Pod Yellowstone znaleziono drugą ogromną komorę magmową

Kategorie: 

Źródlo: Internet

Tylko zupełni ignoranci nie słyszeli jeszcze nic o superwulkanie Yellowstone i o ryzyku jakie jego ewentualna erupcja oznacza dla Ameryki Północnej. Trudno się zatem dziwić, że gigant jest pod stałą obserwacją naukowców. Geofizycy z University of Utah, którzy badali Yellowstone, odkryli niedawno, że pod kalderą znajduje się nie jedna, ale dwie komory magmowe.

 

Eksperci już wcześniej podejrzewali, że wulkan zajmuje pod ziemią znacznie większy obszar niż przyjmowano. Drugi odkryty zbiornik magmy znajduje się znacznie głębiej i jest dłuższy niż wcześniej sądzono. Amerykanie jego pojemność ujmują obrazowo, stwierdzając, że znajduje się tam tyle magmy, że dałoby się nią wypełnić Wielki Kanion i to jedenastokrotnie.

 

Poprzednio znana komora magmowa też nie należy do małych, bo licząc tą miarą byłaby w stanie wypełnić wspomniany Wielki Kanion aż 2,5 razy. Mniejszy rezerwuar magmy znajduje się na głębokości około 10 kilometrów pod powierzchnią, a większy około 60 km. Jego odkrycie uznaje się za brakujące ogniwo między małą komorą magmową, a pióropuszami magmy z wnętrza Ziemi.

 

Ostatnia poważna erupcja wulkanu Yellowstone miała miejsce mniej więcej 640 tysięcy lat temu. Sejsmolodzy uważają, że obecnie znacznie bardziej prawdopodobne w tej okolicy jest zagrożenie trzęsieniami ziemi. Jednakże odkrycie obecności głębokiego zbiornika, nie oznacza, że ​​mały nie zostanie napełniony ponownie.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika strażnik teksasu

Poza Yellowstone jest jeszcze

Poza Yellowstone jest jeszcze superwulkan na Syberii w Rosji. Nikola Tesla jest pierwszym człowiekiem na świecie któremu udało się sztucznie wytworzyć trzęsienie ziemi za pomocą urządzenia elektrycznego. Po tym zdarzeniu tajemnicze służby specjalne Ameryki spaliły jego pracownię i zabrały wszystkie notatki. Gdyby komuś zależało na zniszczeniu Ameryki albo Rosji to mógłby sztucznie wytworzyć drgania o częstotliwości rezonasowej ziemi i naruszyć strukturę wulkanu powodując katastrofę. Amerykanie od dawna pracują nad bronią geologiczną, podobno testowaną już w okolicach Dominikany/Haiti z powodzeniem

Strony

Skomentuj