Polacy świętują zwycięstwo nad bolszewicką Rosją sprzed 95 lat

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Dokładnie 95 lat temu Polska, po dwóch latach tworzenia od nowa swojej państwowości, zmuszona była prowadzić wojnę przeciwko bolszewickiej Rosji. Po raz kolejny w dziejach Europy musieliśmy się bić by powstrzymać hordy planujące podbój Europy.

 

Po rewolucji październikowej w Rosji nie tylko bolszewicy, ale praktycznie wszyscy ówcześni Europejczycy byli przekonani, że Armia Czerwona nie może zostać zatrzymana, a samą Europę czeka rozlanie się komunistycznej zarazy na cały kontynent.

"Wolna Łotwa, wolna Polska i Litwa, wolna Finlandia i z drugiej strony wolna Ukraina nie będzie klinem, lecz łącznikiem między Rosją Sowiecką i przyszłymi Sowieckimi Niemcami i Austro-Węgrami. To jest początek europejskiej komunistycznej federacji – unii republik proletariackich Europy!" - głosił Lew Trocki

Polacy jednak nie podzielali tego sceptycyzmu i tak jak w przeszłości odparli nawałę mongolską, tatarską czy turecką, tak i tym razem nowo powstałe Wojsko Polskie przystąpiło do obrony terytorium odzyskanego państwa. Kulminacją wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku była Bitwa Warszawska zwana też Cudem nad Wisłą.

Bitwa ta trwała w okresie od 13 do 25 sierpnia 1920 roku i zakończyła się zwycięstwem Polaków. Na kilkadziesiąt lat zatrzymało to ekspansję zbrodniczego sowieckiego totalitaryzmu. Rzekomy "cud" jak to zwycięstwo nazwali ówcześni Polacy, był możliwy dzięki męstwu polskiego wojska i rozpracowaniu sowieckich szyfrów. Dzięki temu nasze formacje posiadały zdecydowaną przewagę taktyczną.

Głównym twórcą tego militarnego sukcesu wcale nie jest Marszałek Piłsudski, jak utrwalono w pamięci narodu, ale zapomniany szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Generał Tadeusz Jordan Rozwadowski. To on właśnie odpowiadał za ostateczny kształt błyskotliwego planu wygranej ostatecznie bitwy.

W 1920 roku nasi dziadkowie wzięli na siebie główny ciężar walki z Armią Czerwoną i poprzez swoje zwycięstwo uchronili kraje Europy Zachodniej od nieuchronnej ekspansji komunizmu. Wielu zachodnich historyków doceniło znaczenie Bitwy Warszawskiej i jest ona uznawana za jedną z najważniejszych bitew świata.

 

Co roku, na pamiątkę tego zwycięstwa sprzed 95 lat, obchodzony jest Dzień Wojska Polskiego, który zbiega się z kościelnym świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej. Jest to obecnie święto narodowe i dzień wolny od pracy. Swoją drogą to ciekawe, że my świętujemy pokonanie bolszewickiej Rosji, a jej spadkobiercy świętują 4 listopada zwycięstwo nad Polakami z 1612 roku.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Konfederacja Słowiańska

Trzeba podkreślić, że fakt

Trzeba podkreślić, że fakt wojny polsko-bolszewickiej był prostą konsekwencją zniszczenia Rosji carskiej i Rosji demokratycznej przez... Zachód (Niemcy, Anglię, USA) i rewolucyjne siły pro-zachodnie w samej Rosji.

Wojna polsko-bolszewicka była w rzeczywistości wielką klęską... Polski, gdyż:

1. Rosja została zamieniona z naszego sojusznika w naszego przeciwnika;

2. Rosjanie i Polacy walczący dotąd wspólnie z Niemcami zostali ZMUSZENI do walki ze sobą;

3. Odrodzona Polska została ZMUSZONA po upadku przedbolszewickiej Rosji do przeorientowania się wyłącznie na Zachód, CO BYŁO PRZYCZYNĄ JEJ CAŁKOWITEJ KLĘSKI W WOJNIE 1939 R., której Polacy nie mogą do dnia dzisiejszego zniwelować pod wieloma ważnymi względami.

