Promieniowanie z Fukushimy jest 10 razy większe niż to wyemitowane we wszystkich próbach jądrowych

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Jak wiadomo liczne testy jądrowe, zwłaszcza naziemne spowodowały, że do atmosfery dostało się bardzo dużo radionuklidów. One kumulują się w naszych organizmach powodując liczne nowotwory. W naszej szerokości geograficznej dochodzi do tego jeszcze Czarnobyl. Jednak ilość promieniowania emitowanego przez uszkodzoną elektrownię Fukushima sprawia, że inne jego źródła wydają się być obecnie nieistotne.

 

Coraz częściej do opinii publicznej przebijają się strzępy informacji wskazujące na to jak poważna sytuacja pod względem radiologicznym, ma obecnie miejsce na półkuli północnej. Eksperci nuklearni, tacy jak Arnie Gundersen twierdzą, że fala radioaktywnego cezu z Fukushimy, która jest w stanie uderzyć na zachodnim wybrzeżu Ameryki Północnej będzie 10 razy większa niż promieniowanie z wszystkich prób jądrowych.

Naukowcy z Woods Hole, Massachusetts - jednej z wiodących instytucji w dziedzinie nauk morskich – pokazali na powyższej grafice, jak wiele radioaktywnego cezu zostało wrzucone do morza z Fukushimy w Japonii, w porównaniu do wypadku jądrowego w Czarnobylu i skutkami badań jądrowych.

 

Kanadyjski rząd, jako jeden z pierwszych potwierdził w październiku, że promieniowanie z Fukushimy "znacznie przekracza poziom opadu promieniotwórczego" w porównaniu z tym, jaki rejestrowano po próbach jądrowych. W mediach amerykańskich ciągle pojawiają się wstawki w stylu „napromieniowani marynarze”, ale też obserwuje się wielkie migracje zwierząt morskich. Ciągle słyszymy o kolejnych rekordowych emisjach napromieniowanej wody wypuszczanej, intencjonalnie bądź nie do pobliskiego Pacyfiku. Reakcją na to ze strony władz jest przeważnie majstrowanie przy normach dopuszczalnego poziomu obecności radionuklidów. Mierzy się to w bekerelach na kilogram.

 

Wielkości wyrażonych tak norm od początku kryzysu zmieniano już kilkukrotnie, między innymi w Japonii i Unii Europejskiej. Oczywiście retorycznym pozostaje pytanie, czy przez takie renormalizacje stajemy się zdrowsi. Nie widać jednak spadku zainteresowania sushi, a przecież skądś trzeba brać wodorosty do Nori. Świat pogrążył się w beztrosce udając, że pewnych rzeczy nie ma, a Fukushima powoli zatruwa całą półkulę.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika POUL WALKER

Kolejny wyciek wody ze

Kolejny wyciek wody ze zwiększoną zawartością substancji radioaktywnych odnotowano w elektrowni Fukushima-1. Poza tamę zabezpieczającą, otaczającą cysterny z radioaktywną wodą na terenie czwartego bloku energetycznego, wyciekło około 1,6 tony cieczy. Zawartość strontu-90 w próbkach wyciekłego płynu wyniosła 93 bekerele na litr przy normie 10 bekereli. Przypuszcza się, że przyczyną wycieku było pęknięcie w fundamencie bariery zabezpieczającej, spowodowane ulewnymi deszczami, które padały w regionie przez kilka ostatnich dni.Gdyby coś takiego spotkało kraj taki jak Polska, zostalibyśmy „ukrzyżowani” w przestrzeni publicznej i nikt już nie kupiłby od nas nigdy żadnej żywności. Jednak padło na Japonię, drugi najbogatszy kraj świata, dlatego toniemy w morzu kłamstw, których celem jest ochrona biznesu tamtejszych rybaków.zastanawiajacy jest takze fakt czy nasze urzadzenia domowe nie sa szkodliwe dlanaszego zdrowia.promieniowanie domowego rutera powoduje całkowity rozwuj rosliny.

Skomentuj