Przyszłość światowej ekonomii. Wizja Polski podążającej inną drogą

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Jest to mój pierwszy artykuł na ZnZ, właściwie bliżej mu do felietonu, ponieważ chcę zawrzeć w nim osobiste przemyślenia dotyczące przyszłości światowej ekonomii, jak i naszego kraju.

 

Zacznijmy od drogi, jaką podąża współczesna ekonomia oparta na gigantycznym zadłużeniu i sztucznie pompowanym wzroście gospodarczym. Przyszłość wygląda pod tym względem nieciekawie, albowiem rządy dążą do tego, aby zwiększać inflację w celu zmniejszenia siły nabywczej długu. Dodruk pieniądza sprawi, że udział procentowy długu się zmniejszy. Tym samym będzie możliwe dalsze zadłużanie, aż do nieuchronnej katastrofy ekonomicznej. Oczywiście najbardziej odczuwalnym skutkiem takich działań będzie wysoka, choć kontrolowana inflacja. Co przy obecnych stopach procentowych oznacza dosłowne okradanie ludzi z posiadanego bogactwa i to bez znaczenia czy trzyma się pieniądze w banku czy w gotówce. Będziemy kupować coraz mniej za tą samą ilość waluty. Pamiętajmy o tym, że jakiś czas temu 1% najbogatszych ludzi zwiększyło swój udział w światowym bogactwie do 50% i ten odsetek będzie rósł w najbliższych latach. Okradanie ludzi przy pomocy inflacji tylko przyspieszy ten trend. Z czasem topniejąca siła nabywcza pieniądza doprowadzi do spadku konsumpcji (pomimo spadku cen spowodowanym rosnącym postępem automatyzacji ludzie i tak będą kupować mniej, bo wzrośnie bezrobocie technologiczne). Spadek konsumpcji spowoduje dalszy wzrost bezrobocia. Ludzie będą coraz bardziej uzależnieni od pomocy ze strony państwa.

 

Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt tej sytuacji. Jako, że oszczędzanie nie będzie się opłacać, wzrośnie odsetek ludzi posiadających kredyt. Mamy tu doczynienia z absurdalną sytuacją. Z powodu inflacji siła nabywcza długów będzie maleć, a co za tym idzie ludzie będą mogli "żyć na kredyt" pokrywając swoje stare zobowiązania nowymi. Oczywiście wszystko odbędzie się kosztem wolności, ponieważ ludzie razem ze swoim całym majątkiem staną się własnością banków.

 

Prędzej czy później ludzie będą mieli dosyć i się zbuntują.

 

Przejdźmy teraz do kwestii rozwiązania tego problemu. W skali świata, byłoby nim globalne umorzenie wszystkich długów na poziomie porozumienia dyplomatycznego i zakaz tworzenia zadłużenia od nowa. Ekonomia powinna zostać ponownie oparta na parytecie złota oraz utrzymywać trwałą deflację, zamiast inflacji. Skutkowałoby to wzrostem dobrobytu przeciętnego człowieka. Oczywiście, bankom nie wyszłoby to na dobre. Ludzie nie musieliby w takim wypadku brać kredytów, bo wystarczyłoby odkładać pieniądze do skarpety i ich wartość rosłaby z czasem. Tym samym depozyty bankowe byłyby zbędne, a przynajmniej nie byłyby w ogóle oprocentowane, bo deflacja robiłaby swoje.

 

Działanie banków by się zmieniło w takim wypadku. Ciągle by udzielali kredytów, np. początkującym przedsiębiorcom. Jednak duże firmy pewnie same by sobie dawały radę. Tym samym rola banków w ekonomii zostałaby zmarginalizowana, tak jak być powinno Wink 

 

Co do rozwiązania problemu zadłużenia w skali pojedynczego kraju sprawa wygląda następująco:

Weźmy na przykład Polskę. Nasze zadłużenie jest na tyle niskie w stosunku do PKB, że możliwym jest jego spłacenie. Należałoby jednak poczynić pewne kroki:

- Najważniejszym krokiem jest zatrzymanie dalszego zadłużania, czyli zredukowanie deficytu budżetowego do zera w ciągu maksymalnie 3 lat oraz zakaz tworzenia deficytu budżetowego wpisany w Konstytucję RP.

