromne skażenie... a prąd? i tak wielokrotnie od weglowego droższy... nie wolno nigdy dopuścic w Polsce do elektrowni atomowej bo to nie bedzie żadna elektrownia tylko wysypisko odpadów z calego świata - na którym i tak zresztą paliwo już się powoli kończy a wiec cena bedzie astronomicznie rosła...

 

Portret użytkownika Pieant

Jak jebnie to zaczniemy padać

Jak jebnie to zaczniemy padać na ulicy jak w indiach ponieważ jest to jeden z objawów nadmiernego promieniowania a w Indiach Średnia dawka przyjęta przez człowieka jest 13x większa na rok niz w Polsce w połączeniu z 100x większymi normami promieniowania w powietrzu dzięki antenom 5g kolejna fala będzie jak wymalowanaXx

 

 

 

Portret użytkownika Rafał Reperowski

Aha, w Indiach padaja na

Aha, w Indiach padaja na ulicy bo umarło 3.5 tys ludzi w ciagu jednego dnia. W tym samym dniu podali, że w Polsce zmarło 510 osób. Polska 38mln. Indie 1.35 mld. To gdzie średnio umarlo więcej i gdzie te trupy w Polsce na ulicach. Tak to jest, jak oglada się bezrefleksyjnie TV.

Portret użytkownika Quark

Te normy ustala się na

Te normy ustala się na podstawie średniego promieniowania tła w danym regionie , więc nie jest to nic niepokojącego . Jakiś odnośnik trzeba mieć , żeby w razie czego można było stwierdzić ich przekroczenie. A druga "medalu" strona jest taka , że ludzie mieszkający na danym terenie "uodparniają się" na takie właśnie natężenie promieniowania jonizującego jakie jest normalne na tym terenie. Dlatego Brazylijczyk w Polsce będzie się czuł świetnie a Polak w Brazylii już nie koniecznie .

Portret użytkownika Ractaros96

Oryginalna eksplozja

Oryginalna eksplozja nastąpiła pod wpływem ciśnienia i nie wiem jak miałoby się to powtórzyć. Czy autor ma na myśli eksplozję nuklearną? To niemożliwe w przypadku elektrowni atomowych, bo paliwo jest zbyt nisko wzbogacone.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika Ractaros96

No i co z tego, jest tam

No i co z tego, jest tam trochę wody, co nie oznacza, że dojdzie do wybuchu. To nie jest całkowicie szczelne miejsce jak nietknięty reaktor. Para wodna ma gdzie uciec, więc nie będzie tak dużego ciśnienia na pewno.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika prorocznia

nie rozumiem waszego

nie rozumiem waszego "świętego oburzenia"? Prawda-nie prawda... o, trolling nawet...

z pewnością ciekawe...

Chłopina napisał przecież wyraźnie "Informacją na ten temat, podzielił się w zeszłym tygodniu Anatolij Doroszenko z Instytutu Bezpieczeństwa Elektrowni Jądrowych (IPPPES) w Kijowie" więc to nie są DOMYSŁY AUTORA

 

Strony

Skomentuj