Po Brexicie Wielka Brytania przechodzi kryzys sektora opieki społecznej

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Od 1975 roku Wielka Brytania bardzo się zmieniła. Dziś kraj ten opuszcza Unię Europejską, podczas gdy przed ponad czterdziestu laty potwierdzał swoje członkostwo w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej. Jest też znacznie starszy jako naród.

 

W latach siedemdziesiątych 14,1 procent populacji miało 65 lub więcej lat. Teraz ta liczba wynosi 18 procent. Do 2045 roku oczekuje się, że prawie jedna czwarta ludności będzie powyżej 65 roku życia.

 

Taka sytuacja będzie miała ogromny wpływ na opiekę zdrowotną i społeczną. Badania, które ukazały się w „The Lancet” w tym tygodniu przewidują, że Wielkiej Brytanii i Walii liczba osób powyżej 65 roku życia wymagających opieki ze względu na niepełnosprawność związaną z wiekiem może wynieść 2,8 miliona w roku 2025 – 25 procent więcej niż w roku 2015.

 

W badaniu stwierdzono również, że poziom opieki społecznej jest niewystarczający. Autorzy ostrzegają, że jeśli problem ten nie zostanie rozwiązany w trybie pilnym, wiele osób o niskich dochodach nie będzie mogło żyć samodzielnie.

W ostatnich latach nieprzejrzysty stan opieki społecznej w Wielkiej Brytanii przyciąga uwagę publiczną. W ubiegłym roku, James Bloodworth, autor artykułu, doświadczył trudności w tym sektorze, gdy pracował pod przykrywką jako opiekun dla osób starszych, by zebrać materiały do swojej książki.

 

„W czasie swojej pracy natknąłem się na personel medyczny, który był traktowany nieodpowiednio. Większość kobiet, z którymi pracowałem było niedocenianych, ponadto otrzymywały one minimalne pensje i nie przeszły odpowiedniego szkolenia, by pracować ze starszymi ludźmi.” – dodał Bloodworth.

 

Problem ten sprowadza się do finansów. Od czasu kryzysu finansowego i zwiększonych wydatków rządkowych w 2008 roku, sektor opieki społecznej znacznie ucierpiał. W związku z tym firmy zapewniające opiekę osobom starszym były wybierane pod względem wydajności, a nie jakości świadczonych usług. Wiąże się to również z utratą pracowników, którzy nie chcieli pracować w trudnych warunkach za minimalne stawki. Około 300 tys. pracowników opieki odchodzi z pracy każdego roku.

Sytuacja ta uderza najbardziej w starsze, schorowane osoby, które potrzebują opieki na wyższym poziomie. Jakość świadczonych usług dramatycznie spadła. Wizyty u osób starszych stały się fikcją, ponieważ pracownicy mają od kilku do kilkunastu pacjentów w ciągu dnia. Ponad pół miliona wizyt opiekuńczych w latach 2010–2013 trwała pięć minut lub mniej.

 

Najbardziej oczywistym rozwiązaniem tego problemu jest zastrzyk gotówki dla sektora opieki społecznej, jednak skąd wziąć na to pieniądze? Opieka społeczna powinna również zacząć doceniać osoby, które wykonują tak ciężką pracę i zapewnić im właściwe szkolenia. Ze względu na Brexit, który zahamuje napływ siły roboczej, finansowanie sektora opieki społecznej powinno stać się sprawą priorytetową dla rządu.

 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl



Komentarze

Portret użytkownika Bee

Oczywiscie problem dotyka

Oczywiscie problem dotyka wszystkie kraje. Tyle, ze w uk mozna zobaczyc inwalidzkie wozki na ulicach lub w taxi, bo ludzi stac. Stac, aby na tym samojezdzacym wozku dojechac do sklepu lub kosciola. Fakt, obecnie i inwalidom chca tu podcinac skrzydla...bo brak kasy...jednak wielu niepelnosprawnych zamieniloby sie na ten kryzys, niz kryzys pl...gdzie takich wozkow inwalidzkich...to hohohoho szukac i nie wiem czy tak wiele znajdziecie...bo u nas ani to mocno dofinansowane, ale przedewszystkim zapomniane zeby wspierac tych na emetyturze takim luksusem... (niewazne ile placili skladek)...czy niepelnospr. Po wypadku czy chorobie...

