Polska odchodzi od węgla i zapowiada zakaz rejestracji samochodów spalinowych

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Uwaga Polaków znowu jest odwracana niezawodnym tematem aborcji wjeżdzającym w przestrzeni publicznej w celu przykrycia ważnych wydarzeń. Teraz w tle kolejnych protestów lewicowych zwolenników regulacji populacji ludzkości poprzez eliminowanie ludzi , doszło do dwóch tragicznych w skutkach deklaracji polskiego rządu.  Podpisane przez Polskę na szczycie COP26 w Glasgow zobowiązania zakłądają odejście od węgla do 2049 roku i zakaz sprzedaży samochodów spalinowych już od 2035 roku! Deklaracja o samochodach przyjęły tylko 32 kraje na świecie, a o węglu nieco ponad 40.

Te deklaracje uczestnictwa w węglofobicznym szaleństwie oznaczają de facto energetyczne samobójstwo naszego kraju. Dla nas oznacza to wzrosty cen paliw, elektryczności i gazu o setki procent. Ludzi nie będzie stać nawet na oświetlenie swojego domu a co dopiero na jego ogrzanie. Zresztą jak niby ogrzać dom gdy wystąpią zapowiadane już klimatyczne przerwy w dostępie do elektryczności zapowiadane w wielu krajach europejskich. Jeśli moga doświadczyć tego Niemcy czy Austriacy to z pewnością doświadczą tego Polacy.

 

Warto nadmienić, że odejścia od węgla w najbliższych dekadach nie zadeklarowały ani Chiny ani Indie ani Australia czy USA . Mimo to rezygnację z węgla deklaruje Polska, która jest potentatem wydobycia tego surowca. To tak jakby Kuwejt, albo Arabia Saudyjska nagle zadeklarowały, że rezygnują z wydobywania ropy naftowej i zakazują aut z silnikami spalinowymi. Trudno byłoby to wtedy nazwać inaczej niż ekonomicznym samobójstwem tych krajów. Dlaczego zatem podobne deklaracje naszego rządu traktować inaczej?

Maniacy, którzy postanowili zniszczyć gospodarkę i nasz styl życia w imię wyimaginowanej walki z gazami cieplarnianymi, szykują nam świat, który nie będzie przypominał tego co znamy dotychczas. W planie tych ludzi jest powszechna pauperyzacja, zbiednienie. Mamy obniżyć oczekiwania i pracować za miskę ryżu, co już przed laty zapowiadał nam urzędujący premier Mateusz Morawiecki. Wygląda na to, że proces obniżania naszych oczekiwań zaczął się już w marcu 2020 roku i trwa w najlepsze, a teraz gdy wszyscy uważają, że najgorsze - covid - już za nami, szaleńcy klimatyczni przygotowują nam nowy zielony gułag.

 

Zakaz rejestracji samochodów spalinowych od 2035 roku jest jedną z odsłon tego nowego zniewolenia. Polityczni decydenci roszczą sobie prawo do kształtowania najdrobniejszych dziedzin naszego życia a skoro nikt nie protestuje to idą coraz dalej ze swoim dyktatem. Co ciekawe Polsce nikt nie kazał deklarować likwidacji aut spalinowych, dość wspomnieć, że Niemcy, Francja, Chiny czy USA - nie podpisały tego dokumentu! Z czego zatem bierze się ta patologiczna nadgorliwość klimatyczna naszych włodarzy?

Utopia wedle której wkrótce będziemy używac wyłącznie "zielonej" elektryczności jest nie do spełnienia za pomocą obecnej infrastruktury. Elektrownie w Polsce czy w jakimś innym kraju korzystającym z niestabilnej zielonej energii prawie na pewno co roku nie będą w wstanie spełnić zapotrzebowania na energię elektryczną milionów domówi  mieszkań. Już tej zimy pompy ciepła pojawiające się jak grzyby po deszczu jako wyłączne źródło ciepła nowych i istnioejących domów, mogą stać bezczynnie podczas zimowych przerw w dostawach prądu. Jaki plan na wypadek długotrwałego braku prądu przy mrozach mają ich użytkownicy?

