Przywódcy krajów G7 chcą zaszczepić na COVID-19 wszystkich ludzi na świecie do końca 2022 roku

Kategorie: 

Źródło: Internet

Na tegorocznym szczycie G7, w którymi biorą udział najbogatsze państwa świata, zapadło kilka kluczowych decyzji w związku z pandemią COVID-19. Realizacja tych planów oznaczać będzie przymus szczepień przeciwko koronawirusowi.

Kluczowa jest w tym kontekście wypowiedź premiera Wielkiej Brytanii - Borisa Johnsona, poprzedzająca szczyt:

W przyszłym tygodniu przywódcy największych demokracji świata spotkają się w historycznym momencie dla naszych krajów i dla całej planety. Świat oczekuje od nas, że sprostamy największemu wyzwaniu ery powojennej: pokonamy COVID i poprowadzimy globalne ożywienie napędzane naszymi wspólnymi wartościami. Zaszczepienie całego świata do końca przyszłego roku, byłoby największym wyczynem w historii medycyny. Wzywam pozostałych liderów G7, aby przyłączyli się do nas, abyśmy zakończyli tę straszną pandemię i zobowiązali się, że nigdy nie pozwolimy, by spustoszenie dokonane przez koronawirusa powtórzyło się.

Powiedział to człowiek, który jeszcze do niedawna tak bardzo lekceważył pandemię, że chciał sobie wstrzyknąć wirusa na wizji.

Teraz wezwał przywódców największych gospodarczych potęg z grupy G7, by ludność na całym świecie została zaszczepiona przeciw COVID-19 do końca 2022 roku.

W realizacji tego zadania ma pomóc przekazanie ponad miliarda szczepionek krajom mniej rozwiniętym.

Stany Zjednoczone zobowiązały się do przekazania uboższym państwom 500 milionów dawek szczepionki Pfizer, Wielka Brytania z kolei chce przekazać co najmniej 100 milionów dawek.

Jest to więc odpowiedź na apel wystosowany przez WHO, aby bogatsze kraje zamiast szczepić młodych ludzi, przekazały część swoich szczepionkowych zapasów państwom mniej rozwiniętym. Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia, potrzebne jest od 8 do 11 miliardów dawek szczepionki, by zaspokoić potrzeby krajów biednych.

Jeżeli jednak G7 chce zaszczepić wszystkich do końca przyszłego roku, to znaczy, że prędzej czy później pojawią się naciski na opornych, którzy nie chcą przyjąć antycovidowych preparatów. Zatem znów mamy do czynienia z realnym ryzykiem globalnego wymuszania na ludziach decyzji o zaszczepieniu, pod różnymi groźbami.

Ocena: 

4
Średnio: 3.7 (3 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Wolfgang

Widzisz? Przyszedłeś

Widzisz? Przyszedłeś prowokować i dostałeś za swoje. Chyba, że cię jara wkładanie kija w mrowisko.

Oni nietolerują ludzi chorych, bardzo nie lubią ludzi z upośledzeniami czynności mózgowych, więc uważaj bo za takiego cię wezmą.

Poza tym. Nie umieją zignorować trollingu i reagują emocjonalnie jak kobiety.

Portret użytkownika Wiertaranachazara

No nie :0 , dlatego wyslali

No nie :0 , dlatego wyslali druzyne olimpijjska z USA by troche odpalila neutronowych ladunkow imitujacych covid.

Choroba popromienna nie jest do rozpoznania do 14 dni bez sprzetu radiacyjnego. Lekarze nie sa wyposazeni w liczniki geigera a tym bardziej markery na radioaktywnosc.

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Chciałbyś żeby

Chciałbyś żeby niezaszczepieni byli niedouczonymi foliarzami, tak jak to tłumaczą baranom w TV, ale niestety rzeczywistość jest bolesna Gash... Nie chciałbyś wiedzieć czym się teraz zajmuję. Idź lepiej oglądać Krychowiaka....

Strony

Skomentuj