Prezydent Trump może zostać usunięty z urzędu. Rozpoczęto procedurę impeachmentu

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Nad Donaldem Trumpem zbierają się czarne chmury. Wszystko przez zarzuty nadużywania władzy w celu walki z konkurentem politycznym, dawnym wiceprezydentem z Partii Demokratycznej, Joe Bidenem. Kongres przegłosował zgodę na rozpoczęcie usunięcia Donalda Trumpa z urzędu. Teraz wszystko zależy od decyzji Senatu.

 

Cała awantura rozpoczęła się od tego, że prezydent Trump zażądał od prezydenta Ukrainy, Władymira Zeleńskiego, aby rozpoczęto śledztwo przeciwko Hunterowi Bidenowi, synowi prawdopodobnego kontrkandydata Trumpa w wyborach prezydenckich w 2020, Joe Bidenowi. Jego syn był zatrudniony w ukraińskiej firmie, Burisma Holdings, zajmującej się obrotem gazem ziemnym.

 

Donald Trump, podczas rozmowy z Zeleńskim, miał zażądać wszczęcia śledztwa przeciwko synowi swojego konkurenta politycznego, co miało warunkować kontynuowanie pomocy wojskowej oferowanej Ukrainie przez USA. W końcu do tego śledztwa nie doszło, ale szczegóły ultimatum wypłynęły i to dało podstawy do rozpoczęcia procedury usunięcia Trumpa z urzędu ponieważ nadużył władzy.

 

Wczoraj Kongres USA zdecydował o rozpoczęciu impeachmentu wobec Donalda Trumpa, co jest zdarzeniem bardzo rzadkim. Do tej pory zdarzyło się to tylko trzykrotnie. Po raz pierwszy w 1868 roku względem prezydenta Andrew Johnsona, w 1998 roku wobec Billa Clintona i teraz wobec Trumpa.

 

Aby jednak usunąć prezydenta Trumpa z urzędu konieczna jest jeszcze decyzja Senatu i nie będzie o to łatwo. W Kongresie USA większość mają obecnie Demokraci, więc nie ma w tym nic dziwnego, że przeforsowali impeachment. Zupełnie inaczej wygląda rozkład głosów w Senacie, który jest zdominowany przez Republikanów. W związku z tym nie wydaje się prawdopodobne , aby podzielili oni obawy Kongresu.

 

Jednak sam fakt rozpoczęcia procedury usunięcia z urzędu jest niewątpliwie bolesny dla Trumpa, bo stanowi solidną rysę na jego wizerunku. Z drugiej strony warto zadać pytanie co właściwie robił  na Ukrainie Hunter Biden? Czy jego praca dla Burisma Holdings to kolejny dowód na to, że to USA przygotowało zamach stanu w tym kraju, a potem obsadzało swoimi ludźmi intratne stanowiska? 

 

Wiele na to wskazuje, ale nawet jeśli tak było, nacisk Trumpa na Zeleńskiego wygląda źle i będzie to dla niego poważny problem w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.


 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Trump to nie jest jakaś

Trump to nie jest jakaś postać wybitna czy też nielada Prezydent USA Taki trochę on niestabilny populista (w sumie nie mnie go oceniać, bo w USA nie mieszkam) Natomiast doskonale widać te najróżniejsze KORELACJE polityczne w Ameryce.Tą wściekłą zajadłość pozostałego establitshmentu, podług którego nie jest myśli.On żywi się na codzień INTERESEM PIENIĄDZA budowanym na KORUPCJI kłamstwie,szaleństwie,przekręcie, nienawiści i wojnie.A tu Trump ! Nie lepszy wcale ale mało on według nich wyrobiony w temacie a w dodatku nie spolegliwy.

Portret użytkownika znawca

USA impeachment.

USA impeachment.

Konstytucjonalistą nie jestem ale usunięcie z urzędu Prezydenta USA jest moim zdaniem niezgodne z konstytucją USA. Artykuł II Konstytucji jak i XXV Poprawka do niej lakonicznie określają proces impeachment-u. Tzw. impiczment w USA jest podawany za normę prawną gdy osoba stała się wrogiem państwa lub gdy weszła ona w proceder przestępczy. Pozostałe przypadki klasyfikowane są jako odstępstwa od dobrych politycznych zwyczajów, tzn. nazywa się to wprost - przewinieniami.

Obecny Prezydent USA jak każdy jego poprzednik prowadzi swoją politykę, a akt w Izbie Niższej Kongresu - rozpoczęcie procedury impiczmentu, nie klasyfikuje jego postawy inaczej niż jako przewinienia.

Stąd mam takie zdanie co do tego procesu. Donalda Trump-a nie wybraniam politycznie ale ... szczerze mówiąc to każde ostre prowadzenie polityki mogłoby być zaklasyfikowane jako nadające się do wszczęcia procedury impiczment.

Dziwne dla mnie jest też to, że tak łatwo można na podstawie konstytucji USA wszczynać impiczment - dowolnie interpretując najwyższy akt normatywny. Przecież Prezydent w USA reprezentuje najwyższy urząd w państwie w myśl słowa władztwo/rządzenie. On nie tylko reprezentuje ten najwyższy urząd ale ma również bardzo duży wachlarz prerogatyw/bezpośrednich uprawnień do sprawowania władzy i wykonawczej i jako ze strony zdolnej do tworzenia legislacji.

Dlatego usunięcie Prezydenta z urzędu w taki sposób jest niezgodne z konstytucją. Zapominają oskarżyciele o tym, że Prezydent w USA w pierwszej kolejności działa w oparciu o konstytucję, a sami oni wszczynając impeachment powołują się na jej zapisy ! (moim zdaniem dowolnie/politycznie je interpretując, nawet nie jako w/w przewinienia, które są niczym innym jak uchybieniami proceduralnymi, a nie pokłosiem prowadzenia przez kogoś polityki)

Oj - dziwny to kraj to USA :). Poprzedni ich Prezydent podobno nigdy nie miał prawa nim zostać (podobno nie urodził się w granicach USA, a to wymóg jest), a nikt się tym parlamentarnie nie kłopotał. Z kolei w stosunku do obecnego aż pieklą się do nad interpretacji prawnej.

 

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Skomentuj