 

Co do samochodów elektrycznych to już teraz w WIelkiej Brytanii i w Niemczech wprowadza się godziny w których ładowarki samochodów nie mogą być używane bo masowe ładowanie destabilizowało sieć energetyczną zwiekszając skokowo pobór prądu. Trudno o lepszy dowód na to, że infrastruktura nie nadąża za planami garstki klimatycznych szaleńców, którzy postanowili zmienić klimat na Ziemi naszymi pieniędzmi i kosztem naszego życia.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Quark

A ja myślę , że podpisanie

A ja myślę , że podpisanie tej deklaracji to tylko "mydlenie oczu" wariatom z brukseli , żeby się na czas jakiś odczepili od Polski ze swoimi pretensjami co do węgla zasilającego naszą gospodarkę. Ale są też i dobre wieści , bo oto okazuje się że nie kto inny jak polacy opracowali i właśnie wdrażają do użytku technologię komercyjnej utylizacji wszelkich śmieci poprzez poddanie ich zgazowaniu w specjalnym reaktorze , gdzie zamienia się je w CO2 i H2 . Dwutlenek węgla gromadzi się w butlach do przemysłowego wykorzystania a wodór również w butlach do zasilania samochodów . I w ten sposób pozbywamy się śmieci (realizując unijną dyrektywę recyklingową) oraz pozyskujemy darmowe czyste paliwo dla motoryzacji . https://dobrewiadomosci.net.pl/55124-polacy-zamienia-smieci-w-wodor/

No i kto jest teraz ekologiczny ?

Portret użytkownika n

 W Polsce po prostu nie ma

 W Polsce po prostu nie ma wyboru: na skutek działalności różnorakich agentur i takiej a nie innej ordynacji wyborczej można wybierać tylko między PiS a PO. No chyba że coś się bardzo zakręci to do władzy wrócą stare sprawdzone SDL i PLS. Poza grupami koncesjonowanych skompromitowanych politruków w Polsce nikt nie ma szans na dostęp do władzy.  Może gdyby społeczeństwo było rozumniejsze i masowo zagłosowało na nowe ugrupowania które zawsze się pokazują, tak żeby stare wycierusy nie miały większości i musieli choćby zawrzeć koalicję. I po to żeby tych starych i skompromitowanych wreszcie odsunąć. Ale sposób myślenia społeczeństwa jest dobrze znany: rzucą przed wyborami kolejne 500 zł, parę fałszywych obietnic za nasze pieniądze i ludzie jak ogłupiałe stado znowu na nich zagłosują.

Portret użytkownika BG-OG

PRZECIEŻ DZIEKI MARKOWI I

PRZECIEŻ DZIĘKI MARKOWI I METAVERSUM NIE BĘDIEMY MUSIELI CHODZIĆ DO PRACY , I W OGÓLE NIGDZIE FIZYCZNIE. WSZYSTKO ZAŁATWIMY Z NORY, A AMAZON NAM PRZYWIEZIE , BO OCZYWIŚCIE BĘDZIE MIAŁ ZWOLNIENIE, ZE WZGLĘDU NA WAŻNĄ FUNKCJE SPOŁECZNĄ

Portret użytkownika Lommo

Nie będę powielał tekstu z

Nie będę powielał tekstu z samego artykułu o tym że unijna transformacja energetyczna to faktycznie bankructwo Polski. Chociaż trzeba by to pisać na okrągło. Ale chciałbym zwrócić uwagę na bezdenną naiwność osób które myślą że zaopatrując się w fotowoltaikę i pompę ciepła to mają swój prąd i są energetycznie ustawieni. Zacznijmy od tego że prądu z fotowoltaiki prosumenckiej nie mamy gdy nie ma zasilania w sieci energetycznej. Do tego całe to magazynowanie przez zakład energetyczny naprodukowanej latem energii elektrycznej to pasożytowanie na węglowych elektrowniach. A jądrowe o ile w ogóle powstaną bo to najwcześniej za 15 lat (wtedy już nie będzie co zbierać z polskiej gospodarki zarżniętej zielonym unijnym ładem). Zakłady energetyczne wcale już nie chcą tych pseudo producentów prądu ze słońca bo tylko to uniemożliwia niskoawaryjną pracę kotłów węglowych w elektrowniach. Po ostatnich szaleństwach z cenami gazu przestawianie elektrowni na gaz to obłęd ekonomiczny. Tak że wielu fanów czystej energii że słońca się przy nadchodzacych w najbliższych latach blackoutach zdziwi że nie będą mieli światła i jeszcze ogrzewania na dodatek.

Strony

Skomentuj