Popeye żeglarz miał rację! Naukowcy uznali szpinak za naturalny steryd

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Eksperci ds. żywienia od dawna uznają szpinak za jeden z najzdrowszych pokarmów na świecie. Teraz okazuje się jednak, że może być on wręcz zbyt zdrowy. Naukowcy odkryli, że liście tego zielonego warzywa działają niemal tak skutecznie jak sterydy. Niewykluczone, że już wkrótce Światowa Agencja Antydopingowa wpisze szpinak na listę substancji zakazanych dla sportowców.

Naukowcy przeprowadzili 10-tygodniowe badanie na 50 mężczyznach i doszli do konkluzji, że ecdysteron, czyli związek występujący w szpinaku, miał drastyczny wpływ na ich organizmy. Mężczyźni, którzy otrzymali suplement na bazie szpinaku mieli trzykrotnie większy przyrost masy mięśniowej niż pozostali, którym podawano tradycyjne odżywki dla sportowców. Warto zaznaczyć, że cała pięćdziesiątka wykonywała identyczny program treningowy.

Współautorka badania, Maria Parr, była zaskoczona uzyskanymi wynikami:

Spodziewaliśmy się tego, że zobaczymy wzrost wydajności treningu, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie on aż tak duży. Uzyskane dane jednoznacznie podkreślają skuteczność suplementacji ecdysteronem w odniesieniu do wyników sportowych.

Naukowcy zwrócili nawet uwagę, że Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) powinna rozważyć zakazanie tego suplementu ze względu na potencjalne "nieuczciwe korzyści":

W naszym raporcie zaleciliśmy WADA, aby substancja została dodana do czarnej listy. Uważamy, że jeśli zwiększa ona wydajność ludzkiego organizmu, to ta nieuczciwa przewaga powinna zostać wyeliminowana.

Agencja nie wydała jeszcze oświadczenia w sprawie swojego stanowiska na temat nowych badań. Wprowadzenie zakazu nie musi być jednak najlepszą z możliwych opcji, ponieważ mamy do czynienia z naturalnym roślinnym anabolikiem, a nie substancją chemiczną. Nikt nie broni przecież każdemu sportowcowi włączenia szpinaku do swojej diety, co wyrównałoby ich szanse.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Portret użytkownika euklides

Szpinak to nic. Słyszałem, że

Szpinak to nic. Słyszałem, że woda ma zbawienny wpływ na wydolność organizmu. Sportowcy którzy jej nie brali wykorkowali, co pokazuje jak nieuczciwą przewagę uzyskują sportowcy chlejący bez opamiętania wodę po treningu. WADA powinna rozważyć całkowity zakaz stosowania tego anabolika przez sportowców.

Portret użytkownika Ulmus

Jednego brakuje w artykule.

Jednego brakuje w artykule. Ile ecdysteronu zawiera porcja szpinaku do obiadu, a ile zawierał go suplement podawany tym gościom. Śmiem podejrzewać, że w jednej dawce suplementu było tam tego tyle ile nie jesteśmy w stanie przyjąć w diecie opartej na tym warzywie nawet gdybyśmy jedli tylko i wyłącznie szpinak przez tydzień. Jeśli się mylę - to należałoby częściej jeść szpinak Wink

@ ZychMan - wiesz coś na ten temat?

Edit: już znalazłem. Niestety miałem rację:

" So can you get more muscles just by eating lots of spinach? Not really, though keep eating your vegetables. The daily dose of ecdysterone in the Western diet is roughly 1 milligram, while bodybuilders take doses up to 1,000 times higher than that. "

" The group who took the supplement received either 200 milligrams or 800 milligrams per day. "

Źródło: https://www.iflscience.com/health-and-medicine/substance-found-in-spinach-should-be-banned-for-athletes-according-to-new-research/

Skomentuj