Polska przegra wojnę z Rosją w ciągu 4-5 dni

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Obecny konflikt polsko-białoruski, wymusza rozważanie nawet najbardziej pesymistycznych scenariuszy. A nie ma opcji czarniejszej, niż wojna z Rosją.

Doktryna wojenna Rosji, czyni obronę Białorusi obowiązkową i zakłada możliwość kontrataku. Polska jest w tej sytuacji w zasadzie bezbronna. Potwierdzają to symulacje z początku tego roku. Wynika z nich, że gdyby doszło do wojny z Rosją, Polska przegrałaby ją w 4-5 dni.

 

Co ciekawe poniesiemy sromotną klęskę nawet po uwzględnieniu wykorzystania nowych systemów uzbrojenia, które polska armia już zamówiła, ale których jeszcze nie posiada. W ciągu kilku dni polskie wojsko może ponieść straty na poziomie od 60 do 80%.

 

Zachód Europy, który z dużym prawdopodobieństwem pozostałby bierny w takiej sytuacji, po pokonaniu Polski przez Rosję, może jednak stać się kolejnym celem Putina. NATO może przegrać tę konfrontację z powodu kiepskiego uzbrojenia wojsk lądowych krajów sojuszniczych.

 

Rosja bacznie obserwuje reakcję UE na to, co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej oraz śledzi postępy negocjacji Ukrainy w sprawie wejścia do Paktu Północnoatlantyckiego. Zdaniem analityków, jeśli dojdzie do wojny lądowej w regionie polsko-bałtyckim, armia rosyjska całkowicie unicestwi wszystkie jednostki NATO w niecały tydzień.

 

Jedyną szansą na wygranie wojny, byłoby użycie głowic nuklearnych, wystrzelonych z łodzi podwodnych należących do USA. Jeśli jednak atak nie byłby na tyle destrukcyjny, aby uniemożliwić Rosji reakcję, to doszłoby do oczywistej atomowej, druzgocącej odpowiedzi, która mogłaby oznaczać koniec Stanów Zjednoczonych i wszystkich krajów będących z nimi w koalicji.

 

Jakakolwiek reakcja NATO, która wykroczy poza słowne groźby, stoi więc pod wielkim znakiem zapytania. Bo dla Rosji w tym momencie wszystko może być pretekstem. Co gorsza, nie boi się ona ewentualnego starcia, bo zna słabości Zachodu. Tak na dobrą sprawę, nie ma w obecnej sytuacji wariantu działań, które rozwiązałyby ten problem.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (3 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Borsuk183

Te 4-5 dni to chyba wg.

Te 4-5 dni to chyba wg. planów " naszych" sztabowców? Jak dobrze pamiętam to w grach strategicznych osiągnięcie lini Wisły, Warszawa-Kraków to nawet nie było 12h a granica z Niemcami to druga doba tejże operacji. 

Tylko niech mi ktoś wytłumaczy po kiego ch... mają nas napadać? Już mamy okupanta więc co, będzie dwóchz granicą  na 19 południu?

Za dużo tv, za mało książek mości " redahtorze"

Portret użytkownika ARTUR

Jeśli ktoś myśli o ataku

Jeśli ktoś myśli o ataku lądowym jak europejscy politycy to raczej się zdziwi . Pierwsze uderzenie w Europę  pójdzie z dronów podwodnych przy pomocy głowic neutronowych i rakiet hipersonicznych , jednocześnie podwodne boje sygnałowe zniszczą obce okręty podwodne , wyzwolony po eksplozjach efekt EMP unicestwia działającą infrastrukturę cywiną powodując chaos komunikacyjny na wszystkich poziomach , czas trwania akcji to ok 1 godzina. Po takim uderzeniu mogą dopiero ruszyć wojska lądowe likwidując resztki oporu , nikt oczywiście nie będzie przemieszczał wojsk i sprzętu lądem lecz wszystko drogą lotniczą w formie desantu .

Portret użytkownika ARTUR

Mam wrażenie że minusujący

Mam wrażenie że minusujący myślą o wojnie jak Francuzi po I w. ś . , pobudowali nikomu niepotrzebne linie obrony , przeszkolili wojska , naprodukowali byle jakiego sprzętu bo myśleli że następna wojna będzie jak poprzednia . Są kraje na świecie które są gotowe na inną wojnę lecz Polska i reszta Europy do nich nie należy bo myślą kategoriami lat 60 ub. wieku .

Portret użytkownika Tańczący z WILKAMI

Marcinku sprzedajny… widzę że

Marcinku sprzedajny… widzę że próbujesz przebić w głupocie stalinowconatizowca… ale oni to sztuczna jenteligencyja… a tyyy… sprytniutki naganiacz do obrzezanej rzeźni… za ociekające krywią niewinnych szekle… tyle lat udający człowieka i swojaka… a tu proooszę – wyszło ŻYGło z koszernego wora !!!

