Prawica Marine Le Pen prowadzi w najnowszym sondażu we Francji. Czy to znaczy, że czeka nas Frexit?

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Najnowszy sondaż we Francji wykazał, że prawicowa, partia Zjednoczenie Narodowe po raz pierwszy cieszy się większym poparciem francuskiego społeczeństwa niż lewicowe ugrupowanie prezydenta Emmanuela Macrona.

W ankiecie przeprowadzonej 30 i 31 października, zapytano Francuzów na kogo oddaliby swój głos, gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się w poprzednią niedzielę.

Sondaż wykazał, że Zjednoczenie Narodowe, prawicowe ugrupowanie pod kierownictwem Marine Le Pen, zdobyło 21% poparcia (wzrost o 4 pkt % od sierpnia), podczas gdy lewacki ruch prezydenta Emmanuela Macrona został wskazany tylko przez 19% społeczeństwa (spadek o 1 pkt %). 

Ogółem wszystkie francuskie prawicowe i uniosceptyczne partie, które otwarcie opowiadające się za Frexitem, zdobyły aż 30% poparcia. Co ciekawe, jeszcze w maju ugrupowanie Republika Naprzód Emmanuela Macrona było postrzegane jako zdecydowany faworyt, cieszący się zaufaniem 27% francuskich obywateli. Wystarczyło zaledwie pół roku, by poparcie zmalało aż o 8 pkt. %.

 

Reputacja aktualnego prezydenta Francji znacznie ucierpiała głównie z powodu skandalu związanego z jego ochroniarzem, który stosował przemoc wobec demonstrantów. Coraz większe bezrobocie, wysokie podatki i rosnące ceny paliwa również nie poprawiają ogólnego nastroju społecznego.

 

Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. kształtują się jako ważna bitwa pomiędzy partiami centrowymi i pro-unijnymi, takimi jak Republika Naprzód Macrona, a prawicowymi formacjami, które chcą powstrzymać imigrację i globalizację. Wyniki mogą zadecydować o dalszej przyszłości Francji jako członka Unii Europejskiej...

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Portret użytkownika husarz

A co jeśli Marine to tylko

A co jeśli Marine to tylko show dla plebsu jak PIS , bo ktos w porę zareagował gdy wyskoczył kryzys imigracyjny , że nastroje wśród ludzi się zmieniają i będzie potrzebna partia "wkurwionych i prawicowcy" wiec nagle słąby od lat 90tych FN zaistniał w mediach? Pomyslał choć ktoś o tym przez chwilę ? Wątpie aby władcy tego świata pozwoliłyby aby Francja wpadła w ręce prawicowców, którzy zaczeliby rewolucje w kraju Wink Na takie sytuacje oni sa ubezpieczeni od dawna. Nic nie dzieje się z przypadku. Sondaże nagle zaczęły wirować w górę dla prawicy we Francji i piszą nawet o tym ultra lewicowe media na świecie? Nie ma przypadków  „Dedemonizacja” to tutaj słowo klucz - nazwa strategii komunikacyjnej przyjętej przez Marine Le Pen po dojściu do władzy w partii. Front Narodowy miał przestać uchodzić za politycznego diabła. Od razu wyrzuciła wszystkich hajlujących łysych z zaplecza i wszystkich tych którzy przez lata tworzyli FN  Już jako początkująca deputowana europejska zapisała się do zespołu przyjaźni europejsko-izraelskiej (!!!!!!) i odcinała się od głośnych pseudo-bon-motów swego ojca, które raziły szczególnie społeczność żydowską i lewicową. 

AMOR PATRIAE NOSTRA LEX

Portret użytkownika Miroslaw

MLP nie przewodzi Frontowi

MLP nie przewodzi Frontowi Narodowemu. Jej organizacja nazywa sie Zlot Narodowy (Rassemblement National). Jej polityka wobec Izraela jest madra bo kazdy dzialacz wypowiadajacy sie otwarcie przeciw Izraelowi jest wykluczany z dzialalnosci poitycznej. To sie stalo z jej ojcem.

Portret użytkownika еuklidеs

Tak, a poza tym rewolucje są

Tak, a poza tym rewolucje są skrupulatnie planowane. W Niemczech uchodźcy są lokowani w ich dawnych obozach koncentracyjnych, co pokazuje co tamtejsze elity naprawdę myślą o imigrantach. To mięso armatnie potrzebne do wprowadzenia stanu wojennego i przeforsowania paru totalitarnych ustaw, których nie da się przeforsować normalnym sposobem albo trwało by to zbyt długo.

Elitki boją się tylko anarchizmu, czyli indywidualnego, całkowitego i bezwarunkowego odrzucenia niewolniczego systemu. Wystarczy powiedzieć sobie "nie jestem ich niewolnikiem". Rewolucja wewnętrzna, a nie zewnętrzna. Pieski systemowe zaraz walną mi 100 minusów, bo tak są urobione. Elitka zdaje sobie sprawę, że to jedyna realna droga do wyzwolenia i ją to bardzo boli.

Strony

Skomentuj