Pożary szalejące w Kanadzie uwolniły miliard ton dwutlenku węgla wpływając na ziemski klimat

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Kanada przeżywa obecnie okres, który można by śmiało nazwać najbardziej niszczycielskim sezonem pożarów w historii kraju. Od początku roku do 26 lipca 2023 zarejestrowano ponad 4700 pożarów, które zniszczyły obszar przekraczający 121 tysięcy kilometrów kwadratowych, więcej niż powierzchnia całej Korei Południowej. To 7,5 razy więcej niż całkowity obszar dotknięty pożarami lasów w Chinach w ciągu dwóch dekad.

 

Jednym z najbardziej alarmujących aspektów tych pożarów jest ilość dwutlenku węgla, która dostała się do atmosfery. Naukowcy z Instytutu Ekologii Stosowanej (IAE) Chińskiej Akademii Nauk szacują, że kanadyjskie pożary uwolniły aż miliard ton CO2. Korzystając z technologii teledetekcji, można było oszacować te emisje, biorąc pod uwagę również inne gazy cieplarniane, takie jak metan i podtlenek azotu.

 

Łączna emisja gazów cieplarnianych z kanadyjskich pożarów wynosi około 1,11 miliarda ton CO2. Poza bezpośrednim wpływem na klimat, te niewiarygodnie rozległe pożary spowodowały również poważne konsekwencje dla środowiska i zdrowia ludzi. Uwalniają one różne zanieczyszczenia, takie jak pył zawieszony (PM2,5, PM10), aerozole organiczne i sadzę, które mogą przekroczyć granice i oddziaływać na jakość powietrza na całym świecie.

 

W wyniku tych pożarów doszło nawet do największego zanieczyszczenia powietrza w Nowym Jorku od lat 60. XX wieku, a wskaźnik jakości powietrza w Chicago był 5,6 razy wyższy niż wytyczne. Nie ma wątpliwości, że pożary lasów w Kanadzie stały się globalnym wydarzeniem środowiskowym, wpływając na regiony w Europie, Afryce Północnej i Azji. W zachodnich Chinach zanotowano wzrost poziomów PM2,5 o 1-2 µg/m3, a w Europie nawet o ponad 5 µg/m3.

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika BG-OG

Chłopaki z IPCC mają to na

Chłopaki z IPCC mają to na bank wliczone , plus te pożary w Grecji . To samo komisarz ludowy ( hehe, komuniści) Frans Timmermans.

A teraz trzeba patrzeć co na tych terenach powstanie w ciągu 2 lat. Podobno w Grecji Gerge Clooney na wypalonych terenach buduje hotele i pola golfowe.

W Krakowie płonie zabytkowa kamienica w centrum. Pustostan od dekad. Zobaczymy co tam się "postawi" w ciągu 2 lat, szczególnie,żę w Krakowie spłonęło też nowoczesne, wybudowane archiwum "własności nieiruchomości " , a resztę dokumentów zalała woda, bo jakiś debil zaprojektował gaszenie wodą obiektu ,a nie CO2, wiedząc, że będzą tam przechowywane papierowe stare dokumenty.

Portret użytkownika ​euklides

Toczy się jakaś niezrozumiała

Toczy się jakaś niezrozumiała gra... Od kilku lat ktoś podpala te lasy w różnych miejscach na świecie, ale wcale nie musi to być ktoś zły... Wygląda to tak jakby jakaś grupa chciała doemitować trochę zbawczego CO2.

Portret użytkownika wiktor wektor

ale wcale nie musi być to

ale wcale nie musi być to ktoś zły..