Ponadto swiadomosc to jedno, a chec poprawy to drugie...kasa...kasa

Tylko skoro tak cienko z kasa...to skad unie stac na utrzymywanie tylu nowo przybylych niewiadomo skad i niewiadomo czy z czystym sercem czy przepelnionym nienawiscia...

Bo jeszcze ci z czystym sercem...to moze by i wsparli i dali pomoc poprzez swoja prace na rzecz starszych...ale jaki tego stosunek mamy...no nie wiem...

Na rozluznienie. Polecam film ,,They live" z 1988r. Oni zyja. SF.

Dla mnie film w przenosni pokazuje czasy obecne...

Portret użytkownika Akamai

Gorzej będzie w USA.

Gorzej będzie w USA.

Po wprowadzeniu w życie ustawy forsowanej przez administrację Trumpa ubezpieczenie medyczne straci 23 mln Amerykanów, a składki ubezpieczeniowe wzrosną o 20 procent.

Za to budżet zyska w ciągu 10 lat 119 miliardów dolarów.

Nie ma to jak robić interesy kosztem zdrowia i życia obywateli.

Prawda nas wyzwoli, 

Ale najpierw nas wku*wi.

 

Portret użytkownika ajwaj

To tylko może pokazać jak

To tylko może pokazać jak bardzo my mamy przekichane. Po co patrzeć na "kryzys sektora" w sto razy bardziej bogatej anglii??
Z Polski wyjechały miliony młodych ludzi którzy w naturalny sposób stanowili opiekę nad swoimi babciami i dziadkami. Wyjechali, bo władzę przejęli zdrajcy i zwykłe szmaty. Reszta ludzi uważała, że w polskim śnie "od pucybuta do milionera" to każdy osobiście będzie milionerem. Zapomniano, że w kraju 40 milionów milionerów ktoś musi czyścić kible i wynosić śmieci... no ale jak to?! potomkowie husarii którzy europę uratowali mają śmieci wywozić? Może właściciele dworków co to całymi pokoleniami żyli jedynie dzięki łupieniu chłopów? A może szlachetnie urodzone bezmózgie pindy ze swoim szlachetnie urodzonymi: arogancją, tupetem i genami i mózgami zjechanymi chorobami "chowu wsobnego"? A może chłopi co to się z najróżniejszych wsi nazjeżdżali i zostawali kierownikami, szefami, poganiaczami?
I rozpoczął się wyścig szczurów w którym 18 milionów bogobojnych polaczków urżnie łeb drugim 18 milionom bogobojnym i rozmodlonym polaczkom - dla zasady o złotówkę.

Sami lekarze rozłożyli tzw "służbę zdrowia". Ciągle "brakuje pieniędzy" bo lekarze to aroganckie ssyny dojące wszystko co się da i z prawdziwym przekonaniem, że to się im należy. Lekarz wypasioną furą przyjeżdża do szpitala "leczyć" ludzi z których podatków ma pensje, a którzy to chorzy wpierdzielają więzienne papki na rozpadających się łóżkach. I wydaje się konowałom, że wszystko jest ok, bo to oni "leczo".
A co najlepsze: lekarze to zdemoralizowana grupa która narobiła burdelu nie do odrobienia  i która najbardziej skomli gdy się nad nią chce zrobić porządek....bo grożą, że do anglii wyjadą i tam będą zarabiać miliony...to szczęśliwej drogi, chuje, szkoda, że nie zobaczę waszych mord zdziwionych tym co wam zaproponują.
Drodzy lekarze: uważacie, że wam mało, bo przecież tylko wy studiujecie i to na takich trudnych studiach, że ojojoj - popatrzcie do portfeli swoim kolegom. Tam znajdziecie pieniądze kradzione ludziom i wam. I zapewniam, że nie chodzi o dysproporcje rzędu 10x  tylko 100 - 10 000 razy (a przypuszczam, że i tak nie znam całej skali).

Trudno powiedzieć, że medycyna rozpierdzieliła jeden z filarów stabilności państwa, bo ciężko przyznać, że niedeterministyczna "nauka" oparta na zadufanych w sobie idiotach zdolnych do bezmyślnego wykuwania na blachę setek stron tekstu, w ogóle została dopuszczona do miejsc decyzyjnych kraju .... ale jednak jakoś została dopuszczona i mamy rzopierdziel na miarę idiotów lekarskich ( np teraz każdy jest dawcą organów a rodzina nie ma nic do powiedzenia - 'sukces' religi).

