Przygotowana w tajemnicy nowa ustawa o broni spowoduje ostateczne rozbrojenie Polaków

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Partia rządząca przygotowała w tajemnicy nową wersję ustawy o broni, która prawdopodobnie zakończy istnienie prężnie rozwijającej się branży strzelectwa czarnoprochowego. Broń tego typu można obecnie posiadać legalnie, ale już niedługo.

 

Ujawniona 8 sierpnia nowelizacja ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią i amunicją, wprowadza szereg zmian, które spowodują, że już we wrześniu tego roku, 400 tysięcy jednostek broni czarnoprochowej stanie się nielegalna.

Aby posiadać replikę takiej broni historycznej trzeba będzie spełnić wygórowane wymagania. Chodzi na przykład o konieczne badania każdej sztuki broni czarnoprochowej, a także jej pełną ewidencję i oznakowanie. Jednym aktem prawnym domknięto ostatnią możliwość legalnego posiadania broni przez Polaków.

 

Już teraz jesteśmy jednym z najbardziej rozbrojonych społeczeństw w Europie. W Szwajcarii znajduje się najwięcej, bo aż 45,7 jednostek broni na 100 mieszkańców. Z kolei z naszych sąsiednich narodów w Niemczech w rękach prywatnych znajduje się 30,3 jednostek broni na 100 osób, 16,3 w Czechach, 8,3 na Słowacji, 7,3 na Białorusi, 6,6 na Ukrainie, a w Polsce jest zaledwie 1,3 pistoletu, bądź karabinu na 100 mieszkańców. 

Wiadomo, że każda władza panicznie boi się uzbrojonego społeczeństwa. Ma to głębokie uzasadnienie, ponieważ rządzący obawiają się wtedy, że mogą dokręcić przysłowiową śrubę za mocno i w konsekwencji wywołać bunt i skończyć marnie. Groźba ta powoduje, że rządzący nie mogą wprowadzić tyranii. Działa to doskonale na przykład w USA czy we wspomnianej Szwajcarii.

Dlatego właśnie rozbrojenie społeczeństwa jest warunkiem koniecznym do jego zniewolenia i dlatego władza dąży do tego aby broń mieli tylko bandyci z półświatka i podległe rządowi służby. Nowa ustawa o broni, która de facto zdelegalizuje strzelectwo czarnoprochowe może być zatem próbą zatrzymania procesu uzbrajania się polskiego społeczeństwa. Nawet jeśli zamiast nowoczesnej, pozyskuje broń stosowaną w XIX wieku.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika hyh

sprzedaja czarnoprochowa

sprzedaja czarnoprochowa Pyolakom by pozbyc sie szmelcu z wojny secesyjnej ktora nie spelnia norm obecnej broni dostepnej na rynku w USA. Oczywiscie jedynymi "kolekcjonerami" sa Polacy.

Kazdy normalny ucieka od takiej broni i klopotow z jej obsluga... Nawet Murzyni w Afryce maja nowoczesniejsza bron z lat II wojny i mlodsza...

co bedzie mial Polak za 50 lat ? Juz moge sobie to wyobrazic... skoro jest taka przepasc miedzy bronia z XIX wieku i czasami Napoleona ..

