Pojawiły się pogłoski o śmierci Fidela Castro

Kategorie: 

fot. internet

Wenezuelska gazeta El Nacional, poinformowała, że przywódca kubańskiej rewolucji, zmarł. Przez kilka ostatnich miesięcy Fidel Castro był podobno podtrzymywany przy życiu za pomocą aparatury medycznej, ale jego mózg przestał pracować.

 

Należy zauważyć, że pogłoski o śmierci Fidela Castro pojawiały się więcej niż jeden raz, ale teraz są one bardziej prawdopodobne niż kiedykolwiek.  Fidel Castro ma 86 lat, od dawna był ciężko chory i podobno jego stan zdrowia nie pozwalał mu nawet na spacery. Ostatni odbył podobno kilka miesięcy temu. 

 

Minęło dużo czasu, a nadal nie ma danych na temat zdrowia kubańskiego przywódcy. Castro nie zaobserwowano już dawno w jakimkolwiek miejscu publicznym, a w lokalnej prasy spotyka się typowych kiedyś artykułów na jego temat. Nawet, jeśli śmierć Castro się potwierdzi, Kuba ma zwierzchnictwo w postaci brata karaibskiego satrapy, Raula Castro.

 

Śmierć wielkiego rewolucjonisty i byłego przewodniczącego Ligi Państw Niezaangażowanych, będzie miała wymiar symboliczny i stanie się swoistą cezurą oddzielając ą nowy etap w historii Kuby.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika normalny

Niewykluczone, że on już

Niewykluczone, że on już dawno nie żyje. Po prostu tym razem sprawa wymknęła się spod kontroli i nie da się już dłużej utrzymać tego w wielkiej tajemnicy. Może po cichu trwało załatwianie różnych formalności przez jego brata, mających na celu zapewnić mu pełnię władzy i stabilność sytuacji w kraju. Załatwił wszystko, a teraz Fidel może odejść. Daleko mi do oceniania tego człowieka. Z Chin też się śmiali, że bieda i zamordyzm, a teraz już nikt sie nie śmieje bo mają cały świat w kieszeni. Za pornografię czy narkotyki jest kulka w łeb czego życzyłbym sobie i u nas. Nawet dyrektorowi fabryki mleka dla dzieci obcięli głowę za spowodowanie śmierci wielu noworodków. To jest władza żelaznej ręki, a nie ta cała pseudo demokracja gdzie przestępca, w imię tolerancji i człowieczeństwa, chodzi wolno, a ofiara musi się czołgać i przepraszać. Na Kubie niby bieda aż piszczy ale czy u nas jest inaczej? Fidel wiedział najlepiej z kim ma do czynienia i może z tymi ludźmi po prostu nie da się inaczej i trzeba trzymać za twarz i to bardzo krótko? W Libii też tak było, niby wielki tyran i despota Kadafi, a on w 40 lat zrobił z tego kraju naprawdę coś konkretnego i wszystko miał pod kontrolą. A teraz co się tam dzieje... Libia wróciła do średniowiecza pod rządami "demokratycznymi".

Skomentuj