Protesty antynuklearne w Japonii, TEPCO dementuje wartość skażenia

Kategorie: 

life.com

Dzisiaj w Tokio, przed siedzibą koncernu energetycznego TEPCO (Tokyo Electric Co., właściciel i operator elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi) doszło do demonstracji. Ponad 1000 osób rozwiesiło transparenty z anty-nuklearnymi sloganami.

 

Protestujący deklarowali przynależność do lokalnej organizacji ekologicznej przeciwnej energetyce jądrowej. Główne hasło adresowane do TEPCO brzmiało "Zatrzymajcie wszystkie elektrownie jądrowe". Jak to zwykle bywa "ekolodzy" nie potrafią wskazać innych źródeł energii a jeśli potrafią to dziwnym trafem to dziwnym trafem my podatnicy mamy za ich pomysły zapłacić.

Prawdopodobnie demonstracja odbyła się jako reakcja na podanie w mediach informacji o tym, że promieniowanie w zakładzie dramatycznie przekracza wszelkie normy. Wiadomość ta bardzo długo nie była prostowana i dopiero po południu BBC dowiedziało się, że może być błąd w odczycie pomiaru z okolic reaktora nr 2. TEPCO grając na czas stwierdziło dla telewizji NHK, że test musi być powtórzony gdyż wskazanie wydaje się nieprawdopodobnie wysokie.

Zgodnie z tym co powiedział rzecznik TEPCO,  Takashi Kurita:

Wyrażamy nasze ubolewanie. Firma potwierdziła w niedzielę, że dane odczytów wartości promieniowania izotopu jodu-134, które zostały wcześniej podane były w istocie wskazaniami innego izotopu o większym okresie połowicznego rozpadu.

Wcześniej podawano, że wynik pomiaru dla próbki skażonej wody sięga 2,9 miliarda bekereli na centymetr kwadratowy. Konkluzja jest taka, że był to błąd a poziom radioaktywności sięga 1000 milisiewertów na godziną co jest wielkością cztery razy większą od normalnej.

W dniu dzisiejszym opublikowano tez raport na temat poziomów skażenia radioaktywnego wody morskiej w okolicy siłowni. Niestety poziomy radiacji zwiększają się. 300 metrów od elektrownii jeszcze wczoraj było przekroczenie standardowych wskazań o 1250 razy a dzisiaj jest to już 1850 krotne przekroczenie.

Cała sprawa jest wysoce podejrzana bo teoretyczny bład w pomiarach powinien być odkryty od razu a nie po kilku godzinach. Wydaje się, że słuszna jest konkluzja, że poziom wiedzy Japończyków na temat skali uszkodzeń w elektrowni jest tak mała, że nawet monstrualny poziom promieniotwórczości uznawany był długo za prawdopodobny (!). 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika morpheus

Jak mi szkoda tych ludzi, to

Jak mi szkoda tych ludzi, to już jest totalna desperacja, ida protestować jakby coś to mogło zmienić, nie zgasi to płomieni, nie zniknie promieniowanie, Ludzie nie uciekają nie tarają się szukać dachu nad głową (bo po trzęsieniu nie każdy może siedzieć w domu) tylko narażają się na wdtychanie i przenikanie promieniowania, ja wiem że nic nie uchroni przed tym , ale fakt tego protestu jest dla mnie bardzo poruszający, nie wiem czy nie jeszcze bardziej niż obrazy z chwil po tym katakliźmie, pamiętam że ostatnio podobnie mnie poruszyło zdjęcie pustych krzeseł w Smoleńsku.

Skomentuj