Pokrywa lodowa Grenlandii nadal gwałtownie topnieje

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Naukowcy z University of California, NASA Jet Propulsion Laboratory i z innych amerykańskich instytucji badawczych, dokonali nowych odkryć na temat Grenlandii i dynamiki topnienia jej pokrywy lodowej. Może mieć wpływ na obserwowane zmiany klimatu.

 

Specjaliści połączyli wszystkie dostępne obserwacje Grenlandii i dna morskiego na zachodzie wyspy wykonane w okresie od 2007 do 2014 roku. Następnie skorelowano je z danymi z satelitów NASA, które wykonały szczegółowe mapy dna w pobliżu 14 lodowców Grenlandii.

 

W efekcie odkryto, że głębokość oceanu jest większa o setki metrów, niż sądzono wcześniej. Jest to ważne ponieważ topniejące lodowce, która dostarczają wodę do oceanu nie rozmarzają tylko z góry, pod wpływem gorących mas powietrza i Słońca, ale także od dołu, gdzie czynnikiem przyspieszającym topnienie jest nagrzewająca się woda.

Na ogół, woda w oceanach jest cieplejsza blisko powierzchni i chłodniejsza im bliżej dolnych warstw. Jednak w Grenlandii zaobserwowano sytuację odwrotną. Temperatura górnej warstwy wody na głębokość co najmniej 300 metrów, ma tylko 1 stopień Celsjusza podczas gdy temperatura warstwy znajdującej się poniżej, jest cieplejsza od warstwy powierzchniowej o ponad 3 stopnie Celsjusza. Klimatolodzy przewidują, że do końca XXI wieku, temperatura tej warstwy może wzrosnąć o kolejne 2 stopnie.

 

Pokrywa lodowa Grenlandii jest drugą co do wielkości na świecie na lądzie. Jeśli cały lód na Grenlandii stopnieje, poziom morza wzrośnie o 6 metrów. Pod wodą znajdzie się wtedy wiele nadmorskich miast od Nowego Jorku do Szanghaju. Od początku XX wieku Grenlandia straciła już bilion ton lodu, a w latach 2003 - 2010 tempo utraty lodu uległo podwojeniu.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika analizator

P { margin-bottom: 0.

P { margin-bottom: 0.

