Prezes firmy Bosch wzywa producentów samochodów do sprzeciwu wobec pojazdów elektrycznych

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Prezes zarządu największego dostawcy części samochodowych zdecydował się stanąć w obronie praw do transportu paliw kopalnych, które jego zdaniem są niesprawiedliwie naruszane. Menadżer twierdzi, że samochody elektryczne są w rzeczywistości nie mniej szkodliwe dla środowiska niż samochody z silnikami spalinowymi. Przeciwnicy tej teorii mówią już o dezinformacji.

 

Nie możemy zapominać, że proces elektryfikacji transportu dotyka nie tylko producentów samochodów, ale także wszystkich zaangażowanych w produkcję sprzętu i części zamiennych. Branża motoryzacyjna od wielu lat stworzyła sieć dostawców, bez której produkcja samochodów byłaby niemożliwa. Największym z nich jest Bosch.

 

Niemiecki gigant nie odstępował od nowych trendów. W 2017 roku Bosch przejął startup Seeo, który opracował akumulatory półprzewodnikowe do pojazdów elektrycznych, a nawet planował do 2020 roku wprowadzić na rynek nowe akumulatory o mocy 50 kWh, ważące nie więcej niż 190 kg, ale tak się nigdy nie stało.

 

W tym samym roku firma ogłosiła, że zamierza zainwestować 20 mln euro w produkcję akumulatorów, dorównując takim dostawcom jak Panasonic, LG Chem, Samsung SDI czy CATL. Jednak już w 2018 roku Bosch całkowicie zrezygnował z planu, mówiąc, że jest zbyt ryzykowny.

 

Niedawno przewodniczący Rady Nadzorczej Boscha Franz Fehrenbach skomentował obecną tendencję w krajach UE do wprowadzania zakazów sprzedaży nowych samochodów z silnikami spalinowymi za 10 - 15 lat. Wezwał producentów samochodów do walki z elektryfikacją i skrytykował pojazdy elektryczne.

 

W szczególności Fehrenbach zwrócił uwagę na istnienie „podwójnych standardów”, które naruszają silniki spalinowe, a także stwierdził, że samochody elektryczne nie są wcale nieszkodliwe z klimatycznego punktu widzenia, ponieważ producenci akumulatorów zużywają duże ilości energii elektrycznej.

 

W Azji, skąd pochodzi większość akumulatorów do pojazdów elektrycznych, „bardzo duża część” elektrowni przetwarzających niezbędne minerały i montaż akumulatorów jest opalana węglem. Fehrenbach uważa, że te emisje dwutlenku węgla należy wziąć pod uwagę podczas oceny bezpieczeństwa środowiskowego pojazdów elektrycznych.

 

Ponadto zwrócił uwagę na problem z infrastrukturą dla transportu elektrycznego. Tak więc, jego zdaniem, w Niemczech brakuje kolejnego miliona stacji ładowania, aby korzystanie z pojazdów elektrycznych w kraju było naprawdę wygodne. Ich budowa zajmie dużo więcej lat i środków finansowych.

 

Tezy przemówienia Fehrenbacha pod wieloma względami powtarzają opinię liderów koncernu Toyota, którzy również grali w karty z produkcją baterii z „brudnej” energii elektrycznej. Ponadto liderzy firm wielokrotnie wyrażali wątpliwości co do gotowości rynku do pojawienia się pojazdów elektrycznych.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Lommo

Jako że z zawodu jestem

Jako że z zawodu jestem elektromechanikiem to jestem fanem samochodów elektrycznych ale nie można się czarować że ich wytworzenie i eksploatacja jest neutralna dla środowiska. Choć rzeczywiście łatwiej można kontrolować emisję chociaż pyłów z elektrowni niż z rozklekotanych diesli. Ale po prostu sprawa z promocja samochodów elektrycznych ma drugie dno : 1. koncerny wpkuja w pojazd 5000 części mniej a i tak za pojazd skasuja tyle samo co za potwornie skomplikowanego spalinowca, 2. Używki elektryczne ze wzgledu na to że koszt bateri stanowi 1/2 ceny wozu będa się tylko nadawały do utylizacji a nie do odprzedania dla biedniejszych rynków i klientów - to wyelimunuje szara strefę w handlu i zwłaszcza regenerowniu starych aut- a tym na paweni się nie zmartwia rzady (podatki) ani koncerny (konieczność zakupu przez konsumentów nowych modeli)

Portret użytkownika euklides

Produkcja elektryków będzie

Produkcja elektryków będzie wyglądała inaczej niż spalinowców. Spalinowi giganci, właśnie przez swoją politykę i skupianie się na papierologii, zamiast na produkcie, będą odchodzić do lamusa. Będzie milion, niewiele różniących się od siebie, azjatyckich marek samochodów, podobnie jak telefonów. Będzie kilka firm, które stworzą referenyjną platformę, np. taki Foxconn (faktyczny producent produktów Apple) chce zdobyć 10% rynku podzespołów, a reszta to montownie, papierologia, marketing i dystrybucja. Będzie można kupić auto marki Lidla czy Biedronki. Kwestia czasu aż pojawią się baterie "zamienniki" itd.

Portret użytkownika malina

 

 

 

 Oczywiście prawda, dodam tylko że teza o tym że samochody elektryczne 'będą zużywały mniej energii' jest kompletną bzdurą. Będą zużywały tyle samo na przejechanie 100 km co obecne tylko źródło energii będzie inne. Dodatkowo mniej wygodne bo akumualtory sa ciężkie i kosztowne a proces ich utylizacji bardzo uciążliwy.

Prawdą jest że będą znacznie uproszczone w produkcji oraz że nie będą się nadawały do odsprzedaży ze względu na koszt nowego akumulatora. To jest ślepa uliczka, przyszłośc leży w samochodach z napędem na wodór lub metan. 

