Polityczne zbliżenie USA do Tajwanu. Chiny grożą wojną

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Jens Schott Knudsen/CC BY-NC 2.0

Tajwan jest nieuznawanym państwem wyspiarskim, położonym u wybrzeży Chin. Dla Pekinu jest to wyłącznie zbuntowana prowincja, nad którą prędzej czy później zamierza odzyskać kontrolę, lecz Stany Zjednoczone traktują rząd w Tajpej jako niezależny i nawiązują z nim coraz lepsze relacje. Chińczycy oburzają się i zagrozili Tajwanowi wojną.

 

W Stanach Zjednoczonych przepychana jest nowa ustawa pozwalająca na częstsze wizyty między amerykańskimi i tajwańskimi urzędnikami. Pozwoli ona zwiększyć współpracę między Waszyngtonem a Tajpej. Ustawa została jednogłośnie przyjęta przez Izbę Reprezentantów, a następnie przez Senat. Aby nowe prawo weszło w życie, musi się jeszcze pod nim podpisać Donald Trump.

 

Tajwan jest zadowolony z tej ustawy i nazywa Stany Zjednoczone silnym sojusznikiem. Chiny mają oczywiście odmienne zdanie. W piątek, chińskie media państwowe zagroziły konfrontacją militarną, jeśli Tajwan będzie "igrać z ogniem". Wyrażono silny sprzeciw dla nowej amerykańskiej ustawy, która nie tylko pogłębia ich wzajemne relacje, ale także wzmacnia na wyspie retorykę o niepodległości względem Chin.

Dziennik rządowy China Daily wskazał, że Pekin może uruchomić ustawę antysecesyjną, przyjętą w 2005 roku, która pozwoli użyć siły militarnej, aby przejąć kontrolę nad wyspą i nie dopuścić do ogłoszenia niepodległości. To w oczywisty sposób doprowadziłoby do wojny, gdyż Tajwan posiada własne siły zbrojne i regularnie ćwiczy na wypadek chińskiej inwazji. Stany Zjednoczone najprawdopodobniej stanęłyby po stronie Tajwanu, zatem obserwowalibyśmy wybuch kolejnej wojny pośredniej między mocarstwami.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)



Komentarze

Portret użytkownika &

8 sekund ładowania artykułu.

8 sekund ładowania artykułu. Chce się dodać komentarz to wszystko się przewija samoistnie. Admin popraw to proszę.

Wiadomo, że USA się wpiepsza wszędzie tam, gdzie jest secesja od państwa które chcieliby szpiegować, osaczyć. Tajwan naprawdę myśli, że chodzi o współpracę z dobrego serca? Albo są aż tak głupi albo chwytają się brzytwy aby tylko nie do Chin.

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Portret użytkownika Zefel Retinger

A niby czym się ta wielkość

A niby czym się ta wielkość przejawia? Każdy naród indoktrynowany jest w ten sam sposób. Bez względu czy urodziłeś się w Polsce, Mozambiku czy Grecji uważasz swój naród za wyjątkowy. Narody to jeden z najlepszych rozwiązań władzy który zmienił klasę kmieci w patriotów ktorzy bez względu jak by byli niewoleni przez państwo mają być gotowi oddać za nie życie. Co do Polski to nie posiada nowoczesnych technologii armi ani nic co.mogło by stawiać ten naród w pozycji jakich kolwiek roszczeń.

Portret użytkownika Ogo Pogo

Czy polityka USA nie wpłynie

Czy polityka USA nie wpłynie na nasze "niezależne" władze skutkując zerwaniem stosunków Chinami a nawiązaniem oficjalnych stosunków dyplomatycznych z Tajwanem?

Nie podładam się obecnej władzy.Tym bardziej nie żywię sympatii wobec socjalistycznego już USA według rytu jerozolimskiego.Uważam jednak ,że Chiny mimo olbrzymiego skoku technologicznego są nadal barbarzyńskim krajem.

Takie czasy.Przyszło nam żyć w dżungli wśród dzikich bliższych i dalszych.

Jak to się mówi:A hoj przygodo!Czy cóś tak:A chooy z pszygodą!.Takie czasy.

"Dziwny ten Świat" a może normalny według czyiś kryteriów?

Strony

Skomentuj