- Wprowadzenie 5% podatku od depozytów bankowych, naliczanego każdego dnia i odprowadzanego raz w roku, przeznaczonego w całości na spłatę zadłużenia państwa. Reakcją ludzi mogłoby być wycofywanie pieniędzy z banków. Jednak należałoby tego zabronić i obłożyć takie działanie jednorazową karą w wysokości 75% wartości wycofanego depozytu, która również zostanie w całości przeznaczona na spłatę tego długu. Wiem, brzmi to strasznie, ale jeśli rządowi udałoby się wprowadzić w życie pierwszy punkt o całkowitej redukcji deficytu, to byłby to akt dobrej woli wobec przyszłości ekonomii tego kraju. Każdy Polak miałby obowiązek przyczynić się do tego "narodowego projektu spłaty zadłużenia". A każdy kto będzie chciał to obejść, będzie się musiał liczyć nie tylko z tą dotkliwą karą finansową, ale również wpisaniem na listę osób działających przeciwko interesom Polski.

- Naturalnie, ekonomia państwa powinna zostać ponownie oparta na parytecie złota oraz permanentnej deflacji.

- Należy ogłosić postępowanie upadłościowe ZUS-u w celu redukcji ukrytego zadłużenia. Niestety, pieniędzy ze składek, które odłożyli tam Polacy, nie ma i musimy przestać żyć w tej iluzji. Tym samym należałoby wycofać wszystkie przywileje emerytalne, oraz ustanowić emeryturę obywatelską wypłacaną po osiągnięciu wieku emerytalnego niezależnie od stażu pracy w wysokości minimum socjalnego i ani grosza więcej. Wszystkie obecne zawody, które dopuszczają wcześniejszą emeryturę (policja, wojsko, itp.) zachowają tę możliwość z drobną zmianą. Przejście na wcześniejszą emeryturę będzie dopiero możliwe, gdy stan psychofizyczny nie będzie pozwalał na dalszą pracę w zawodzie. W przypadku pozostałych grup zawodowych, gdy osoba nie będzie zdolna do pracy, to będzie mogła ubiegać się o rentę tymczasową lub stałą (w zależności od tego czy niezdolność do pracy jest trwała czy nie) w tej samej wysokości co emerytura obywatelska.

 

Upadłość ZUS-u oznaczałaby likwidację obowiązkowej składki emerytalnej.

- Należy zredukować rolę Urzędów Pracy do wypłacania zasiłków osobom, które nie pracują dłużej niż pół roku. Zasiłek miałby wysokość minimum egzystencjalnego. Natomiast w celu pomocy w szukaniu pracy zostałaby stworzona Centralna Baza Poszukujących Pracy i Pracodawców Oferujących Pracę w formie strony internetowej. Każdy pracodawca poszukujący pracowników miałby obowiązek zamieszczać ogłoszenia na tej stronie (może również poszukiwać pracowników przy pomocy innych metod). Tak samo ludzie szukający pracy mogliby ogłaszać się na niej dobrowolnie.

- Uproszczenie całego systemu prawnego i prawa podatkowego w celu optymalizacji działania państwa, pełna informatyzacja urzędów i redukcja zatrudnienia w nich. Likwidacja wątpliwości interpretacyjnych w Polskim prawie.

- Informatyzacja Polskiej służby zdrowia, likwidacja składki zdrowotnej. Podstawowa opieka zdrowotna dla wszystkich Polaków.

- Likwidacja podatku VAT (a tym samym wszystkich patologii i oszustw z nim związanych, rekompensata w wyższym podatku dochodowym). Kwota wolna od podatku na poziomie płacy minimalnej. Dwa progi podatkowe - 25% do wysokości średniego wynagrodzenia i 50% powyżej średniego wynagrodzenia. Podatek CIT na poziomie 5% dla małych firm, 10% dla średnich firm i 20% dla dużych firm i korporacji. Podatki mogą się wydawać wysokie, ale przypominam, że nie będzie podatku VAT, składek zdrowotych, ani emerytalnych.