Nb. Roman Dmowski był zwolennikiem pokoju z każdą Rosją i orędownikiem współpracy narodu polskiego z narodem rosyjskim.

Zob.: Dmowski o sojuszu Polaków z Rosją http://polski.blog.ru/221711347.html

Portret użytkownika Beno

Wlodi zrób  Urlop odpocznij

Wlodi zrób  Urlop odpocznij trochę, bo niedługo będziesz walczyć dla żydo kabalistycznej organizacji Nato. Która cie zaprosi do oddania życia za Ojczyznę, oj będzie się działo, ponoć 2 woj św to pikuś z tym co nas czeka już niebawem !!! ostatnia Tetrada już w tym Roku  a most w Kamieniu który zostnie oddany do użytku wytrzyma ciężki sprzęt wojskowy wszystko zapięte na ostatni guizik powodzenia .......   

Portret użytkownika berek

Podziękowania dla autora

Podziękowania dla autora artykułu za przypomnienie kluczowej roli generała Tadeusza Jordana Rozwadowskiegow tej bitwie. Wielki Polak i patriota, prawdziwy Zapomniany Bohater, niestety.
A podsumowaniem tej zażartej dyskusji o Wojsku Polskim A.D.2015 niech będzie ten film - obejrzyjcie, SZOK-  https://www.youtube.com/watch?v=s7B3b5u6IzY
"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez ba­rana."  Napoleon Bonaparte. 
Precz z rządami kretynów PO/PSL i oby więksi idioci nie nastali po nich...

Amor Patriae Nostra Lex.

Portret użytkownika były wojak

Kto w wojsku był i widział

Kto w wojsku był i widział jak to wszystko wygląda to nie ma złudzeń że w razie ataku nie miał by kto nas bronić. Padli byśmy przede wszystkim przez łączność, kto miał kiedyś służbę np. pomocnika oficera ten wie jak wygląda np. wysłanie faxu na drugi koniec polski przez wojskowe linie telefoniczne, w lato za ciepło i się nie dodzwonisz, w zimę za zimno, wiosna i jesień za ciepło. W razie ataku to byśmy chyba gołębie wysyłali, drugi aspekt do broń, większość broni jest starsza od poborowych, co prawda działa ale krzywa, wytarta, zniszczona do granic możliwości, jak się czymś takim bronić ?. Czołgi w teorii odpalane i jeżdzone a w praktyce odpalone na chwile a beczki z ropą wywwożone z jednostki np. starem alarmowym. Obrona przeciwlotnicza- zasłanianie okien kocami, w razie ataku trzeba przede wszystkim ratować sztab i magazyn broni, na pewno najważniejsze są papierki i kubek z kawą generała gdy do okoła spadają bomby.W sztabach i kancelariach więcej oficerów niż szeregowych w jadnostce. Sama góra to jedna wielka banda alkoholików, kadry oficerskiej jest 4 razy tyle co szeregowych, kto ma nas bronić ? półkownik który broni nie trzymał od 20 lat ? czy kilku szeregowych którzy strzelają sobie raz na rok jak są pieniądze ? na pewno są miejsca gdzie jest dobry sprzęt ale ile tego jest ? w razie mobilizacji to połowa ludzi była by nie do odnalezienia bo są za granicą, dla drugiej połowy nie było by sprzętu i prowiantu bo wszystko wyprzedane. To tylko moja osobista obserwacja, to co ja sam widziałem będąc w wojsku 12 lat temu, podejżewam że nie wiele się zmieniło od tego czasu.
Miejmy tylko nadzieję że Włodia nie powie "sprawdzam" bo okaże się że nie ma kto bronić tego kraju, a szkoda bo waleczny i zacięty jesteśmy naród.

Strony

Skomentuj