Ponad 850 gatunków zwierząt może wyginąć z powodu rozwoju miast na planecie

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Nowe badanie przeprowadzone przez amerykańskich naukowców ostrzega przed zbliżającym się „kryzysem bioróżnorodności” spowodowanym wzrostem populacji. W ciągu najbliższych 30 lat miasta świata zwiększą się o 1,53 miliona kilometrów kwadratowych, wypychając zwierzęta z ich habitatów. 

 

Naukowcy z Yale University w USA obliczyli, jak ekspansja miast wpłynie na bioróżnorodność planety i odkryli, że w skali globalnej proces ten bezpośrednio zagraża łącznie 855 gatunkom zwierząt, które są rzeczywiście zagrożone wyginięciem, zwłaszcza w „gorących punktach bioróżnorodności”.

 

Do szczególnie wrażliwych gatunków należą loris jawajski i ptak śpiewający tanager purpurowy. Gatunki, które będą zagrożone, koncentrują się na obszarach Meksyku, Karaibów, Haiti, Nigerii, Kamerunu, Sri Lanki, Indonezji, Malezji, Tajlandii, Brazylii i Ekwadoru.

 

Jednym z celów badania było zidentyfikowanie tych gatunków, które nie tylko są zagrożone wyginięciem, ale są szczególnie zagrożone przez rozwój terenów miejskich. Prawie wszyscy słyszeli o tzw. "kryzysie klimatycznym" , ale mało kto zdaje sobie sprawę z kryzysu bioróżnorodności.

 

Przewiduje się, że w ciągu najbliższych 30 lat populacja miejska na świecie wzrośnie o 2,5 miliarda ludzi, co znacznie zwiększy rozrost miast. Przewiduje się, że znaczna część tej ekspansji miejskiej będzie miała miejsce w gorących punktach bioróżnorodności – obszarach bogatych w gatunki, które są szczególnie narażone na zniszczenie w wyniku działalności człowieka.

 

Poprzednie badania pokazują, że ekspansja gruntów miejskich wpłynie na ponad 30 tysięcy gatunków lądowych na całym świecie. Nie oznacza to, że każde zwierzę będzie w śmiertelnym niebezpieczeństwie, ale wpłynie to na ich liczbę i jakość ich życia. 

 

Naukowcy twierdzą, że pewnym pomysłem na rozwiązanie tej kwestii jestnskupienie się na planowaniu urbanistycznym, które ochroni siedliska, takie jak miasta z dużą ilością terenów zielonych, co może ograniczyć szkodliwy wpływ nowych obszarów miejskich dżungli.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika r.abin

Od początku powstania Zycia

Od początku powstania Zycia na Ziemi, powstają nowe gatunki - i giną pewne gatunki. Ostatnią głupotą byłoby sądzić, że uda się zachować niezmienność gatunków. Tym "naukofcom", coś pewnie "padło na głowę", jeśli usiłują zachować "Status quo" Ewolucji. Niech (dla odmiany), zatrzymają ruch płyt tektonicznych, albo pogodę (bo na walce z ociepleniem, wychodzimy - jak Zabłocki na mydle)

Portret użytkownika Q

Przeludnienie to jedno a

Przeludnienie to jedno a nieustająca konsumpcja dobr to drugie. Na Wybrzeżu Kości Słoniowej (kraj w Afryce) rósł niegdyś bujny las deszczowy ... dziś go już prawie nie ma bo wycięto go w ponad 90% pod uprawę kakaowca .. Wszędzie wokół ziemia została już wyjałowiona , więc ludność nie umiejąc temu zaradzić (bo nikt im nie powiedział nie pomógł) zaczęła karczować las by pozyskać grunty orne na których sadzą kakaowce - bo jest na ziarno tej rośliny bardzo duży popyt. Po kilku latach poletko też się wyjaławia , więc co robią ? Karczują dalej ... by pozyskane ziarno sprzedać handlarzowi , który tylko nim "obracając" zarabia kilkukrotnie więcej niż plantator. Tak to działa. Las wycięto , więc częstotliwość opadów deszczu dramatycznie spadła i proces wyjaławiania przyspieszył.. Tak GŁUPCY rujnują ziemię "dla piniendzy". Co więcej ci "rolnicy" aby pozbyć się chwastów opryskują swoje poletka roudapem (!) który ZABIJA wszystko co w glebie żyło - każdego mikroba i dżdżownicę co tylko przyspiesza degradację. 

Ale jakby co ... to: "mnóżcie się i zasiedlajcie ziemię czyniąc ją sobie poddaną.." .Dzietność zwiększajcie bo nie będzie komu podatków płacić .. Cały ten system polityczno - gospodarczy to PIRAMIDA , której podstawa czyli liczebność ludzka musi się wciąż zwiększać aby ta piramida się nie zawaliła - jak Amber Gold.

Dlatego rozmnażanie się (szczególnie ludzi mniej świadomych) trzeba KONIECZNIE zatrzymać a potem zredukować populację , pozwalając umrzeć tym którzy są już na to gotowi. Ratowanie głodujących to działanie na szkodę planety ziemia . Altruizm w tym względzie jest podcinaniem gałęzi na której się siedzi.

Portret użytkownika spokoluz

Narracja depopulacji - tylko

Narracja depopulacji - tylko 850 gatunków może wyginąć ? Ile tysięcy gatunków wyniszczyli " rozwnięte zachodnie " w imie ekspolatacji zasobów ziemi i dla zabawy np. bizony w am. północnej , które z populacji ok. 30 milionów zostały wytrzebione do kilku tysięcy sztuk w końcu XIX w. Pojeby anglosaskie w 200 lat wybili 30 milionów bizonów dla kasy i zabawy i tak robią te pojeby o IQ 10 do dzisiaj - nie ma zanczenia co wybijają - ważne jest aby zasoby dawały im kasiorę. Na pochybel skurwy..nom anglosaskim. O wybiciu autochtonicznych plemion indian nie wspominam - to było ludobójstwo w imię juesej !!!!!

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Skomentuj