Polarnicy zademonstrowali, co dzieje się z żywnością w temperaturze -60 ° C

Kategorie: 

Źródło: twitter.com

W rejonie francusko-włoskiej stacji Antarktycznej Concordia, gdzie temperatura w miesiącach zimowych często dochodzi do -80 ° C, a wraz z nadejściem wiosny powietrze ogrzewa się do -60 °, latem także panują ekstremalne warunki. Polarnicy sfotografowali jedzenie, które ostygło na zewnątrz stacji, donosi Independent.ie.

 

Europejska Agencja Kosmiczna korzysta ze stacji, aby przeprowadzić analizę możliwych konsekwencji długiego pobytu osoby w długim locie kosmicznym. Naukowcy są przekonani, że badanie pomoże ulepszyć statki kosmiczne, a także zastanawiają się, jak powinny wyglądać przyszłe bazy marsjańskie lub księżycowe.

Źródło: Twitter/@CyprienVerseux

Niezwykle trudne warunki w okolicach Concordii spełniają wymagania Europejskiej Agencji Kosmicznej, ponieważ są one jak najbardziej zbliżone do warunków, w jakich astronauci będą przebywać podczas długich lotów kosmicznych.

Źródło: Twitter/@CyprienVerseux

utaj szukamy najodpowiedniejszych rozwiązań problemów pojawiających się podczas długiego pobytu w takim środowisku, w postaci zmian w nastroju ludzi, poziomu poznawczego zdrowia, a także ogólnych zmian wskaźników fizycznych w trudnych warunkach życia w tak ekstremalnych okolicznościach przyrody. Obecnie na Concordii przebywa i pracuje 13 osób.

Źródło: Twitter/@CyprienVerseux

Źródło: Twitter/@CyprienVerseux

Źródło: Twitter/@CyprienVerseux

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika SurvivorMan

Te płoty nie są po horyzont,

Te płoty nie są po horyzont, jest ich kilka i razem tworzą coś na kształt litery X a serce bazy jest centralnie w środku tego iksa... Każda z odnóg ma od 0,5 do 1,2 kilometra długości, a na ich końcach są elementy infrastruktury wchodzącej w skład bazy, na przykład na jednym z końców jest spora antena...
Zatem te płoty, to nic innego jak swoiste drogowskazy, które ułatwiają dojście do obiektów infrastruktury bazy i bezpieczny powrót z nich do serca bazy, w trakcie złych warunków atmosferycznych... To miejsce to istne pustkowie. Brak jakichkolwiek punktów charakterystycznych, co widać nawet na zdjęciach, a to oznacza że ktoś może tam się zgubić i stracić życie w czasie złej pogody, będąc kilkaset metrów od bazy.  Być może, a nawet na pewno są też wzdłuż tych płotów poprowadzone elementy zasilania...
 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika SAJANIN

paru ludzi z brazylii zrobilo

paru ludzi z brazylii zrobilo eksperyment ktory mial rzekomo dowiesc plaskosc ziemi, eksperyment polegal na tym ze wzieli instumenty geodezyjne i sprawdzili odleglosc miedzy budynkami(takie same budynki wysokosc) oddalonymi od siebie o 3000km i chcieli sprawdzic czy bedzie roznica miedzy podstawa a najwyzszym pietrem jak sie okazalo nie ma zadnej roznicy miedzy budynkami odchylenie jest zerowe.

Portret użytkownika Dlojzy

Jak można tak zakłamywać

Jak można tak zakłamywać rzeczywistość?! Że niby przy biegunie ludziki bawią się zamarzającym jedzeniem?! Wstydźcie się, żeby tak okłamywać ludzi!
Już wyjaśniam jak jest naprawdę! Ta stacja przy biegunie to gromadzi oddziały hybryd mających powstrzymać ludzi przed zbliżeniem się do krawędzi Ziemi. Ci ludzie-hybrydy mają kontakt z niewidzialnymi duchami zza krawędzi Ziemi, które to wydają polecenia ludziom. A na zdjęciach jesteśmy świadkami, jak niewidzialne duchy łyżeczką karmią swoje hybrydy plugawą strawą. A nie jakieś tam zamarznięte jedzenie.
 

Strony

Skomentuj