 

 

 

Portret użytkownika euklides

No niestety, stało się to co

No niestety, stało się to co prognozowałem. Pogrążona w oparach absurdu, europejska gospodarka to XIX wiek. Dziś Chińczyk wsiada do elektryka, a dumny Europejczyk zap...a do roboty na rowerze. Zgodnie z planem Morawieckiego będziemy robić u Chińczyka za miskę ryżu, co wstrząsnęło Panem Boschem, bo jak Polak robi i Chińczyka to wiedz, że coś się dzieje....

Portret użytkownika Quark

Nic nie trwa wiecznie a

Nic nie trwa wiecznie a statystycznie co czwarty człowiek jest chińczykiem a gdy jeszcze sobie porównać czas powstania naszej cywilizacji i jej osiagnięcia do chińskiej to tym bardziej nie ma się czym chwalić. W czasach gdy chińczyk czytał drukowaną gazetę i strzelał z prochowej flinty - europejskie dzikusy ganiały pólnagie po lesie .

Portret użytkownika syriues

Wiecie lub nie Wiecie co

Wiecie lub nie Wiecie co trzeba zrobic aby zrobic bsterie?jezeli nie,to sie dowiedzieć musicie.ile to trzeba widy wpompowac i wypompowac z ziemi itp itd.a bateryjek nie da sie utylizować,mozna jedynie jej czesc.a wiec z ekologia i co 2 nie ma tu nic wspólnego.chca poprostu elektrycznosc co nie znaczy ze to wypali.ich bestie komputerowe i tak szlag trafi

Portret użytkownika Быдлошевский Л.З.

Wiatrakowy prad jest darmowy

Wiatrakowy prad jest darmowy ?

https://www.youtube.com/watch?v=DujWMt1fNns

A najwazniejsza to jest ekologia i czysta oraz darmowa energia elektryczna bez CO 2 - bo tak nam sw. Greta Thunberg od Lewakow a nie od Aniolow nakazuje oraz Frau Dr. Kazmierczak vel Kaßner vel Merkel :

- W sam fundament pod elektrownie-wiatrak wchodzacy 4 metry w ziemie wchodzi 75 ton stali, 800 ton betonu a wazy on nieraz kilka tysiecy ton. Niejednokrotnie w celu stabilizacji fundamentu wzmacnia sie go 40 betonowymi podporami wchodzacymi 15 m w ziemie. Sam wiatrak wazy juz tylko kilkaset ton (sam pierwszy segment wazy 100 ton) + 60 ton waza 3 rotory. Fundament pod wiatrak na morzu sklada sie 4 betonowych slupow wchodzacych 30 metrow w dno morskie.

- Rotory-smigla o dlugosci do 80 m waza po 20 ton kazdy a do produkcji kazdego potrzeba 8000 ltr zywicy syntetycznej.

- Sama gondola rotorow takiego kolosa wazy 80 ton a kolo zebate ustawiane jest 16 silnikami elektrycznymi. Generator zawiera ponad 600 poteznych magnesow przy produkcji ktorych nie moze byc w poblizu zadnych ludzi ze wzgledu na smiertelne zagrozenie zycia.

- Taki wiatrak o wysokosci 180 metrow ( bez rotorow) dostarcza rocznie 5000 Megawatogodzin co pozwala zaopatrzyc w prad 12 000 gospodarstw domowych.

- Wiodaca na rynku dunska firma steruje online 11 000 wiatrakow a zywotnosc kazdego z nich oceniana jest na maksymalnie 20 lat. Jak ten Putin kiedys rozwali ten internet to te wszystkie wiatraki w хuj jeden stana i suwereny u Frau Dr. Merkel po ciemku w chalupach beda siedziec z obligatoryjnymi szmatami na ich gojowskich mordach.

- Pozniej tj. po 20 latach takie wiatraki musza byc zdemontowane i najlepiej wywiezione do Banderowcow i Kargulow na polskie Ziemie Odzyskane i tam znow zamontowane bo tak jest najtaniej jak w powyzszym video mowi Pan Niemiec Ekologiczny.

Wprawdzie ta darmowa i ekologiczna energia elektryczna to jest taka sama sciema jak z milionami afrykanskich oraz arabskich lekarzy i inzynierow ktorzy do RFN po 2015 roku przyjechali tabunami bo energia elektryczna w RFN jest najdrozsza na swiecie (0,32 Euro/kWh) i nawet dwa razy drozsza niz francuska "brudna" atomowa energia ktora dostarcza w 90 % energie Arabom i troche tez Francuzom.

Autor: Быдлошевский Л.З. - wielojezyczny prawoslawny publicysta bialoruski

Portret użytkownika Nexus.7

Prezes stary i głupi...

Przecież najprostszym sposobem na samobójstwo jest wprowadzenie wyziewów z rury wydechowej do kabiny samochodu przez lekko uchylone jedno okno.

Spaliny to mieszanina substancji gazowych, ciekłych i w stanie stałym. W ich składzie znajdziemy produkty spalania zupełnego i niezupełnego. Do pierwszej grupy zaliczyć należy:

  • dwutlenek węgla CO2,
  • wodę H2O,
  • trójtlenek siarki SO3.

Produktami spalania niecałkowitego są węglowodory i ich pochodne:

  • węglowodory HC,
  • tlenek węgla CO,
  • pochodne węglowodorów, m.in. aldehydy RCHO,
  • sadza C,
  • tlenek siarki.

Tymi spalinami właśnie oddychają ludzie w miastach...

Pozdrawiam'

Posłuszeństwo zabija więcej osób niż rewolucja...

Strony

Skomentuj