Po co politykom cenzura internetu zwana ACTA2? Winna jest demokracja!

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Unia Europejska, w zakresie wolności w internecie zmierza w kierunku nakreślonym przez Chiny. W związku z tym postanowiono wprowadzić cenzurę sieci. Sposób w jaki Internet wpływa na wyniki wyborów spowodował, że postanowiono wziąć internautów za twarz. Nowe prawo z pewnością ma ułatwić walkę z treściami, ktore unijni decydenci uznają za niebezpieczne dla wygranej w wyborach ich lewicowych kandydatów. 

 

Można powiedzieć, że cenzura internetu nastąpi aby zapewnić jednolitą propagandę. Jest to dążenie do przywrócenia stanu poprzedniego, gdy niby mieliśmy wybory, ale o tym kto w nich wygrywał tak naprawdę nie decydowali ludzie tylko propagandyści działający w telewizjach i prasie. Dominacja propagandowa zapewniała, że wybory rozstrzygały się odpowiednio. 

 

Gdy trzeba było coś ukryć, przed obywatelami, robiło się to po prostu nie informując o tym, albo objaśniając gawiedzi co mają o danej sprawie myśleć. 

Ta metoda działała nawet w czasach początków rewolucji cyfrowej. Wszystko zmieniły sieci społecznościowe, które zrewolucjonizowały sposób w jaki ludzie dzielą się informacjami. Spowodowało to, że ludzie zaczęli mieć dostęp do tego co planowano przed nimi ukryć, a to wprowadzało niepewność co do ostatecznego wyniku wyborów. 

 

Najlepszym przykładem tego wpływu na wybory była wygrana "niewłaściwego", bo nie lewicowego, kandydata na prezydents w Stanach Zjednoczonych, Donalda Trumpa. To właśnie po tych słynnych wyborach oszalała z rozpaczy lewica wymyśliła sformułowanie "fake news", na określenie treści z którymi się nie zgadzali, lub które chcieli ukryć, ale się nie udało. 

Gdyby w USA działało w tej kampanii prawo przegłosowane ostatnio w PE, dzięki filtrowaniu internetu na poziomie wydawców, zastraszonych problemami prawnymi, odsianoby wszelkie niekorzystne informacje na temat Hillary Clinton uniemożliwiając dotarcie do nich osobom, które mogły od nich uzależnić decyzję o jej poparciu. 

 

Portale które mimo to publikowałyby te zakazane treści zniszczonoby za pomocą opresji prawnej i po kłopocie. Lewica dobrze rozumie, że utrzymywanie demokracji i wolności internetu to zbyt duże ryzyko utraty przedz nich władzy. Już teraz unijni politycy drżą z przerażenia przed każdymi wyborami, obawiając się zwycięstwa prawicy. Dzięki ACTA2 zyskają narzędzia, aby nie być zmuszonym do fałszowania wyniku wyborów. 

 

Pierwszy sprawdzian już wkrótce, bo w maju przyszłego roku odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Już poprzedni jego skład był rekordowy pod względem ilości eurosceptycznych deputowanych. Jeśli obecne gloryfikujące komunizm władze unijne czegoś nie zrobią to przyszły skład tej izby będzie jeszcze bardziej prawicowy niż obecny. 

 

Bardzo możliwe  że to właśnie z powodu tych wyborów i wielu innych, krajowych, politycy robią na rympał atak na wolny Internet mamiąc ludzi opowieściami o prawach autorskich. Prawda jest jednak taka, że prawdopodobnie jest to realizacja ustaleń z tegorocznego spotkania Grupy Bilderberg.

Bez okiełznania internetu, ryzyko, że ludzie odsuną od władzy nie tych co trzeba jest zbyt duże. Dzięki cenzurze z wydawcami w roli przymusowych cenzorów, zwanej dla niepoznaki nowym prawem autorskim, wreszcie może im się udać opanowanie treści, które mają prawo pojawić się w sieci.

Po tym gdy Parlament Europejski przegłosował dyrektywę w sprawie cenzury w internecie, ruszyła jej ostateczna procedura legislacyjna. Po fazie uzgodnień z krajami członkowskimi, która rozpocznie się teraz, dojdzie do przygotowania jej ostatecznej wersji. Kolejne, ostateczne już głosowanie będzie miało miejsce w grudniu tego roku lub w styczniu 2019. Jesteśmy na kursie i ścieżce końca Internetu jaki znamy. 

 

 

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.4 (5 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Wolność

Akurat trampek jest

Akurat trampek jest lewicowcem cymbały. Niestety, tylko 3% od Korwina, w tym kRaju myśli Sad

"Grabież legalna może przejawiać się na tysiąc sposobów,stąd nieskończona liczba jej przejawów: cła, ochrona rynku,dotacje,subwencje, preferencje, progresywny podatek dochodowy,bezpłatna oświata,prawo do pracy,prawo do zysków, prawo do płacy, prawo do opieki społ.,prawo do środków prod., bezpłatny kredyt itd. Wszystkie te przejawy połączone tym,co dla nich wspólne, czyli usankcjonowaną grabieżą noszą nazwę socjalizmu" Frederic Bastiat 1850r.
 