Powiedział piroman.. - Jak podpaleń miałby dokonywać ktoś dobry czyli zdrowy psychicznie ??? Ty masz nie równo pod kopułą z tym "zbawczym CO2".  Zrozum wreszcie że jak coś spalisz to zużywasz tlen, a rośliny wychwytując CO2 oddadzą do atmosfery jedynie niewielki procent tego zużytego wcześniej tlenu, bo resztę wbudowują w swoje tkanki. Część tlenu wiąże się w H2O, reszta w celulozie i cukrach, które rośliny również spalają (czyli dwutlenek wraca) ale i tak większość CO2 pozostanie niewychwycona. Gdyby było inaczej to w naszej atmosferze dawno już nie byłoby CO2 - bo wszystko by rośliny wyczerpały i to przed nastaniem cywilizacji. Zaprzeczysz że stężenie dwutlenku węgla w powietrzu rośnie ? Dlaczego tak się dzieje ? Bo świat roślin aż tyle go nie potrzebuje ! 

Co więcej zapomnij o "czystym spalaniu całkowitym" drewna czy czegokolwiek poza wodorem. Zawsze i wszędzie oprócz CO2 i H2O powstaje też cała masa innych związków chemicznych które tworzą SPALINY czyli toksyczne wyziewy zatruwające atmosferę. Nabiłeś sobie głowę jakimiś durnymi eksperymentami szklarniowymi zapominając, że ziemia to nie laboratorium w którym ktoś z zewnątrz podaje roślinom CZYSTE CO2 nie pochodzące ze spalenia wcześniejszych resztek roślinnych w tej samej szklarni. Spalanie czegokolwiek w ziemskiej atmosferze zawsze powoduje ujemny bilans TLENU czyli jego ubywanie. 

Portret użytkownika ​euklides

Ty jesteś naprawdę tępy....

Ty jesteś naprawdę tępy.... Tyle razy ci to tłumaczyłem, ale zamiast sięgnąć do źródeł naukowych powielasz bzdety. Po pierwsze stężenie dwutlenku węgla według danych paleoklimatycznych nieustannie spada. Tak spada! Po drugie niektóre rośliny były na krawędzi wymarcia! Przyjmuje się, że absolutne minimum to 150 ppm, a przed rewolucją przemysłową spadliśmy już do 280 ppm - jedno z największych lokalnych minimów w całej histotorii ziemi.... I być może po to natura stworzyła człowieka, by uwolnił uwieżione w skorupie ziemskiej CO2. Rośliny optimum fotosyntezy mają na poziomie 1000-1500 ppm, więc po raz kolejny bredzisz mówiąc, że nie potrzebują one CO2... To CO2 jest tym czego jej najbardziej brakuje i czego potrzebuje do wzrostu, wytworzenia nasion itd. W fotosyntezie udział bierze także woda, a z czego składa się woda? Z dwóch atomów wodoru i jednego atomu tlenu nieprawdaż? Organizmy roślinne prowadzą fotosyntezę w sposób ciągły, a nie jednorazowo więc będą cały czas przerabiać wodę i CO2 na tlen. Ponieważ wody raczej nie brakuje, to wszystko co uległo spaleniu wróci, bo po pełnym cyklu życia rośliny, jeśli nie ulegnie ona całkowitemu rozkładowi, to ulega ona karbonizacji i wtedy nie zostaje w niej tlen - dlatego w paliwach kopalnych nie ma tego tlenu za wiele. Jedyne co my jako ludzie robimy to przywracamy te zdeponowane w skorupie ziemskiej węglowodory do obiegu. Trzeba być imbecylem by nie rozumieć, że jesteśmy częścią naturalnego cykli i bilansu węgla w przyrodzie.

Portret użytkownika syriues

W Chinach mniej niż w Europie

W Chinach mniej niż w Europie?

Chyba żaden z was nie byl w Chinach. Takich bezecenstw nigdy nie słyszałem. Co za bzdury, kompletna dezinformacja 

Redaktorzy radze wam pojechać chociażby na video online to zobaczycie ile co2 maja chiny w powietrzu. Bedzie tak tego dużo, ze sie z tego mgła zrobi.

Pajace a nie Redaktorzy. 