 

To by było na tyle. Dziękuję wszystkim z góry za poświęcony czas na przeczytanie moich wypocin Wink Liczę na dużo komentarzy i konstruktywną dyskusję nad zawartymi w tekście pomysłami.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (3 votes)
Opublikował: Ractaros96
Portret użytkownika Ractaros96


Komentarze

Portret użytkownika Eva11

tobie sie naprawde w glowie

tobie sie naprawde w glowie miesza ?

wiesz kto to jest buddysta ? czy katolik ? lub np. zyd ? jechowy 

buddysta wierzy w budde ,katolik w maryje ,a zyd  oczekuje nadla na mesjasza !  jechowy w boga tyrana podobnie jak katolik .....to tak w skrocie ...

jak mozesz takie juz totalne bzdety wypisywac ,nawet wieksze niz wczesniej ?!

lama udaje buddyste ? 

o ku...wa ,rzucil by na ciebie jakis czar za to .....no chyba ,ze sam ci szepnal to do ucha ...

nie wazne jakie techninki medytacyjne uprawiaja ,nie wazne jak bardzo chca uciec ze swiata umyslu ....nie wazne ile godzin i czy wogole jeszcze potrafia zyc na zewnatrz ...

jesli wierza w budde sa buddystami !
nikt nie przynalezy do buddystow dla samych cwiczen !

opisales to tak jakbys tam byl ....mowisz za innych jak w wielu przypadkach ...

i co to musi byc za zaklamanie aby przynalezec do ludzi dla pozoru ....

to wszystko nie musi byc w ukryciu ...jaki to mialoby cel ?

aby obcowac z ludzmi i udawac ,ze sie jest z nimi w wierze ....

kogo ty usilujesz wybielic ? medytujacych ,uprawiajacych te same techniki czy buddystow ,bo bez nich nie bylbys tam gdzie jestes ....

lama jest buddysta i nic tego nie zmieni ...nawet obra jaki ci podsuwa twoj umysl,aby bylo ci lzej ...

choc twierdzisz ,ze wyzbyles sie uczuc ....

a na wczesniejsze pytania nie odpowiedziales i choc twierdzisz ,ze juz pisales o tym x razy nigdy nie dales na nie odpowiedzi ,a jedynie wymijajace costam....

 

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Portret użytkownika Q090090

uważasz, że kiedy zamiast

uważasz, że kiedy zamiast słowa Bóg (jeszcze w dodatku z dużej) wspominam o qrwie niebieskiej albo to, że człowiek od urodzenia jest niedorozwiniętym, pełnym cierpienia debilem jest to bluzga? tak czy inaczej, uważam to nawet za konieczne(łamiąc sterotypy, można to podpiąć pod markiza de sade) i w pewnym stopniu zabawne, mimo że ostatecznie nie wiem jaki będzie tego efekt w dalszej perspektywnie czasu, jednakże dzięki sieci, mogę sobie pozwolić na stosowanie owych określeń, bo w realnym życiu nigdy bym tak nie powiedział, bo wiem, że skończyłoby się to dla mnie tragicznie, co tylko pokazuje jak głupie jest społeczeństo (pisząc pod "łatwiejszy odbór" jak ludzie są nietolerancyjni)

 

p.s. nie bardzo mam czas teraz odpisywać, także nie obiecuje że w razie czego odpisze

 

 

Portret użytkownika Eva11

to tylko twoja slabosc...

to tylko twoja slabosc...

co tu ogarniac ,jesli zmyslasz bajki ...

lame ,ktory niby obejmuje posade po buddzie posadzasz o plagiat !

to tak jakbym ja nazwala Franka ,ze udaje katolika ,hahahah a tak naprawde jest ateista ...

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Strony

Skomentuj