Polska-Białoruś, Rosja-Ukraina, Chiny-Tajwan: trzy punkty zapalne

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Jesteśmy w tym momencie w jednej z najtrudniejszych sytuacji geopolitycznych od kilku dekad. Najbliższe dni i tygodnie pokażą, czy będziemy mieli do czynienia jedynie z pomrukami wojny, czy też z jej wybuchem i trudnymi do przewidzenia konsekwencjami.

To, co dzieje się obecnie na polsko-białoruskiej granicy, jest już powodem do zmartwienia dla wszystkich Polaków, nie tylko tych, którzy popierają PiS. Sytuacja jest na tyle poważna, że oczywista powinna być ogólnonarodowa solidarność i absolutny zakaz wykorzystywania obecnego kryzysu, do uprawiania wewnętrznych wojenek politycznych, mogących pomóc w przejęciu władzy w kraju.

Koalicja Obywatelska na czele z Tuskiem, która najbardziej ostrzy sobie zęby na odebranie PiS-owi władzy, z całą pewnością nie poradziłaby sobie z obecnymi problemami. Potwierdzają to nawet byli działacze tej partii. Jednak dla wielu polityków opozycji, obecny konflikt z Łukaszenką i Putinem, jest chyba nadal czymś w rodzaju „gry wojennej”, a nie realnego zagrożenia dla państwa.

Tymczasem sytuacja robi się z każdym dniem i nocą coraz groźniejsza, bowiem doszło już do użycia przemocy w stosunku do polskich służb strzegących granicy.

Istnieje realne ryzyko, że uruchomienie artykułu 4-tego Traktatu o NATO, dotyczącego konsultacji międzynarodowych w tej sprawie, tylko doleje oliwy do ognia. Z drugiej strony brak międzynarodowego wsparcia, może stać się bodźcem do uznania konfliktu z Białorusią za wewnętrzny problem Polski, a nie UE.

Fakt, że szefowa Komisji Europejskiej - Ursula von der Leyen - specjalnie nie kwapi się do tego, aby mur na granicy polsko-białoruskiej zbudować za pieniądze unijne, najlepiej pokazuje, że chyba nie dla wszystkich problem jest globalny.

Dochodzą również głosy o nadzwyczajnych ruchach wojsk rosyjskich na wschodzie Ukrainy. Niektórzy twierdzą wręcz, że zamieszanie z kryzysem migrantów, w które uwikłana została Polska, jest tylko przykrywką do inwazji Rosji na Ukrainę, która chce dołączyć do NATO i kupić sobie jakąś formę spokoju. Dla Putina, to może być jedna z ostatnich realnych okazji do tego, że wybić Ukraińcom z głowy ambicje wejścia do struktur Paktu Północnoatlantyckiego.

Do tego wszystkiego dochodzi ciągle rosnące ryzyko zbrojnej napaści Chin na Tajwan. Tak, jak Rosja jest zobowiązana bronić Białorusi, tak USA miałyby bronić Tajwanu przed chińską armią. Poza tym, jako główna potęga NATO, Stany Zjednoczone będą musiały bronić członków Paktu, w imię artykułu 5 Traktatu tej organizacji.

Może się więc okazać, że w niedalekiej przeszłości największe militarne mocarstwa, będą toczyły ze sobą jakąś formę wojny na kilku frontach. Pojawia się przy tej okazji pytanie, czy to co obecnie dzieje się w Europie, jest jednym z elementów wdrażania „Wielkiego Resetu”, czy też są to zdarzenia od siebie niezależne?

Trudno bowiem oprzeć się wrażeniu, że konsekwencje potencjalnych starć militarnych, będą stanowić kolejny po pandemii COVID-19 pretekst do ustanowienia nowego porządku.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

To nie są punkty prawdziwie

To nie są punkty prawdziwie zapalne i powód do III WŚ ale WOJNY HYBRYDOWE prowadzone przez tzw."""""zachód'''''' Przeciwko """""""Wschodowi"""" Panie Kozera Tymczasem nie chce mi się szanownemu objaśniać co i dlaczego WSZYSTKO POTEM ! 

Portret użytkownika wojna.INFO

Jestem zaskoczony. Wyjątkowo

Jestem zaskoczony. Wyjątkowo sensowny i stonowany jak na tego Autora wpis. 

Od siebie dodam tylko, że koszmarnie zorganizowane wycofanie USA z Afganistany pokazało światu, że kraj ten chwieje się na nogach. W dodatku sytuacja wewnętrzna (BLM, Teksas, chory Biden) też wskazuje na upadek tego byłego mocarstwa.

Gdy nie ma mocarstwa inni będą chcieli zająć jego miejsce.

