Radosław Sikorski: "sojusz polsko-amerykański jest nic nie warty. Jest szkodliwy, bo daje poczucie bezpieczeństwa"

Kategorie: 

Radosław Sikorski - kadr z YouTube

Ujawniono treść kolejnych podsłuchów i można powiedzieć, że już wiadomo, czego między innymi, tak nerwowo i gwałtownie szukała prokuratura z ABW i policją w redakcji tygodnika Wprost. Obecnie trwa fala egzaltacji realną oceną sytuacji międzynarodowej dokonanej przez Radosława Sikorskiego, w jakiej znajduje się Polska.

 

Wypłynęły kolejne soczyste cytaty z "prywatnych" rozmów polityków, odbywanych podczas biesiad za nasze pieniądze. Tym razem wyprowadzono uderzenie w Ministra Spraw Zagranicznych, Radosława Sikorskiego. Rozmawiał on z byłym Ministrem Finansów Jackiem Janem Vincentem Rostowskim vel Rothfeld.

 

Dyskusja dotyczy wielu tematów, ujawniono dotychczas ocenę naszej polityki zagranicznej dokonaną przez aktualnego szefa MSZ. Warto dodać, że nagranie było prawdopodobnie wykonane całkiem niedawno i rozmowa odbywa się prawdopodobnie w kontekście rozwoju wypadków na Ukrainie.

Sikorski: - Wiesz, że polsko amerykański sojusz jest nic nie warty. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza w Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Rostowski: - Dlaczego?
Sikorski: - Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Rosją, Niemcami, będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy, kompletni frajerzy.

Sikorski ocenia naszą serwilistyczną politykę zagraniczną bardzo trzeźwo i trzeba mu to przyznać. Pytanie tylko - kto, jeśli nie Sikorski decyduje o kształcie polityki zagranicznej?

Sikorski: - Problem w Polsce jest, że mamy bardzo płytka dumę i samoocenę.
Rostowski: - Taki sentymentalizm.
Sikorski: - Taka murzyńskość.
Rostowski: - Jak, jak?
Sikorski: - Murzyńskość.

Wspomniana "murzyńskość" to zapewne efekt lektury książek Rafała Ziemkiewicza, bo to on pierwszy sformułował koncept Polaków jako "białych murzynów", pełnego kompleksów społeczeństwa postkolonialnego.

 

Gdy patrzy się na to jaką treść podsłuchów już znamy można sobie wyobrazić co jeszcze się tam znajduje. Nie dziwi już ten nalot ABW i prokuratury na redakcję Wprost. Prawdopodobnie była to rozpaczliwa próba włączenia wszystkich nagrań będących w ich posiadaniu jako materiał dowodowy, co uniemożliwiłoby dalsze publikacje.

 

Wygląda na to, że rząd Tuska musi się podać do dymisji, bo kurczowe trzymanie się stołka przez niego i jego kolegów to poważne zagrożenie dla kraju.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika o jeju...

Uważam, że afera podsłuchowa

Uważam, że afera podsłuchowa to pretekst od dawna przygotowywany w celu destabilizacji państwa jako przygotowanie do rozbiorów naszego kraju.
Rządy zdrajców do tego się przyczyniły i obce siły ( żydzi, usrael i Niemcy a może i Rosja) postanowiły to wykorzystać.
 Nie wierzę, aby jakakolwiek obecna opcja polityczna mogłaby skutecznie objąc władzę w Polsce.
 Nie ma ani przywódców ani kadry do rządzenia krajem.
Również nie ma opcji politycznej, która by uniosła ciężar konfliktu interesów w osi Zachód - Wschód
 Korwin Mike, który pali sie do wykorzystania tej sytuacji nie jest tym, który "zbawi" naród polski, tylko go jeszcze bardziej pogrąży. Jest członkiem Loży Wschodniej, czyli Chabadu.
 To kon trojański rosyjskiego syjonizmu.

Portret użytkownika Matejekmw

Komentarz reż. G. Brauna do

Komentarz reż. G. Brauna do wydarzeń w redakcji tygodnika „Wprost”.
Grzegorz Braun: Komentarz do wydarzeń w redakcji tygodnika „Wprost”.
Grzegorz Braun