NASA nie ma "żadnych" sukcesów w kosmosie, nie ma nawet własnego nowoczesnego silnika do statków kosmicznych, ale ma bardzo duże sukcesy propagandowe na Ziemi w wspieraniu rządów we wdrażaniu podatków od życiodajnego CO2. Jak widzę te propagandowe zdjęcia pokazujące elektrownie dymiące "CO2" z kominów chłodniczych wody z których może wychodzić tylko i wyłącznie para wodna (H2O), to zastanawiam się czym tak naprawdę jest NASA. Czy narzędziem propagandy na wcześniej zbudowanym autorytecie naukowym, dziś wątpliwym, czy może oni tak na serio? Nie wspomną o tym jak regulują temperaturę lasy, a są na potęgę wycinane. Już nie wspominam o pochłanianiu CO2 przez lasy, ale mówię tu o regulowaniu temperatur i wilgotności, przez lasy. Kolejnym zarzutem jest wycinkowe informowanie przez NASA o zmianach klimatycznych, bez odnoszenia się do takich poważnych czynników jak Słońce, czy nachylenie osi Ziemi, czy epoki glacjalne. Kolejnym zarzutem jest nacisk na szkodliwość CO2, a który to jest gazem życiodajnym i bezbarwnym, a nie wspominanie przez NASA o tlenkach azotu, czy tlenkach siarki, które są bardzo groźne. Ale największym zarzutem wobec tego socjalistycznego tworu, czerpiącego zysk z podatków i jak to urzędnicy socjalni, chcącego za wszelką cenę wykazać, że coś robią, nic nie robiąc, poza braniem kasy, jest brak informacji o wpływie na ocieplenie klimatu, czy zmian klimatycznych, elektrowni atomowych. Przecież te kominy chłodnicze elektrowni atomowych (także węglowych) wytwarzają parę wodną, jeden z gazów cieplarnianych, który ma ogromny wpływ na zmiany klimatyczne. Żeby tego było mało, to w elektrowniach atomowych, chłodna woda, jest ogrzewana i paruje do atmosfery. Jaki to ma wpływ na klimat, tego oczywiście się nie dowiemy od NASA, za to dowiemy się, że CO2, którego większa ilość powoduje szybszy i bujniejszy rozwój roślinności oraz sprawniejsze oddychanie u ssaków (nie mówię o dymie, który zawiera tlenki azotu, a ten należałoby wyłapać poprzez filtry, co robią dziś nowoczesne elektrownie węglowe, bo z tych długich i wąskich kominów elektrowni węglowych nie uświadczysz żadnego dymu), jest rzekomo STRASZNYM gazem cieplarnianym, który nas dusi i to ten rzekomo co wydobywa się z wielkich szerokich kominów chłodni. Nie. Z szerokich kominów chłodni elektrowni, wydobywa się para wodna, a ta wydobywa się też z chłodni elektrowni atomowych i jaki to ma wpływem na klimat, tutaj NASA nabiera H2O w usta. Nie jestem za elektrowniami węglowymi, bo dziś moglibyśmy czerpać energię z fotowoltaicznych paneli, ale NASA ewidentnie walczy ze elektrowniami węglowymi, a najbardziej ze społeczeństwem palącym w piecach węglowych, nie wspominając o wpływie elektrowni atomowych na klimat i jak są niebezpieczne. Czy NASA lobbuje na rzecz EA? Bełkot NASA na temat CO2, a nie wspominanie o potężnym wpływie na klimat, gazu cieplarnianego jakim jest H2O, jest wielką hipokryzją NASA i tych z którymi współpracuje, bo H2O najbardziej wydobywa się z elektrowni atomowych, ale z tymi elektrowniami, NASA, nie słyszałem, żeby walczyła. Nawet Einstein mówił że elektrownie atomowe to najgłupszy sposób podgrzewania wody. Czym właściwie jest NASA? Poniższe zdanie wszystko wyjaśnia, czym jest socjalistyczna firma żerująca na społeczeństwie, a czym prywatna. Kapsuły prywatnej firmy SpaceX już w 2018 roku będą wystrzelone na Marsa, a NASA ma plan, uwaga dopiero plan na 2030 rok.

Portret użytkownika Ogo Pogo

Grenlandia,wyspa ,mini

Grenlandia,wyspa ,mini kontynent posiadający olbrzymie bogactwa mineralne.Postanowiono roztopić,ogrzać zniszczyć.Durnie NWO kierują całym procesem.Podobnie było w bolszewickiej Rosji.Durnie tego samego rytu doprowadzili do katastrofy ekologicznej .Sadzawka Azowska.Zawracali rzeki lub projetowali przekierowanie  biegu rzek..Strefy martwe po wyrobiskach kopalni uranu na Syberii.Na mini skalę "tworzą" w Izraelu-kanał wodny do Eliatu.Kolejna katastrofa.Morze Martwe już wkrótce będzie martwe.

Na chwilę "odlecę" w nie tak całkiem w fiction.Planeta Mars,bliżniacza planeta Ziemi.Coś tam zaobserwowano.Piramidy?Ludzką twarz?Sfinksa.Nawet skamieniałą rybę?Niby zwierzątko szczuropodobne?Jakieś dziwne budowle ,tunele i tym podobne nie pasujące do obecnej poprawnej naukowo wiedzy.

Pomyślec tylko:Czy Mars też miał Naród "wybrany" ,którego elity opanowały Marsa marsjańskim nowym porządkiem?Wprowadziły marsjańskiego dollara?Marsjańską lichwę?Marsjańkie wojny planetarne .Pierwszą i drugą.... i ostatnią.Zdegradowli atmosferę,planetę a teraz siedzą ukryci w podmarsjańskich bunkrach i zawzięcie kopulują płodząc to coraz bardziej zdegenerowane zielone ludki bez jaj ,uszu wagin i tym podobnych.Chcąc odzyskać na powrót "normalność wysyłają swoich degeratów w latających miskach na Ziemię w celu "porwania" spermy ,macicy ,marsjańskiego zapłodnienia ziemskiej dziewicy.

Prawda jest najbardziej nieprawdopodobna

Pozdrawiam.

Skomentuj