Maski opadają… twój wybór… pragniesz wojny – będziesz ją miał… ale nie tu… w innej rzeczywistości… w świecie równoległym… gdzie przeniesione zostaną wszystkie pojeby, prowokatorzy i podjudzacze pragnący wojny, podburzający i pchający w nią innych !!! Wszyscy zwyrodnialcy i naganiacze weźmiecie udział w IGRZYSKACH ŚMIERCI… walcząc o to czego teraz pragniecie dla innych – czyli o ŚMIERĆ !!!

CAŁE ZŁO CZYNIONE INNYM – WRÓCI DO WAS !!! … I żebyście zwynaturzeńcy nie skiełczeli że nikt was nie ostrzegał… bo zamiast pisać sponsorowane ŻYGO_WINY… i usuwać cudzą pracę i niewygodne PRAWDY… trzeba było CZYTAĆ ze ZROZUMIENIEM !!!

Portret użytkownika irfy

Owszem, Rosja może bez

Owszem, Rosja może bez problemu pokonać polską armię.  Zapewne w 4 – 5 dni może też dotrzeć do Warszawy i uroczyście zamknąć miasto w okrążeniu. Ewentualnie zmusić to, co po ucieczce obecnego rządu na Zachód będzie „nowym polskim rządem” do kapitulacji, przynajmniej na papierze. Pytanie brzmi, co potem? Okupacja Polski? Jak i za co? Skoro nawet Amerykanie, którzy mogą sobie drukować dowolne ilości dolarów i wzywać na pomoc wasali w stylu Polski nie byli w stanie okupować nawet znacznie mniej ludnego Iraku, gdzie większość kraju to bezludna pustynia?

Zresztą taka okupacja by nie przeszła. Zachodni to sprzedajni szubrawcy, ale na coś takiego nie mogą sobie pozwolić USA. Co innego, jak Rosja zajmuje kawałek jakichś dzikich pól w upadłym kraju rządzonym przez klikę oligarchów. Półwysep, na którym ma dużą bazę wojskową. A zupełnie co innego, kiedy zajęłaby cały kraj, dotychczas, przynajmniej teoretycznie niepodległy. Członka UE i NATO. Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy oczywiście nie kiwnęliby palcem, ale jeżeli Rosji przeszłoby zajęcie i okupowanie Polski, to stworzyliby precedens. I zaraz Chińczycy zajęliby Tajwan albo w ogóle poszli na całość i wkroczyli do Birmy.

Przy bierności NATO w sprawie Polski ten sojusz de facto przestałby istnieć. Wtedy Turcja z miejsca ruszyłaby na Grecję a co najmniej na Cypr, a Rosja zajęła resztę posowieckich republik, może poza Azerbejdżanem, gdzie też władowaliby się Turcy. A Amerykanie patrzyliby, jak Rosja i Chiny dzielą między siebie świat? Nie. Oczywiście pewnie chcieliby uniknąć wojskowej konfrontacji z Rosją, ale myślę, że skończyłoby się na dealu w stylu „Rosja bierze sobie resztę Ukrainy, ale wycofuje się z Polski, nawet sprawiając pozory, że przyczynił się do tego jakiś polski ruch oporu albo zachodnie naciski”. Żeby i jedni i drudzy mogli ogłosić zwycięstwo.

Portret użytkownika Quark

Z tego co piszesz , wynika że

Z tego co piszesz , wynika że wszyscy tylko czekają pretekstu by się sobie do gardeł rzucić a tak wcale nie jest . Czasy wojennych podbojów już przemineły i dziś nikt tak już nie myśli . Utrzymuje się armie ale tylko dlatego , że sąsiedzi też je mają i nikt nie ma odwagi przyznać , że tak naprawdę jej nie potrzebuje ale przyjdzie czas opamiętania i powszechnej demobilizacji gdy sytuacja się ustabilizuje , nastroje uspokoją a dobrobyt wzrośnie . Wiele krajów już teraz nie ma swojej armii - bo ją zlikwidowały.

Portret użytkownika SLAWAN

PO co wypisywać takie głupoty

PO co wypisywać takie głupoty? Rosja to stan umysłu, więc analizy można wrzucić do śmieci. A jak chłopaki będą mieli mało gorzały i pomieniają jakąś większą baterię rakiet na zaopatrzenie niezbędne dla żołnierza w boju? I marsz się opóźni niestety. W ogóle w Warszawie nie kupią bimbru tak tanio, więc po co tam iść?

Strony

Skomentuj