Polski profesor uważa, że rosnąca liczba zachorowań na COVID-19, to efekt demoralizacji społeczeństwa

Kategorie: 

Źródło: Internet

Pandemia COVID-19 budzi skrajne emocje. Część ludzi w ogóle nie wierzy, że naprawdę mamy do czynienia z globalnym problemem zdrowotnym i stawia na wielki spisek elit przeciwko społeczeństwom. Lekarze są jednak innego zdania.

Słynący z ostrych wypowiedzi kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu - prof. Krzysztof Simon - uważa, że rosnąca liczba zakażeń koronawirusem w Polsce wynika z postępującej demoralizacji społeczeństwa. Lekceważenie przez większość ludzi zagrożenia, jakie COVID-19 stanowi dla pewnych grup ryzyka określił jako „dzicz”.

 

Jako przejaw głupoty podał przykład pacjenta w szpitalu, który zerwał lekarce maseczkę, bo uznał, że nie ma żadnej epidemii. Prof. Simon krytykuje też polski rząd za „niezrozumiałe i błyskawiczne poluzowanie obostrzeń”.

Gdziekolwiek leży prawda, coraz więcej osób uznających, że pandemia to „fake”, zaczyna w swojej ostentacyjnej walce z przeciwnikami swoich tez, przypominać część środowiska LGBT oraz sporą grupę wiernych słuchaczy Radia Maryja. Zatem po której stronie epidemii głupoty stoisz Ty?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika ergerge

|Jeszzce niech powie że nie

|Jeszzce niech powie że nie ma leku na COVID to dopełni czarę kłamstw aż sie przeleje. Nalezy pamietać że on kase bierze za gadanie takich bzdur. Szeregowi lekarze dostaja dodatkowe pieniądze za leczenie osoby z covid. Dodam ze nikt jeszcze nie wyizolowal tego wirusa-tzn ze go nie widzał, a testy wykrywają genom ludzki a nie kod wirusa i maja tylko 45% skuteczności czyli nie są wiarygodne w ogole.

Portret użytkownika asa

Srodowisko medyczne lekarzy

Srodowisko medyczne lekarzy wstydzi sie za takiego nieuka zwanego jeszcze profesorem. Prawdopodobnie jest jeszcze dzikusem i nie ogarnia tematu.Powinien powtórzyć egzamin z wirusologii- wystarczy z książki dla pielęgniarek.

Strony

Skomentuj