Prezydent Brazylii już chyba powinien wiedzieć, że COVID-19 to nie jest „zwykła grypa”

Kategorie: 

Źródło: Internet

O ile na początku pewna grupa prezydentów i ekspertów wygłaszała odważne hasła nawołujące do zlekceważenia koronawirusa, tak teraz chyba powinni przyznać otwarcie, że to nie jest zagrożenie, które trzeba było zlekceważyć.

Jeszcze dwa, trzy miesiące temu prezydent Brazylii Jair Bolsonaro oraz prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka wyśmiewali działania innych państw mające na celu walkę z rozrastającą się epidemią COVID-19. Mówili, że to „zwykła grypa”, że wystarczy pić wódkę i wszystko będzie ok.

Dziś, patrząc na statystki widać, że nie do końca sprawdziła się ta taktyka. Już główny epidemiolog Szwecji przyznał, że popełnił błąd nie zalecając wprowadzenia obostrzeń, które uchroniłyby ten kraj przed śmiercią 4000 ludzi.

Wiadomo, że pandemia ta jest czymś, na co, ukryty „rząd światowy” liczył i co będzie chciał wykorzystać do wprowadzenia reform w ramach tzw. „doktryny szoku”. Problem z narracją pt. „COVID to zwykła grypa”, nie polegał na tym, że statystycznie grypa zabija więcej ludzi, więc w sumie co za różnica, tylko na tym, że w tej pandemii wcale nie chodziło o natychmiastową anihilację 6 miliardów ludzi, tylko o to, aby wytworzyć w społeczeństwach całą gamę skrajnych nastrojów, które uczyniłyby ludzi podatnymi na manipulacje i rozwiązania, które tylko w teorii mają im pomóc.

W Brazylii sytuacja wygląda w tym momencie tak, że władze centralne mają swoje dane i swoje zalecenia, a gubernatorzy poszczególnych „prowincji” swoje. Każdy mówi, co innego, a ludzie umierają w sumie nie wiadomo na co. Na ten moment jest tam ponad 615 tysięcy zakażonych i ponad 34 tysiące zmarłych na COVID-19. Pod względem liczby zachorowań Brazylia jest już druga na świecie, a pod względem zgonów trzecia, za chwilę wyprzedzi Wielką Brytanię. Testów jest tam mało, są niedokładne i wielu niezależnych ekspertów szacuje, że w tym momencie jest już kilkanaście razy więcej zakażonych niż wynika ze statystyk Worldometers.

Jedno nie ulega wątpliwości: jeśli jest przymus chowania ludzi w masowych grobach, to znaczy, że to nie jest „zwykła grypa”. Jeśli problem zachorowań wykracza poza sferę czysto medyczną i rozlewa się na sferę gospodarczą, polityczną, kulturową i społeczną, to nie jest „zwykła grypa”. I z ogromną dozą pewności, prezydent Brazylii nie wygra kolejnych wyborów. A wtedy przestanie reagować na kolejne „covidowe” rekordy pytaniem „No i…?

Przywódcy-niedowiarkowie, w tej pandemii nie chodzi o to, by wykazywać, że na nowotwory zmarło więcej osób. W tej pandemii chodzi o to, by elity zdobyły jeszcze większą władzę nad resztą ludzkości.

Ocena: 

2
Średnio: 1.8 (5 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera
loading...


Komentarze

Portret użytkownika What the... znaczy co do cholery?

nie ma żadnej pandemii. Nad

nie ma żadnej pandemii. Nad ludźmi można mieć kontrolę tak naprawdę nie robiąc za wiele, ale posiadając odpowiednie narzędzia propagandowe i podstawionych "specjalistów". Tak więc w TV widzimy "statystyki" a "eksperci" ciągle bombardują informacjami, że covid taki a covid sraki. Gdyby "elity" wpadły na pomysł, że jest wirus, na którego jedynym ratunkiem jest mycie zębów co 15 min to założę się, że widzieli byśmy stojących w kolejce ludzi czy kierowców w samochodach i szczotkujących zęby... wyłącznie TV i włączcie mózgi. Świat obserwujcie swoimi oczami a nie wzrokiem "niezależnych" dziennikarzy.

Portret użytkownika keri

W Brazylii żyje 214 mln ludzi

W Brazylii żyje 214 mln ludzi, rocznie umiera prawie 1mln 400 tys., czyli dziennie średnio ponad 3 800, a  kwartalnie 350 tys.

Kozera obsrał się w arcie z powodu 34 tys. zgonów w ciągu 5 miesięcy i wywnioskował z tego szalejącą pandemię.

Kozera, chyba powinien wiedzieć, że to nie jest zwykła ingorancja. ROFL

Włoski naukowiec o urojonej pandemii: https://stopnop.com.pl/wloski-naukowiec-o-wirusie. Cov-19 to egzosom do komunikacji międzykomórkowej, a nie wirus: https://www.youtube.com/watch?v=oMPguza54mM

Portret użytkownika Karol Nidecki

Widać po ilości głosów pod

Widać po ilości głosów pod komentarzami, że większość ludzi, którym zależy na portalu znz, nie lubi artykułów pana Marcina Kozery, albo conajmniej się z nimi nie zgadza. Takie osoby jak on psują reputację tego właśnie portalu, bo większość osób nie patrzy na autora artykułu. Chciałbym zauważyć, że na przykład admin jest bardziej obiektywny i czasem umieszcza swoją opinię na końcu artykułu. Czytając ten artykuł (a szczególnie tytuł) ktoś może pomyśleć, że to jest oficjalne stanowisko portalu znz.

"Nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo. Są tylko pojedynczy mężczyźni, kobiety i rodziny."   - Margaret Thatcher

Portret użytkownika drako_tr

Witaj Karolu

Witaj Karolu Smile

Ja polecam arty Johna, przynajmniej można się oderwać od dobroczynnych "pięciu gówien" i jakichś wymyślonych "świrusów"

...a  Pana Kozerę, to bym na kwarantannę wysłał ...i na serię testów, na obecność ... czegokolwiek Biggrin

 

Strony

Skomentuj