...a w ogóle to już mi się nie chce pisać, bo to jak śpiewanie na tytanicu podczas konkursu "kto szybciej dowierci się do wody", w którym udział biorą wszyscy pasażerowie.
Każdy wie co się dzieje, choć nie każdy może uwierzyć w skalę skurwienia póki nie przekona się na własnej skórze - ale jak już się przekona to już jest po walce i "po ptokach".
A katastrofa nadciąga naprawdę piękna.

 

Portret użytkownika McLoud

“...władzę przejęli zdrajcy i

“...władzę przejęli zdrajcy i zwykłe szmaty…’? Od 1939 roku Polską nie rządzą Polacy. Najpierw byli Niemcy. Potem byli Bierut [Rotenszwanc], Cyrankiewicz [Cymerman], Minc, Berman, Balcerowicz [Bucholc], Cimoszewicz [Goldsztajn], Geremek [Lewartow], Gronkiewicz-Walz [Grunbaum], Jaroszewicz [Samet], Kaczyński [Kalksztajn], Kuroń [Kordblum], Mazowiecki [Dikman], Michnik [Szechter], Rakowski [Rak], Suchocka [Zylbersztajn], Urban [Urbach], Wałęsa [Kohne], Zambrowski [Nusbaum], Różański [Goldberg], itd. { https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/09/07/prawdziwe-nazwiska-elity-polskiej/ }

Portret użytkownika Nazwisko lub pseudonim

Żeby cokolwiek zmienić to

Żeby cokolwiek zmienić to pierw trzeba zauważyć własne błędy.

"Polską nie rządzą Polacy"
A kto na nich non stop głosował? Kto pałował ludzi podczas protestów? Kto rozkładał zakłady?  Kto "kreatywną księgowością" rozkładał najlepsze fabryki i sprzedawał Nimcom, Holendrom? Kto zamykał kopalnie na miesiące przed śwaitowym zapotrzebowaniem na węgiel? Kto w urzędach ślepo egzekwuje kretyńskie prawo? Kto donosił na sąsiadów i znajomych żeby teraz mieć po 4 000 sbeckiej emerytury? Kto podpalał fabryki i magazyny konkurencji? Kto podkładał bomby pod spółkami mającymi przejąć koleje? Kto w ministerstwach układa programy dla szkół tak, że wychodzą z nich zindoktrynowani idioci? Kto sprzedał polskie cukrownie Niemcom? Kto otruł posła chcącego zablokowania sprzedaży polskich cukrowni? Kto zrobił burtdel z tupolewem? Kto zrobił z Polaków ostatnie szmaty zgadzając się na tortury w Polsce? Kto w policji wali gruchę tak, że poszkodowane dziewczyny szybciej odnajdują przestępców niż panowie policjanci? Kto pisze donosy do urzedów na sąsiadów? Kto się żre latami po sądach bo jest na sbckiej emeryturze  i nie ma co robić? Kto kradnie chorym pieniądze na jedzenie i leczenie tak, że chorzy jedzą to co więźniowie, ale więźniowie mają tv za darmo? itd itp.
I co? To wszystko żydowskie krasnoludki powciskały się gdzie się da  i szepcząc brzydkie rzeczy na szlachetne uszka zwiodły naszych rodaków: szlachetnych husarów, dzielnych rycerzy, akrobatów uczciwości, rozmodlonych swiętych, nadzieję Europy, błogosławioną oazę szlachetności z której wyjdzie iskra co uświęci cały świat?

 

Portret użytkownika ajwaj

Żadne izmy czy wolne rynki

Żadne izmy czy wolne rynki nic by nie dały rady popsuć gdyby nie przekupstwo i zeszmacenie ludzi. I od drugiej strony: żaden system nic nie naprawi gdy na każdym szczeblu są szmaty które są w stanie zabić za kilka groszy łapówki.
Ludzie sami sobie muszą uświadomić, że nie można dymać bliźniego swego nawet na najmniejszych drobiazgach, bo to wszystko za rok czy 10 lat wróci w postaci skumulowanej jak fala w szambie. I to nie jest religia czy filozofia. To twarda, przyziemna i brutalnie logiczna konsekwencja.

Skomentuj