Pracownicy gastronomii w Las Vegas protestują przeciw zastępowaniu ich przez roboty

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Każdego dnia w restauracjach hotelowych w Las Vegas serwuje się około 27 ton jedzenia. W gotowaniu, podawaniu dań, zbieraniu oraz zmywaniu naczyń uczestniczy tam około 50 tysięcy ludzi. Liczba ta ma jednak zmaleć, ponieważ automatyzacja w coraz większym stopniu przenika do branży kulinarnej.

 

W zeszłym tygodniu pracownicy sektora gastronomicznego w Las Vegas rozpoczęli strajk. Wszystko z powodu postępującej robotyzacji, z powodu której od czerwca bieżącego roku 34 kasyn oraz hoteli zacznie redukować liczbę zatrudnionych osób.

 

Roboty pracują już w kawiarniach, serwując perfekcyjnie wykonane cappuccino, oraz w fastfoodach, bijąc rekordy w przygotowywaniu burgerów. Analitycy przewidują, że do 2025 roku maszyny w tego typu miejscach pracy będą już standardem, a najbardziej ucierpią na tym dzisiejsi pracownicy.

Póki co przemysł spożywczy aktywnie korzysta z technologii takich, jak aplikacje do zamawiania jedzenia. W rezultacie liczba miejsc pracy nie spadła, a nawet wzrosła, ze względu na zwiększony przepływ zamówień.

 

Jednak gdy roboty zaczną uczestniczyć także w przygotowywaniu posiłków oraz w ich wydawaniu, sytuacja obecnych pracowników może ulec drastycznej zmianie. Dziś pojawiają się protesty, póki co w miejscach takich jak Las Vegas, jednak co przyniesie postęp, pokaże już sam czas.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet

Komentarze

Portret użytkownika CzarnyOlo

Mam mieszane uczucia. Z

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony robotyzacja oznacza uzależnienie i pułapkę. Ale z drugiej ta świadomość że się jadło kiedyś, kiedyś kebaba na ulicy grodzkiej wiadomo gdzie i ten moment niepewności po tym jak poszła fama. 

Portret użytkownika euklides

Praca dla ludzi zawsze się

Praca dla ludzi zawsze się znajdzie i nie należy się przejmować tym "hypem" na roboty. Po uwzględniniu całkowitych kosztów może się okazać, że człowiek wcinający ziemniaki z kefirem jest efektywniejszą energetycznie i czystszą dla środowiska "maszyną" niż psujący się robot-kucharz zrobiony ze stali, zasilany prądem.

Skomentuj