Przegląd sytuacji na froncie wojny Rosji z Ukrainą - dzień 7

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Trwa 7 dzień wojny Rosji z Ukrainą. Nie doszło do wielu decydujących rozstrzygnięć. Sytuacja na froncie zmienia się jednak na niekorzyść Ukraińców.

Mimo, że rosyjska inwazja na Ukrainę trwa juz ponad tydzień Rosjanie zdobyli tylko jedno większe miasto - 300 tysięczny Chersoń. Na "krymskim" odcinku frontu siły rosyjskie poczyniły też największe postępy. Rosjanie zbliżają się już do Mariupola i wkrótce miasto znajdzie się w oblężeniu.

 

Duże postępy rosyjska armia poczyniła na Północnym wschodzie. Natarcie znajduje się już bardzo blisko Kijowa i żołnierze wroga znajdą się wkrótce na obrzeżach miasta z wszystkich stron. Kijów - o ile nie będzie zdobywany dom po domu - może być wzięty poprzez odcięcie zaopatrzenia dla walczących. Jednak aby zdobyć ponad trzymilionowe miasto trzeba przynajmniej pół miliona żołnierzy a to nie jest takie proste, żeby w ciągu kilku dni ich znaleźć. 

 

Źródła rosyjskie twierdzą, że dotychczas na Ukrainę weszło 75 tys. z 200 tys żołnierzy przygotowanych do napaści na Ukrainę. Z kolei Ukraińcy twierdzą, że w inwazji bierze obecnie udział już 100 tysięcy rosyjskich najeźdźców.

 

Cały czas Rosjanie nie zdobyli Charkowa. Nasilają się nowe naloty na miasto. Ukraińcy twierdzą, że zginęły dziesiątki cywilów. Ukraińskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych: od początku rosyjskiej inwazji zginęło 2000 obywateli Ukrainy i 6000 Rosjan. Przynajmniej taką ilość zabitych wrogów podawał dzisiaj prezydent Zelenski. Zauważył, że podczas wojny w Czeczenii w dwa lata zginęło 5400 ROsjan a podczas tej wojny w 6 dni 6 tys. i z pewnością to dopiero początek. 

 

W niektórych miejscach ludzie spontanicznie wychodzą na drogi blokując przejazd rosyjskich wojsk. Do takich incydentów dochodzi zarówno na południu jak i na północy Ukrainy. Najeźdzcy nie stosują jednak wobec protestujących Ukraińców przemocy. Są to chyba jasne wiadomości dla Rosjan, że ludność cywilna - nawet rosyjskojęzyczna - zupełnie już nie czuje sowieckiego miru i traktuje ich jak okupantów.

 

Pojawiły się dowody, że Rosja używa na Ukrainie zakazanej traktatami międzynarodowymi broni - bomb termobarycznych. Zrzucono już kilka takich ładunków. Są to wyjątkowo niszczące bomby paliwowe powodujące ogromne zniszczenia i niehumanitarną śmierć atakowanych jednostek.

 

Ocena: 

3
Średnio: 2.3 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Logos2022

Polecam wszystkim

Polecam wszystkim archwizowanie od razu wszystkich ciekawych znalezisk z internetu przez archive.today, np. stron z mediów społecznościowych. Jest też sporo serwisów do ściągania filmów: y2mate, ymp4, savefrom.net. To nasz obowiązek właściwie, żeby zachować dowody tego co się dzieje.

Portret użytkownika KittySlayer

Kijów to aglomeracja która

Kijów to aglomeracja która nie ma "ponad 3 miliony" a ma prawie 3 miliony i tutaj w przypadku Kijowa mamy do czynienia właśnie z aglomeracją, dla przykładu Warszawa ma około 1.7 miliona zaś aglomeracja prawie 2.6 miliona czyli z tym badziewiem dookoła i w przypadku Kijowa nie ma tego rozdziału miasto-aglomeracja.

Jeżeli autor nie zadał sobie trudu aby sprawdzić tak łatwe dane do sprawdzenia, to wiarygodność kolejnych wypocin w tym fejku jest żadna.

Już nie mówiąc, że w tej chwili w aglomeracji Kijowskiej może być około 2 milionów ludzi, bo trudno ocenić ilu uciekło - oczywiście to i tak jest dużo i jest nie lada wyzwaniem dla kacapów.
Na nieszczęście Kijów leży blisko granicy białoruskiej i to ułatwia sprawę i z ostrzałem rakietowym i z atakiem na aglomerację czy dosyłanie wojsk.

Strony

Skomentuj