Polski profesor uważa, że rosnąca liczba zachorowań na COVID-19, to efekt demoralizacji społeczeństwa

Kategorie: 

Źródło: Internet

Pandemia COVID-19 budzi skrajne emocje. Część ludzi w ogóle nie wierzy, że naprawdę mamy do czynienia z globalnym problemem zdrowotnym i stawia na wielki spisek elit przeciwko społeczeństwom. Lekarze są jednak innego zdania.

Słynący z ostrych wypowiedzi kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu - prof. Krzysztof Simon - uważa, że rosnąca liczba zakażeń koronawirusem w Polsce wynika z postępującej demoralizacji społeczeństwa. Lekceważenie przez większość ludzi zagrożenia, jakie COVID-19 stanowi dla pewnych grup ryzyka określił jako „dzicz”.

 

Jako przejaw głupoty podał przykład pacjenta w szpitalu, który zerwał lekarce maseczkę, bo uznał, że nie ma żadnej epidemii. Prof. Simon krytykuje też polski rząd za „niezrozumiałe i błyskawiczne poluzowanie obostrzeń”.

Gdziekolwiek leży prawda, coraz więcej osób uznających, że pandemia to „fake”, zaczyna w swojej ostentacyjnej walce z przeciwnikami swoich tez, przypominać część środowiska LGBT oraz sporą grupę wiernych słuchaczy Radia Maryja. Zatem po której stronie epidemii głupoty stoisz Ty?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Strony

Skomentuj