Portret użytkownika Hunter

Zaden szmelc. Bron

Zaden szmelc. Bron rozdzielnego ladowania to nowoczesne repliki produkowane z nowoczesnych materialow przez kilka firm o swiatowej renomie. W Ameryce Polnocnej i Europie sa setki tysiecy kolekcjonerow i uzytkownikow tej broni, do ktorej sprzedaje sie unowoczesniony proch ze poprawionymi parametrami balistycznymi. Nie zwracajcie uwagi na geganie naszego wroga, zlosliwego Ukrainca hyha. Jest dobra wiadomosc: 
"...Pomimo, że dostęp do broni w Polsce jest bardzo utrudniony w ostatnich dniach planowano wprowadzić kolejne obostrzenia jeszcze bardziej utrudniające życie wszystkim posiadającym i chcącym posiadać broń. Do zmian w prawie jednak nie dojdzie, ponieważ miał się nie wyrazić na nie zgody szef MSWiA Joachim Brudziński. Planowana nowelizacja ustawy o broni i amunicji, jak mówili przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy, miała stanowić realizację jednej z unijnych dyrektyw. Na jej podstawie rządzący mieli wprowadzić m.in. obowiązek dodatkowego znakowania już zarejestrowanej broni, czy też obowiązkowe przeprowadzanie badań lekarskich oraz przedstawianie zaświadczeń o niekaralności przy rejestrowaniu broni pneumatycznej, broni sygnałowej, broni gazowo-alarmowej o kalibrze powyżej 6 mm, reprodukcji broni czarnoprochowej rozdzielnego ładowania. Powyższe pomysły zostały ostro skrytykowane przez przedstawicieli środowiska strzeleckiego, którzy nie mieli wątpliwości: wprowadzenie tych zmian jeszcze bardziej utrudni i ograniczy prawo dostępu do broni w Polsce. Po kilkudniowej dyskusji w tej sprawie minister Joachim Brudziński wydał polecenie, aby wykreślić z projektu zmian najbardziej kontrowersyjne przepisy. Nie oznacza to jednak, że nie zostaną wprowadzone żadne zmiany. Jak podaje portal wpolityce.pl „tylko do kategorii B zostanie ograniczony zakaz posiadania magazynków o dużej pojemności do samopowtarzalnej broni palnej centralnego zapłonu lub do powtarzalnej broni palnej centralnego zapłonu”. Ponadto nie będzie obowiązku oznakowania broni czarnoprochowej rozdzielnego ładowania oraz zostaną zniesione: reglamentacja gromadzenia w muzeach broni palnej i zakaz kolekcjonowania broni palnej kategorii A. „Ministerstwo uznało, że należy odstąpić od doprecyzowania zasad noszenia broni, w tym od zakazu noszenia broni załadowanej poza miejscem zawodów sportowych przez osoby posiadające pozwolenie na broń do celów sportowych”, informuje wpolityce.pl. Decyzję szefa MSWiA skomentowała na Facebooku poseł Anna Maria Siarkowska. „Dobre wiadomości z frontu walki o polskie strzelectwo: nie będzie kontrowersyjnych zmian w UoBiA. Dziękuję Joachimowi Brudzińskiemu za szybką reakcję. Jednocześnie proszę o zidentyfikowanie i pociągnięcie do odpowiedzialności inicjatorów tej szkodliwej dla rządu wrzutki. Nie oznacza to, że środowisko strzeleckie powinno już złożyć broń. Proszę NADAL dzwonić i słać maile do posłów z komisji AiSW oraz właściwych ministrów (maile indywidualne i do poszczególnych biur poselskich), wyrażać swój sprzeciw wobec szkodliwych zapisów i zabiegać o implementację dyrektywy w najbardziej korzystny dla strzelców sposób. Mobilizacja wciąż niezbędna. Walka trwa” - napisała. Źródło: wpolityce.pl, Facebook..."
www.pch24.pl/nie-bedzie-zmian-w-prawie-o-dostepie-do-broni--a-przynajmniej-tych-najbardziej-kontrowersyjnych,62184,i.html

Portret użytkownika Dr Piotr

A po co komuś jakieś

A po co komuś jakieś pozwolenia na broń, licencje, opłaty, weryfikacje itd itp...załatwiasz sobie taką, jaką uważasz za najwygodniejszą i masz...wystarczy trochę pokombinować i popytać, gdzie trzeba. Potem tylko idziesz sobie na strzelnicę poćwiczyć strzelanie i obsługę broni, żeby mieć doświadczenie i gotowe. Oczywiście nie strzelasz na strzelnicy ze swojej i się z tym nie ujawniasz NIKOMU, że taką broń masz...masz dla siebie i do swojej obrony, no i nie obnosisz się z nią jak w GTA Smile

A czemu tak uważam, że to jedyne słuszne rozwiązanie...ano dlatego, że w polskim systemie prawnym nie ma czegoś takiego jak samoobrona, czy obrona życia, obrona przed zagrożeniem życia, więc co za różnica z jakiej broni postrzelisz potencjalnego zbira czy mordercę...i tak dostaniesz ten sam paragraf i wydane na pozwolenia pieniądze i broń, pójdą na marne. A tak zawsze możesz powiedzieć, że to nie Twoja, tylko wyrwałeś zbirowi i go ubiłeś...tak, tak ubiłeś, bo żywy to problem dla Ciebie, a zmarli nie mówią i nie składają pozwów w sądzie o postrzelenie Smile

Przezorny, zawsze zabezpieczony, szczególnie przed władzą i jej aparatem opresji, nie tylko przed zbirami.

Portret użytkownika $$$

To nawet dobrze że utrudniają

To nawet dobrze że utrudniają nabywanie broni rozdzielnego ładowania.  Jeżeli potencjalny chętny ma przejść calkiem prostą ścieżkę aby otrzymać pozwolenie na broń sprtową jak tez na czarnoprochową,  to wybierze licencję sportową.  Wowczas co widzę po kolegach pierwsze co się kupuje to używanego powojskowego ak-47 , czasem beryl,  glauberyt ... A biznes demobilu sie kręci 

 

Strony

Skomentuj