Pozostałości komety Tempel-Tuttle wchodzą w atmosferę ziemską

Kategorie: 

Źródło: twitter

Zbliża się koniec roku i jak zwykle w tym okresie na nocnym niebie witamy rój meteorów, Leonidów. Jest on związany z pozostałościami po przelocie komety Tempel-Tuttle, które przecina orbita ziemska. Wielu miłośników astronomii twierdzi, że Leonidy należą do jednych z najbardziej spektakularnych rojów.

 

W tym roku szczyt aktywności Leonidów przypada na wczoraj i dzisiaj, ale z pewnością dużo interesujących obserwacji może się udać dokonać do końca tygodnia. W tym roku nie jest jednak spodziewana duża aktywność roju. W ciągu godziny powinno się udać zobaczyć od kilkunastu do kilkudziesięciu tak zwanych spadających gwiazd.

 

Leonidy są niekiedy nazywane burzą meteorów, ale obecnie klasyfikują się raczej do nazywania deszczem. O burzy mówimy gdy na godzinę spada do 1000 obiektów. W 1966 roku rzeczywiście doszło do czegoś takiego i wtedy Leonidy rozświetliły nocne niebo na niespotykaną skalę. W ciągu godziny spadało nawet 3000 meteorów.

Taka intensywność roju występuje co 33 lata. Ma to związek z długa orbitą komety Tempel-Tuttle wokół Słońca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami, kolejna burza meteorów wystąpi już w 2035 roku. Warto też dodać jako ciekawostkę, że Leonidy należą do jednych z najszybszych meteorów obserwowanych na naszym niebie. Ich prędkość wejścia w atmosferę to aż 254 tysiące kilometrów na godzinę.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Skomentuj