Szanowny Panie Redaktorze,
Z powodu natłoku nawału (montaż filmu) nie zdołam szerzej skomentować bieżących drgawek terminalnych, w jakie wpadła w ostatnich dniach atrapa państwa polskiego – oto zatem tylko garstka spostrzeżeń w paru kwestiach.
1) Dlaczego premier Tusk zwlekał aż dwie doby z zajęciem stanowiska w najnowszej „aferze podsłuchowej”? – Ponieważ jego miejscowym kontrolerom-prowadzącym nie od razu udało się dodzwonić do swych przełożonych-operatorów, którzy znów potrzebowali czasu, by uzyskać wytyczne od najwyższych miarodajnych zwierzchników. Ci ostatni zaś potrzebowali przecież najpierw dostać kompletne dossier sprawy z tłumaczeniem co celniejszych passusów nagrań – przy czym najwięcej czasu zajęło poszukiwanie niemieckiego idiomu
ekwiwalentnego dla „ch…, d… i kamieni kupa”1. Tymczasem kanclerz Merkel była akurat zajęta fotografowaniem się w męskiej szatni w Brazylii – co dodatkowo skomplikowało i opóźniło obieg informacji i dyspozycji. I stąd zwłoka aż do popołudnia – aby, uwzględniwszy różnicę czasu na zachodniej półkuli, właściciele Tuska zdążyli spokojnie zjeść poniedziałkowe śniadanie.
2) Dlaczego funkcjonariuszom ABW nie udała się akcja w redakcji „Wprost”? – Ponieważ niektórzy ze zgromadzonych tam niezależnych dziennikarzy okazali się starsi rangą i godniejsi funkcją.
 
3) Dlaczego kanapy w salonach Księstwa Warszawskiego solidarnie zatrzęsły się z oburzenia? -  Bo najwyraźniej już nie tylko można, ale nawet trzeba. W nowym rozdaniu potrzebne będą nowe twarze – i to jest doskonała okazja, by zrobić sobie korzystny „lifting”. Czas bowiem najwyższy uwiarygodnić się na nowy etap.
 
4) Jaki będzie ten nowy etap?  – Projekt docelowy pozostaje niezmieniony: kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym. Ale chwilowa mądrość etapu być może wymagać będzie fazy pośredniej, w której do partycypacji w fasadzie władzy dopuszczeni zostaną p.o. patriotów – aby to oni właśnie podżyrowali wobec narodu akty i zaniechania niezbędne dla wdrożenia projektu docelowego. Kiedy zrobią swoje, będzie ich można łatwo zdjąć ze sceny – wdrażając intensywną kampanię „antyfaszystowską” na skalę międzynarodową.
Być może synchronicznie odpalony zostanie wreszcie „kryzys finansowy” – do czego również bardzo przydatny będzie krótki epizod „rządów prawicowych”, żeby było na kogo zwalić winę. W tej sytuacji ostateczną instalację na ziemiach polskich nowego projektu geopolitycznego będzie można przedstawić jako „plan ratunkowy” – tak aby na koniec tubylcy sami oklaskiwali swoich kolonizatorów.
Jeśli jednak badania nastrojów i opinii wykażą, że pozostała jeszcze grupa nie do końca zdezorientowanych Polaków jest na tyle pokaźna, by nastręczać jakichkolwiek trudności – nie da się wykluczyć pacyfikacji (nota bene: ustawa legalizująca działania służb obcych państw na terenie Polski, a także scenariusze ćwiczeń i gier wojennych wojska i policji w ostatnich latach). Całkiem możliwy jest również wariant auto-pacyfikacji – która nastąpić może w wyniku przekierowania sentymentów patriotycznych na konflikt np. z jedną z ościennych republik (której obywatele w tym samym czasie podlegać będą analogicznej operacji).
 
5) Co robić?  - Przede wszystkim: nie dać się pozabijać. Nie dać się jeszcze gruntowniej ograbić. We wspólnotach parafialnych poważnie zabrać się za realizację programu: KOŚCIÓŁSZKOŁASTRZELNICA – w ramach „czynu społecznego” przed zbliżającą się 1050. rocznicą Chrztu Polski. To jest właściwa perspektywa, w jakiej patrzeć warto na wszelką bieżączkę polityczną. Nie wolno zaniżać aspiracji, nie wolno zadowalać się półproduktem i atrapą – trzeba żądać po prostu niepodległego państwa, w którym bezpieczna będzie Tradycja katolicka i niezagrożona wolna przedsiębiorczość. O czym nie można wszak poważnie myśleć bez pamięci o potrzebie podniesienia Korony Polskiej.
Z poważaniem - Grzegorz Braun - w Warszawie, w Święto Bożego Ciała, 19 czerwca 2014r.
 

1 Szanując naszych Czytelników i poczucie dobrego smaku, pozwoliliśmy sobie wykropkować wulgaryzmy pana ministra Sienkiewicza — przypis redakcji.
—  źródło http://grzegorzbraun.pl/

 

Portret użytkownika o jeju

Nie wiem co masz na myśli...

Nie wiem co masz na myśli... Frajera, który nie słyszy, nie mówi i nie widzi, czy ujawniającego fałsz i obłudę wykorzystując wszystkie dostepne sposoby.
A jak mąż odkryje zdradę żony? No przecież jak czuje, że rosną mu rogi przeczyta SMS od kochanka...
 Czy to nie uczciwe?

Portret użytkownika tenod

Ale jest szansa , jak

Ale jest szansa , jak zrozumiecie ze to są wasze złotówki wasz towar i wasz Kraj , Polska powróci . Teraz rozkradli i nikt nie ponosi konsekwencji.
W innych krajach ludzi obalają Rząd tu cisza Smile Chyba każdemu pasuje to Smile

Strony

Skomentuj