Portret użytkownika euklides

Nawet wielki Bastiat poddał

Nawet wielki Bastiat poddał się urokom państwowych czarów. Otóż legalność tej grabieży należy zakwestionować, ponieważ nie istnieje żadna umowa pomiędzy państwem, a obywatelem, która państwu by na taką grabież zezwalała. Konstytucja nie jest umową, jest regulaminem narzuconym obywatelowi siłą i nie różni się w swej naturze od regulaminu więziennego, gdzie wszelkie prawa i przydziały zależą wyłącznie od humoru zarządcy.

Portret użytkownika Mojeimię44

Macie filmik w temacie o

Macie filmik w temacie o którym cały czas piszę. Powstają kartele prowadzące nas w kierunku lewactwa- korporacyjnego tzn. komuny-korporacyjnej. Są to poważne prywatne kartele korporacyjno- bankowe zarządzające nie tylko bankami ale ropą, energią, artykułami spożywczymi, kopalniami itd. Jesteśmy naprawdę w pułapce. Żydzi rządzą światem. Zbliżają się lata wielkich ucisków. 

https://youtu.be/3aAAACZVz-I

Bestia wchodzi na tron a z nią biblijna wojna w Syrii, czerwone ciele, które ma oczyścić świątynie w Jeruzalem, odbudowa tej świątyni, obwołanie żydowskiego mesjasza, wielki ucisk, cenzura, chipy. Jednym słowem znamiona bestii. Widzisz już znaki bestii? Jeśli czytasz moje posty to już wiesz. To koniec czasów. Kwestia teraz tylko tego ile ten ucisk będzie trwał? Nikt tego nie wie Sad

Ja ten ucisk widzę już parę ładnych lat. Już parę ładnych lat trwa moja walka. Jednak ludzie są "zainfekowani" i tego nie widzą. Uratować i obudzić chociaż jedną duszę jest dla mnie ważniejsze niż to co sobie o mnie myślą ludzie. Macie ładną nutę. Zawsze można uciec przed tym syfem w muzykę.

https://youtu.be/bwM2z-yhVYs

Pozdrowienia dla świadomych. 

 

 

Portret użytkownika euklides

1. Nie zagłosować....

1. Nie zagłosować.... straszny wyrok. Na pewno już trzęsą się ze strachu.

2. Masochistyczny ludek jest tak zadżumiony, że i tak na nich zagłosuje, a oni będa pękać ze śmiechu.

3. Sfałszują wyniki wyborów, pomnożą instytucje, żeby się ich jeszcze więcej do koryta dostało.

Portret użytkownika Wojtalson

Niedługo trzeba będzie zejść

Niedługo trzeba będzie zejść do podziemia... przepraszam darknetu. Oficjalna przeglądarka TOR niedługo wchodzi na Androida (bo chyba większość korzysta z internetu na telefonach), już do dyspozycji jest Orfox. Przed totalitarną cenzurą trzeba uciekać, kiedyś w tajemnicy kolportowano ulotki, dziś wystarczy odpowiednia przeglądarka.

Sugeruję redakcji zainteresować się domeną onion i może zacząć informować jak można bezpiecznie przeglądać internet.

Portret użytkownika lipka

Już od Acta 1 chodziło o

Już od Acta 1 chodziło o cenzurę treści publikowanych na portalach i ludzi piszących komentarze. Jak nie trudno się domyśleć chodziło cały czas o jedno - by w internecie nie było nic co wskazywało by na tzw. antysemityzm, a to że potem ubrano w to również treści antyimigranckie, antygejowskie, antylewackie i inne anty a teraz niby ochronę dorobku twórców (?) to wciąż właśnie chodzi o jedno -semityzm. To że twórcy różnych treści to poprą nie było niczym nowym bo im cały czas chodzi o pieniądze, tylko że bez internetu ci "twórcy" pozostaną nieznani, więc kręcą bat na własny tyłek bo większej promocji niż internet to nie znajdą. Wszystko się powtarza tylko inny jest cel ataku na ludzi, tzw. solidarność w 1980 roku otrzymała przywileje, które potem stały się dla samej solidarności trumną, w której zamknięto robotników ze zlikwidowanych zakładów pracy, zamknięto przywileje, których nie było gdzie wyegzekwować, zamknięto drogę do społecznej sprawiedliwości o ktorą walczono na ulicach. Tak skończył się sen brutalnie przerwany przez rzeczywistość, której nikt nie przewidział bo głosiciele haseł zapewniali, że od teraz będzie ludziom tylko dobrze. Ten śmiech elit włażących po plecach robotników by zająć najlepsze miejsce przy korycie już został zapomniany i dziś to właśnie te elity domagają się by dokręcić śrubę zamkniętym w tamtych latach ludziom i dzisiejszym ich spadkobiercom, kolejnemu pokoleniu należy zamknąć drzwi gdzie przy okrągłym stole ustanawia się prawa do surowego egzekwowania.  

Strony

Skomentuj