Promieniowanie nieznanego pochodzenia skaziło norweskie renifery

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Norwescy biolodzy zauważyli niepokojący spadek masy ciała reniferów i innych zwierząt roślinożernych. Ich zdaniem związek z tym może mieć niezwykle wysoki poziom radioaktywnego izotopu cezu-137. Jego pochodzenie pozostaje nieznane.

 

Stężenie izotopu cezu-137, stosowanego w elektrowniach jądrowych, jest 5 razy wyższe, niż na przykład 2 lata temu i jest porównywalne z poziomami obserwowanymi 30 lat temu, po awarii w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Wysoki poziom napromieniowania reniferów naukowcy tłumaczą specyficzną dietą tych zwierząt, które żywią się miejscowymi grzybami.

 

Powszechnie wiadomo, że grzyby doskonale wchłaniają wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia znajdujące się w miejscach ich wzrastania. Są on również zdolne do transferowania zanieczyszczeń na tych, którzy je jedzą. Mechanizm wnikania radioaktywnego izotopu cezu 137 do tusz reniferów być może został wyjaśniony, ale skąd tak wysoki poziom izotopów w glebie?

Trudno po prostu zwalić wszystko na Czarnobyl, bo ta katastrofa wydarzyła się w 1986 roku. Od tego czasu, radioaktywność powinna już wracać do normy, i nie ma powodu, aby miało się w tym zakresie pogarszać, ponieważ okres półtrwania Cs-137 wynosi około 30 lat.

 

Skoro zatem fizycznie niemożliwe jest, aby było to skażenie z Czarnobyla, to pozostaje druga największa katastrofa nuklearna na półkuli północnej, czyli Fukushima. Cez jest izotopem, który ze względu na długi okres półtrwania, ma największą szansę na skuteczną propagację w oceanach i w atmosferze. Skażenie w Norwegii może być na przykład pokłosiem kilku tajfunów, które wymyły sporo radioaktywnej wody składowanej na terenie zakładu Fukushima Daiichi.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Ja

Tyle, że tam podają że w 1986

Tyle, że tam podają że w 1986 skażenie wynosiło "teoretycznie" na niektórych obszarach 300 kbq/m2 a w najnowszych badaniach (?) już 70 kbq/m2 przy połowicznym rozkładzie cezu 134 wynoszącym 2 lata (?).
 
Trochę to dziwnie wygląda ;] i dużo gdybań po za ostatnim badaniem jeśli takowe miało miejsce ;], które ma się nijak do wniosków... jakie tam wysnuto.

Kochane pieniążki cóż by głupcy robili gdybyście nie istniały ;]

Portret użytkownika Robaczkowa

   Bo to

   Bo to prawdopodobnie chodzi o Cez 137 (związany z katastrofami elektrowni), który ma połowiczny rozpad nieco ponad 30 lat. Ten o rozpadzie 2 lat ( Cez 134) powstaje naturalnie.
  Ostatnio mówi się często też o dzikach wyłapywanych na terenie Niemiec, które są skażone promieniotwórczo. mówi się, że one doszły tam sobie same z okolic Czarnobyla ale ja mam wątpliwości. Podobno połowa dzików jest tam skażona. Jeżeli Norwegia jest napromieniowana to dlaczego Niemcy ( lub Polska) miałyby nie być. Może zatajają przed nami informacje, aby ludzie się nie denerwowali? 
 

Portret użytkownika cannabisek119

ja mam taka mysc... ze era

ja mam taka mysc... ze era dinozaurow... wyobrazmy sobie ze po wojnie nuklearnej (np.), dochodzi do mutacji itd. zwierzeta mutuja i staja sie potworami, czas leci... wszystko sie zmienia ludzie prowadza do kolejnej wojny i znowu bedzie era dinozaurow... nie wiadomo ile Ziemia ma lat i czy byly tylko 2 (3?) wojny swiatowe
polecam ''Kantyczka dla Leibowitza''

... teraz żyję, choć żyć ciężko, to wiem że warto...

Strony

Skomentuj