Powstanie potężny laser, który dostarczy sondę na Marsa w zaledwie kilka dni

Kategorie: 

Źródło: Breakthrough Foundation

Inicjatywa Breakthrough Starshot skupia się na eksploracji innych systemów gwiezdnych. Z pomocą potężnych wiązek laserowych i miniaturowych sond kosmicznych moglibyśmy dotrzeć do odległych układów planetarnych znacznie szybciej, niż przy współczesnej technologii. Jednak zanim wyślemy pierwsze statki kosmiczne w tak daleką podróż, naukowcy chcą najpierw wysłać miniaturowe sondy do planet w Układzie Słonecznym.

 

Breakthrough Starshot to projekt, który powstał w 2016 roku. Jego założycielami są między innymi zmarły w marcu 2018 roku astrofizyk Stephen Hawking, astronom Avi Loeb oraz rosyjski miliarder Yuri Milner. Inicjatywa otrzymała wysokie wsparcie finansowe w postaci 100 milionów dolarów na badania i rozwój.

 

Zgodnie z jej założeniami, malutki statek kosmiczny o masie 1 grama, wyposażony w odpowiednie instrumenty naukowe, będzie posiadał żagiel o grubości kilku atomów. Taka sonda byłaby napędzana potężnym laserem o mocy 100 gigawatów. Projekt Breakthrough Starshot zakłada budowę systemu laserowego na Ziemi, który rozpędzi sondę do prędkości około 200 000 000 km/h. W ten sposób, sonda mogłaby dotrzeć do Alfa Centauri w 20 lat.

Źródło: Breakthrough Starshot

Sama inicjatywa napotyka jednak na wiele problemów. Miniaturowe sondy potrzebowałyby odpowiedniego zasilania dla tak długich misji kosmicznych. Naukowcy nie mają pewności, czy żagiel nie zostanie uszkodzony podczas rozpędzania. Nie wiadomo również, czy napędzanie laserem pozwoli nadać statkom kosmicznym prawidłowy kierunek lotu. Sondy mogą oczywiście ulec zniszczeniu podczas kolizji z asteroidą. Naukowcy wskazują też na poważne zagrożenie – 100-gigawatowy laser mógłby podpalić całe miasto w ciągu kilku minut, gdyby wiązka przypadkiem odbiła się i wróciła na Ziemię.

 

Dyrektor inżynierii w Breakthrough Starshot, Peter Klupar powiedział, że przez 5 kolejnych lat, projekt będzie skupiał się na rozwiązaniu wszystkich problemów. W okolicach 2030 roku, w pasmie górskim Sierra Nevada w Kalifornii powstanie laser o mocy 1 gigawata, który pozwoli przetestować wszystkie założenia projektu.

Źródło: Breakthrough Starshot

Naukowcy wskazują, że nawet przy takiej mocy, sonda kosmiczna o masie 100 gramów z żaglem o szerokości 10 metrów mogłaby dotrzeć na Marsa w ciągu kilku dni, na Jowisza w kilka tygodni lub na Plutona w kilka miesięcy po jej wystrzeleniu. Aby było to możliwe, projekt będzie potrzebował około miliarda dolarów – większość pieniędzy pochłonie budowa lasera.

 

Wiązka laserowa o mocy 1 gigawata pozwoli na bardzo łatwą i szybką eksplorację Układu Słonecznego. Gdy uda się zrealizować ten pomysł i będziemy mogli regularnie wysyłać sondy na asteroidy i planety US, Breakthrough Starshot może rozpocząć prace nad laserem o mocy 100 gigawatów, który zapoczątkuje pierwsze misje międzygwiezdne. Oczywiście minie wiele lat, zanim to nastąpi, a sondy kosmiczne być może dotrą do odległych gwiazd, ale większość z nas już tego nie doczeka.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika ARTUR

Można wysłać coś z dużą

Można wysłać coś z dużą prędkością lub zatrzymać natychmiast lecz jedynie przy użyciu systemu Łągiewki . Promy kosmiczne mogły lecieć w kosmos gdyż użycie tego systemu pozwoliło wystrzelić statek z przeciążeniem 2G a nie 9G ja poprzednio , w przeciwnym wypadku cała elektronika po paru kilometrach byłaby płaska jak kartka papieru.

Portret użytkownika Jack Ravenno

Kolejny яzydowski przekręt i

Kolejny яzydowski przekręt i hucpa a goje biją brawo.

Taki numer może (!) byłby możliwy na stacjonarnej Ziemi, ale celowanie z potężnego lasera w rozmiary submikro (relatywne) z zapieprzającej przez Kosmos Ziemi to LEVEL MASTER.

Czapki z głów, hehe

Portret użytkownika minoduesp

Z jednej strony obawiają się

Z jednej strony obawiają się ,że część (!) odbitej wiązki tego lasera o mocy 100 GW mogłaby podpalić jakieś miasto a nie boją się o to ,że tak duża jego moc skierowana wprost na tą "sondeczkę" spowoduje błyskawiczne odparowanie całego tego ustroistwa ,szczególnie że jak sami podają ten jej żagiel ma mieć grubość ZALEDWIE kilku atomów !! Przecież to jakaś bzdura .. 

Portret użytkownika Alvin

Dziwię się co niektórym tutaj

Dziwię się co niektórym tutaj, że nie aplikują o pracę w NASA czy w innym czymś - inżynierowie NASA nie widzą o czymś (np. o tym, że laser może odparować coś tam) a taki jeden z drugim - wiedzą, widzą skutki i w ogóle i w szczególe, ale wolą pisać kometarze na jakimś ruskim portalu - takim jak ten.... 

Może właśnie trzeba aplikować - przecież z taką wiedzą to robota pewna, a co tam się robi w tym NASA - nic, tylko kawki się pije, i po jakiś czasie (jak już przejdą na emerytury czy im się ta robota znudzi) mogą pisać artykuły do gazet czy na ten portal - o tym co NASA ukrywa, co się dowiedzieli i inne - znowu profit - i ludzkość pozna największe tajemnice NASA i nie tylko... 

Podobno od września będzie bezwizowy ruch do Stanów - więc większa szansa....   co nie? 

Powodzenia życzę... 

Skomentuj