Portret użytkownika piter

Gdzie adnotacja, że takie

Gdzie adnotacja, że takie pożary to normalne, cykliczne wydarzenie w przyrodzie, a 150, 300 czy 1000 lat temu bywały wielokrotnie większe, bo jedyne co mogło je ugasić to deszcz? Gdzie wzmianka, że podpaleń lasów na gigantyczną skalę dokonują ekoterroryści, by przepchnąć swoje obłąkane postulaty o zakazie używania samochodów, jedzenia mięsa, ogrzewania węglem, drewnem, a nawet gazem, o czym dzisiaj głośno krzyczy Greta i jej wyznawcy, a wszystko na rozkaz Schwaba, Gatesa i Sorosa? Gdzie wzmianka o tym, że pomijając temat tej chorej walki z - w dużej mierze - fałszywym ociepleniem, to CO2 nie ma na nie większego wpływu, zresztą naturalnie pochłaniają go rośliny, a setki razy ważniejszy jest choćby metan?

Quo vadis, adminie? Gdzie Twoja misja uświadamiania ludzi o NWO, o globalnym spisku na którego końcu jest globalna dyktatura, przy której Rok 1984 to zaledwie wersja demo? Gdzie porządna publicystyka tycząca się naszego kraju, jakieś komentarze odnośnie zaciskania pętli na szyi przedsiębiorcom, rozdawnictwa, walki z gotówką, gdzie Twój libertariański punkt widzenia, który w 99% zawsze pokrywał się z moim? Ktoś Cię nastraszył, złamał, zagroził skrzywdzeniem najbliższej rodziny? A może zostałeś zabity i podmienili Cię na jakiegoś fałszywego klona? W to, że się bracie sprzedałeś, nigdy nie uwierzę. Byłeś zbyt zaangażowanym i zbyt inteligentnym człowiekiem, żeby skusić się na jakąś śmieszną garść srebrników. Nie musisz tego komentarza nawet publikować, po prostu zwyczajnie po ludzku jest mi żal, co stało się z tym miejscem.

Mam do tego portalu cholerny sentyment i będę miał do końca moich dni, gdyż to moja osobista "królicza nora". Wpadłem w nią przypadkowo jesienią 2011 roku, szukając informacji odnośnie zorzy polarnej i kilku zdjęć, które były mi akurat potrzebne aby sklecić króciutki artykuł dla dzieci z przedszkola. Zostałem czytając kolejne kilka artykułów i komentarze, które pisali wtedy niesamowicie świadomi ludzie. Zacząłem zaglądać co kilka dni, potem codziennie. Potem poznawałem kolejne strony, kolejne komentarze, artykuły i filmy, kolejne poziomy spisku w którym żyjemy. Chłonąłem wszystko, od strony naukowej, politycznej, ekonomcznej, duchowej itd. Zachowując zdrowy dystans, kopałem wciąż głębiej i głębiej, dokopałem się do dna internetu i kopałem dalej. Zacząłem delikatnie uświadamiać rodzinę i znajomych, bywało ciężko i źle, ale szedłem wciąż dalej, nigdy się nie zatrzymując. Aż do feralnego lutego 2022, kiedy kanadyjska policja brutalnie rozniosła w pył moje marzenia o globalnym buncie i wyzwoleniu ludzkości. Wpadłem w depresję, a potem przyszła ta cholerna wojna, w której nie umiem zająć żadnego stanowiska, w międzyczasie zniknęły niemal wszystkie blogi i portale, na podstawie których mogłem wyrobić sobie jakieś zdanie. Jednak teraz czuję, że pora to zmienić. Muszę zacząć znowu gdzieś pisać, coś robić, bo mnie rozniesie. Nie wiem jak i gdzie, ale może ktoś tu jeszcze pomoże? Is there anybody out there?!

Jednak nigdy nie zapomnę gdzie i kiedy to się zaczęło. A zaczęło się właśnie tutaj, pewnego deszczowego, październikowego wieczoru...

Strony

Skomentuj