Portret użytkownika Mirmił

Są DEMONSTRACJE SIŁY -

Są DEMONSTRACJE SIŁY - wskazujące punkty zapalne. Ale to nie oznacza wojny. Owszem - za kilka lat tak. Zapewne będą robione w formie Blietzkriegu - dla postawienia przed faktami dokonanymi i dla wyprzedzenia ewentualnej reakcji międzynarodowej Teraz jest tylko wstępne testowanie odporności i spójności Polski, Bałtów, Ukrainy i Tajwanu.To nie ten etap. Ponadto testowanie ze strony Rosji będzie dotyczyło Turcji i Kazachstanu - oraz Finlandii. Kreml chce rozbić NORDEFCO i pośrednio w NATO, a przez to także w blokade GIUK. Turcja "zbytnio wyrasta" - a Kazachstan [decydujący o rosyjskich wpływach w Azji Środkowej] obraca się na Turcję, co zagraża strefie rdzeniowej Rosji - w dorzeczu Wołgi. Tam też będą i demonstracje siły Rosji [zresztą Tosja z Turcją już idzie na ostre w Syrii, Libii i Karabachu w ramach proxy-wars] - a potem wojny błyskawiczne-interwencyjne. Cel: Kreml chce przywrócić kontrolę w limitrofach. Chiny - chcą przebić się przez kordon blokady pierwszego łańcucha wysp, Tajwan jest tu optymalnym kierunkiem.. Czy moderator mógłby zwiększyć poziom odsiewania gadaniny podwórkowej i zwyczajnego bełkotu i emocjonalnych beztreściowych wykwitów? Co innego cenzura - a co innego pilnowanie merytoryki. 

Portret użytkownika Alien1974

.............................

...................................... Zanim wybuchnie wojna musi nastąpić dyslokacja demonów z szatanem na czele, a stanie się to w chwili upadku stolicy Wielkiego Babilonu, z którą królowie ziemi dopuścili się nierządu. Tyle podpowiada Apokalipsa. Ewangelia datę wybuchu wojny umiejscawia na lata 2025-2035. Czas biegnie, bo Franciszek ma już.85 lat (w rzeczywistości 84 lata), a to ostatni papież. Oczywiście niech sobie Franciszek żyje 150 lat, ale z 3 tajemnicy fatimskiej wynika, że papież w dniu sądu musi mieć siłę iść dostatecznie szybko. Z tego, co zauważyłem, to nasz najwybitniejszy jasnowidz miał już wizję upadku stolicy Wielkiego Babilonu, choć on sam nie miał takiej świadomości, że przepowiedział ten fakt. Jego znaczące wizję są zazwyczaj na rok przed danym wydarzeniem. I żeby nie było, że jestem oczadzony kadzidłem i coś sobie wymyślam, bo 5 lat temu mówił o tym publicznie ówczesny prezydent US. Możliwe, że dlatego był tak zaciekle zwalczany. Należy też zaznaczyć stanowczo, że apokaliptyczna parabola "królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu" nie oznacza uprawiania seksu. Katolicy i inne sekty wsządzie widzą SZEKSZ tak, jak by Jan od Apokalipsy zajmował się zaglądaniem innym w majtki. W tym przypadku sformułowanie to jest określeniem na wykorzystywanie Boskiego autorytetu dla osiąganięcia celów politycznych, a co jest sprzeczne z nakazami zawartymi w Ewangelii na temat rozdzielności wiary od polityki, bo takie działanie prowadzi do upblicznienia wiary, co z kolei przyczynia się do kompletnego zniewolenia na poziomie cywilizacyjnym. 

Portret użytkownika Max 1983

Kiedyś wspomniałem o tym że

Kiedyś wspomniałem o tym że jeżeli osoby piszące że szczepionki na Covid zabiją mnóstwo ludzi mają rację, to będzie musiało dojść do wojny by to przykryć .Tylko konflikty militarne które by pochłoneły masę ludzi ,po pierwsze były by wstanie nie mal wymazać z ludzkiej pamięci kwestię koronawirusa i tego jak nas traktowano i czym szczepiono ,a po drugie ciężko by było liczyć ofiary szczepień ,przy milionach ofiar wojny i w ogóle jak to rozróżniać.
Nie wyobrażam sobie jednak wojny światowej z udziałem atomu ,raczej rozbudzane w kilku miejscach lokalne ale dość duże konflikty które będą tez ze sobą niosły problemy typu głód ,przerwy w dostawach energii itp itd.
Osobiście jednak uważam że nawet tego nie będzie .Zasada od lat jest prosta im więcej gadania i wzajemnego straszenia się tym mniej się potem dzieje.Jeśli któregoś dnia w końcu się zacznie wojenka na poważnie to pewnie wybuchnie nagle.

PS.Jak wam zależy na pokoju to raczej możecie spać spokojnie, bo ja mocno ściskam kciuki za wojną światową najlepiej z udziałem atomu ,ale mi się w życiu marzenia nie spełniają więc wojny nie będzie::)

Świat to zło i powinien przestać istnieć.Ludzie większości to gnidy i życzę im tego samego.Bóg??A Boga mam w tym samym miejscu gdzie on ma mnie.

Strony

Skomentuj