Promieniowanie kosmiczne głównym powodem powstawania piorunów

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Stoimy u progu nowego sezonu burzowego. W wyniku ekstremalnych zjawisk pogodowych cierpi obecnie bardzo wiele krajów. Docierają kolejne doniesienia na temat gwałtownych wyładowań atmosferycznych. Okazuje się, że nauka nie wie nawet jak one właściwie powstają.

 

Większość z nas zadawała sobie kiedyś pytanie - skąd biorą się błyskawice. Naukowcy też się nad tym zastanawiają i paradoksalnie odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta.

 

Długo panowało przekonanie, że wyładowania atmosferyczne powstają w wyniku różnicy potencjałów dwóch zderzających się chmur, ale obecne badania wykluczają aby było go aż tak dużo, aby generować tak wysokie energie jakie obserwujemy podczas uderzenia piorunów.

 

Niektórzy specjaliści w obliczu niemożliwych przeprowadzenia wyliczeń wskazują na dodatkowe źródło potencjału, czyli stale docierające promieniowanie kosmiczne. To właśnie ono ma odpowiadać za generowanie tych olbrzymich energii, które następnie zapoczątkowują coś w rodzaju reakcji łańcuchowej skutkującej wyładowaniem na powierzchni planety.

 

Liczne pomiary chmur burzowych wykazały, że wielkość pola elektrycznego znajdującego się w nich jest znacznie poniżej wartości krytycznej. Jednak w przypadku obecności w atmosferze szybkich elektronów o wysokiej energii, ich zderzenia z innymi cząstkami powodują lawinowy przepływu elektronów. Jeśli przyjmiemy tę teorię to źródłem tych szybkich elektronów musi być promienie kosmiczne.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika chronos

Wiecie co niejestem naukowcem

Wiecie co niejestem naukowcem ale wydaje mi sie ze piszecie jakies bzdury. Z tego co wiem ziemia ma pojemnosc elektryczna 1 farada. A wyladowania atmosferyczne biora sie z pocierania czasteczek poprostu. Dodatkowo moga sie na to skladac byc moze promieniowanie sloneczne lubjakies dodatkowe nietypowe zachowania naszej gwiazdy. Natomiast promieniowania tla kosmicznego niewydaje mi sie. Pewnie wiekszy wplyw na ladunek pioruna ma elektryzowanie sie spadajacej czasteczki deszczu czyli kropli wody. Natomiast  roznica potecjalow zimne i cieple powietrze moga miec co najwyzej wplyw na kierunek uderzenia pioruna. Tak uwazam.

Portret użytkownika Stara Baba

Ten artkuł chyba jakiś geniuś

Ten artkuł chyba jakiś geniuś od nowej fizyki pisał.
Pominę milczeniem wywody owego geniusza i zapytam czy kiedy kolwiek chodząc w kapciach po dywanie w chałupie doświadczył naładowania i wyładowania elektrostatycznego?
Taki malutki geniuś od fizyki o masie kilkudziesięciu kilogramów mógł naładować się do napięcia kilkuset Voltów, a czy ów gieniuś od fizyki zadał sobie trud i zastanowił się jaka masą dysponuje chmurka na niebie?
Czy nadal będze twierdził, że naładował się od promieniowania kosmicznego?
 
 

Portret użytkownika rybka 1286

witajcie z tym

witajcie z tym elektryzowaniem to troszeczke zbyt dużo chmura sie ładuje w stosunku do swojej masy..coś w tym jest, być może promieniowanie kosmiczne ma wpływ dość duży,dla przykładu dlaczego oceany się nie elektryzyja np u wybrzeży grenlandi gdzie scieraja sie masy wody o słonej i słodkiej cieplejszej i zimnej z górami lodowymi,a tu sa potężne masy,ja mysle że prócz ścierania się mas powietrza spory udział ma jego jonizacja od CGR a także zmiany pól magnetycznych i być jeszcze coś np znieczyszczenie sadzą

Portret użytkownika rybka 1286

witajcie z tym

witajcie z tym elektryzowaniem to troszeczke zbyt dużo chmura sie ładuje w stosunku do swojej masy..coś w tym jest, być może promieniowanie kosmiczne ma wpływ dość duży,dla przykładu dlaczego oceany się nie elektryzyja np u wybrzeży grenlandi gdzie scieraja sie masy wody o słonej i słodkiej cieplejszej i zimnej z górami lodowymi,a tu sa potężne masy,ja mysle że prócz ścierania się mas powietrza spory udział ma jego jonizacja od CGR a także zmiany pól magnetycznych i być jeszcze coś np znieczyszczenie sadzą

Portret użytkownika pako1205

Miliony ton,rozpylonych

Miliony ton,rozpylonych związków metali do atmosfery w postaci smug chemtrail,to oczywiście nie ma wpływu na "gwałtowne wyładowania atmoseryczne"...? Niektórzy specjaliści to zauważają,a niektórzy nie chcą tego zauważać. Łapią się wszystkich sposobów,ale o prawdziwej przyczynie tego bałaganu w przyrodzie,pogodzie nie wspomną,zakazane. https://www.youtube.com/watch?v=Ya1BhEEb_nk  Dołączam klatki z pięknego wyładowania,sfilmowane z mojego okna.
 

Strony

Skomentuj