Pociąg ze złotem Wrocławia znajduje się w Wałbrzychu?

Kategorie: 

Źródlo: Internet

Władze Wałbrzycha dowiedziały się dzisiaj oficjalnie o odkryciu nazistowskiego pociągu pełnego skarbów. Wygląda na to, że słynny pociąg ze złotem, klejnotami, a może i bursztynową komnatą, rzeczywiście znajduje się w granicach miasta Wałbrzycha.

 

Według oficjalnych dokumentów przedmiotem znaleziska jest pociąg pancerny z czasów drugiej wojny światowej. Prawdopodobnie odkrywcy zakładają, że jest to ten sławny pociąg pancerny ze skarbami Wrocławia, które były ewakuowane z Breslau. Miasto spodziewało się sowieckiej apokalipsy i ostatecznie ona nadeszła.

 

Na temat pociągu krążyła legenda, że jego obsługa po dotarciu do Wałbrzycha została zamordowana przez SS-manów, którzy ukryli skład w jednym z tuneli wysadzając jego wejście. Dodatkowo nazistowski złoty pociąg został zaminowany, aby utrudnić dotarcie do niego. Jeśłi okaże się to prawdą jasne stanie się dlaczego po zdobyciu Breslau znajdował się tam radziecki wojskowy na poziomie majora, a do Waldenburga (Wałbrzycha) oddelegowano generała. Wyglada na to, że Rosjanie nie znaleźli tego, czego szukali.

 

Bardzo dziwne jest to, że jeden z dwójki rzekomych poszukiwaczy, którzy odnaleźli pociąg jest Niemcem. Można podejrzewać, że albo jest to jeden z SS-manów uczestniczących w ukryciu skarbów z Wrocławia, albo ktoś, kto dowiedział się o lokalizacji tego pociągu, od kogoś kto był przy tym gdy go ukryto. Polski eksplorator był zapewne potrzebny przy próbie oszacowania czy można dobrać się do skarbu bez innych. Okazało się, że nie jest to możliwe.

 

Głównie z tego powodu rzekomi odkrywcy postanowili zadowolić się 10 procentami skarbów, które są tam złożone. Aby do nich dotrzeć konieczne jest zaangażowanie środków, które są poza możliwościami prywatnych eksploratorów. Oficjalna procedura w takim przypadku zakłada zawiadomienie odpowiednich organów państwa. To dlatego dwóch poszukiwaczy zwróciło się do Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu, informując, że odnaleźli legendarny pociąg.

 

Większość fachowców do rewelacji ostatnich dni podchodzi nieco oschle. Niewiele osób wierzy w to znalezisko. Faktem jednak jest, że odnalezienie nazistowskiego pociągu pancernego ze złotem stało się już tematem globalnym i można to wykorzystać do całkiem darmowej promocji Dolnego Śląska.


 


 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika 3plabc

Naziści są wyznawcami

Naziści są wyznawcami nazistowskiej ideologi, która była wiodącą myślą polityczną w Niemczech w latach 30'tych i w pierwszej połowie lat 40'tych. Taka niemiecka odmiana faszyzmu. Głównymi ideologami nazizmu był A. Hitler, H. Himmler, J. Goebbels etc. Ich "pogrobowców" i środowiska odwołujące się do tej ideologi nazywa się neonazistami. Za jeden z wiodących celów poza panowaniem aryjskiej rasy panów nad Europą, w dalszej perspektywiej światem, jaki sobie stawiali była  walka z komunizmem i socjalizmem we wszystkich jego przejawach pomijając naturalnie "narodowy socjalizm" hehehe.
A złoto poza złotem własnym, które też posiadali mieli głównie z rabowania innych narodów jak to ujołeś gdzieś powyżej. Głównie z rabowania Żydów przed wysłaniem ich na śmierć, jak i po śmierci, oraz wszystkich, których podbili.

Portret użytkownika Semeno

Dużo już powiedziano na ten

Dużo już powiedziano na ten temat. A dlaczego,jeżeli to prawda, odkrywcy tego pociągu nie wynieśli co chcieli a 10% będzie przykrywką pod późniejsze wydatki. I miło zapisać się w historii jako osoba, która odnalazła taki pociąg...

Portret użytkownika achiles

Z TYM POCIĄGIEM, TO TAK JAK

Z TYM POCIĄGIEM, TO TAK JAK ZE ŚW. MIKOŁAJEM JEST PONIŻEJ:

Siedzibę Świetego Mikołaja w Finlandii uznano za bankruta ze względu na niepłacenie podatków. Spółka Dianordia, zajmująca się organizacją spotkań turystów z Mikołajem w Laponii, jest dłużna miejscowym władzom kwotę 206 tysięcy euro. Jak to mogło się stać?. Przecież wiadomo, że święta Bożonarodzeniowe w Europie, zresztą, nie tylko tam, są okresem wielkich wydatków, chociaż sezonowych. Ludzie kupują dla siebie prezenty, poczęstunek na święta, ozdoby na choinkę i mnóstwo innych rzeczy. A to jest jedyne miejscu na świecie, gdzie można zobaczyć żywą bajkę — siedzibę słynnego Santa Klausa w Laponii? Nic przecież nie zapowiadało tego nieszczęścia. W 2014 roku wieś Joulupukki odwiedziło trzysta tysięcy turystów, którzy wydali tam 2 miliony euro. Okazało się też, że lwią część tych turystów stanowili Rosjanie. Konsulat Finlandii oświadczył, że kraj w tym roku wyda turystom rosyjskim dwa razy mniej wiz, niż w minionym roku. Władze kraju, zauważyli, że zmniejszenie potoku turystycznego miało miejsce po raz pierwszy od czasów rozpadu Związku Radzieckiego. Według danych Rosstata potok turystyczny w porównaniu z 2014 rokiem zmniejszył się O 40 procent, a turyści rosyjscy wydali pieniędzy o 53 procent mniej. Właśnie z tym wiążą się problemy finansowe, z jakimi boryka się fiński św. Mikołaj. Ponadto, budzi pytania ten fakt, że gdy pod koniec minionego roku ówczesny premier Aleksander Stubb przemawiał do mieszkańców Laponii, skierowano do niego pytania odnośnie bezpieczeństwa oraz rozbudowy przez Rosję jej potencjału militarnego w regionie arktycznym. Stubb odpowiedział na to, że bardziej niepokoi go sytuacja w gospodarce rosyjskiej, a zwłaszcza pytanie, czy turyści rosyjscy nadal będą odwiedzać Laponię. Powodowanie destabilizacji w regionie nie leży w interesie Rosji. Prawdopodobnie, w Unii Europejskiej jeszcze są politycy, u których myślenie partykularne jest ponad rozum kolektywny. Może, dlatego właśnie Stubb odszedł ze stanowiska premiera? W 2013 roku turyści rosyjscy wydali w Finlandii jednego miliarda, 400 milionów euro. Co stanowi w przybliżeniu jedną trzecią ogólnych wpływów do skarbu państwa z turystyki. Natomiast ile pieniędzy będą wydawać teraz turyści rosyjscy w Finlandii, dowiemy się już wkrótce.
 

 

Strony

Skomentuj