Ratownicy z Tajlandii ewakuowali pierwszych młodych piłkarzy z jaskini!

Kategorie: 

Źródło: Kadr z YouTube

Dziś w jednej z tajlandzkich jaskiń rozpoczęła się ryzykowna misja ratunkowa. Do uwięzionych młodych piłkarzy dotarli nurkowie, którzy pomagali chłopcom wydostać się z zalanej jaskini. Pierwszy dzień ewakuacji zakończył się wielkim sukcesem – ratownicy uratowali cztery osoby.

 

Władze podjęły decyzję o rozpoczęciu akcji ratunkowej ze względu na korzystny poziom wody w jaskini. Deszcz chwilowo przestał padać, dlatego proces usuwania wody przebiega znacznie sprawniej, ale trzeba się spieszyć, ponieważ meteorolodzy przewidują ulewy.

 

W niedzielę z powodzeniem ewakuowano czterech chłopców. Każdemu z nich pomagało po dwóch nurków – jeden płynął z tyłu i zabezpieczał butlę z tlenem, zaś drugi znajdował się z przodu i przez cały czas płynął tyłem, aby utrzymywać kontakt wzrokowy. Operacja nie była łatwa ze względu na bardzo wąskie tunele. W niektórych miejscach, korytarze mają zaledwie 50 cm szerokości. Jest to również bardzo wyczerpujące zadanie - nurkowie muszą najpierw płynąć pod prąd przez 4 godziny, z kolei powrót zajmuje kolejne 3 godziny.

Mimo tych wszystkich trudności, ewakuacja przebiegła bardzo szybko. Uratowana czwórka natychmiast została przewieziona do szpitala. Tymczasem misja zostanie wznowiona w poniedziałek. Nurkowie muszą nabrać siły i należy również wymienić butle z tlenem. Pozostałe 9 osób – 8 młodych piłkarzy i ich trener – znajduje się około 4 kilometry od wejścia do jaskini. Operacja rozpocznie się już w najbliższych godzinach, dopóki sprzyja pogoda, a poziom wody w jaskini jest stosunkowo niski. Jednak uratowanie wszystkich osób może potrwać jeszcze kilka dni.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Na tym przykładzie widać

Na tym przykładzie widać wyższość cywilizacji Azjatyckiej nad białymi świrami. Wiem wiem, nie raz nadawałem na azjatycki stadny model społeczeństwa. Jednak to co bredzą biali dziennikarze to jest poniżej dna. U nas pewnie tego trenera by podali do sądu. A tam go chwalą. Ten trener to jest taki mnich, nawet nie jest nauczycielem tylko pomocnikiem nauczyciela, mówili że on medytował z tymi chłopcami. Ustawił im umysły na pozytywną stronę rzeczywistości. Biali tego nie potrafią, bez ciasteczek zaczęli by się zjadać, a tam 9 dni minęło i chłopcy byli w doskonałym stanie zdrowia skoro dali radę przepłynąć do wyjścia po tym jak ich znaleźli po 9 dniowej głodówce. Widać wyższość ducha nad materią. Wystarczyło uspokoić umysły i ego im nie świrowało. Białasy robią wszystko na odwrót, ich osiągnięcia też są wymuszone przez ego, nie przychodzą w sposób naturalny tak jak tam tym dzieciom w jaskini. Czy teraz już rozumiecie plany NWO i to dlaczego miasta białych są bezczelnie w biały dzień opryskiwane syfem z samolotów? Biała rasa sama daje powód do tego by zostać zlikwidowana - swoją głupotą i ego manią, która niewinnie zaczyna się od ciasteczka, a kończy na chęci zabicia Boga. I nie pyskować mi tu, bo codziennie zabijacie swego ''boga'' na czarnej mszy z piciem jego krwi w punkcie kulminacyjnym obrzędu. Więc czego oczekujecie od swego ''boga'' w zamian?

Portret użytkownika lipka

To jest tragedia bo już jeden

To jest tragedia bo już jeden z ratowników nie żyje, trener (25 lat) tych dzieci będzie miał wyrzuty sumienia do końca życia. Młodość to optymizm, ciekawość, imponowanie a nie zdrowy rozsądek i tak się to kończy.

Skomentuj