Plastikowe śmieci pomagają rozprzestrzeniać w oceanach patogeny

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Ekolodzy ze Stanów Zjednoczonych odkryli, że mikrodrobiny plastiku rozprzestrzeniają lądowe patogenne drobnoustroje w oceanach i przyczyniają się do ich przenikania do populacji komercyjnych mięczaków, ryb i innych mieszkańców hydrosfery. Odkrycie zostało ogłoszone we wtorek przez służby prasowe Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis (UCD).

 

Ludzie rzadko traktują poważnie zanieczyszczenie oceanów plastikiem, ponieważ myślą, że nie mogą się nim zakrztusić, tak jak żółwie i inne organizmy morskie. Każdego roku około 300 milionów ton odpadów z tworzyw sztucznych trafia do ścieków i na wysypiska, z których większość nie jest rozkładana przez drobnoustroje i pozostaje prawie nietknięta przez dziesiątki, a nawet setki lat. 

 

Z tego powodu ekolodzy i oceanolodzy często żartobliwie nazywają ostatnie półwiecze „okresem plastiku” ze względu na ogromną liczbę mikrofragmentów polimerów w wodach światowych oceanów. Cząsteczki te nie pozostają długo w wodzie i podobno są zjadane przez organizmy morskie. Znaczna ich część może przedostać się do organizmu człowieka wraz z mięsem ryb, skorupiaków i skorupiaków. Naukowcy zainteresowali się, czy cząstki te mogą działać jako nośniki różnych pasożytniczych pierwotniaków, a także infekcji bakteryjnych i grzybiczych w oceanie i innych regionach hydrosfery.

 

Aby uzyskać takie informacje, naukowcy przygotowali zestaw mikrodrobin plastiku, które zanurzyli w kulturach trzech pospolitych jednokomórkowych pasożytów - Toxoplasma gondii, Cryptosporidium parvum i Giardia enterica. Wszystkie te patogeny, które powszechnie atakują ludzi i zwierzęta domowe, zostały niedawno odkryte przez oceanografów w populacjach mięczaków morskich na całym świecie. Badacze zasugerowali, że ich przyczyną mogą być cząsteczki plastiku, które dostają się do oceanów wraz ze ściekami. Aby przetestować tę teorię, naukowcy sprawdzili, czy te pasożyty mogą przez długi czas przetrwać na powierzchni różnych form mikroplastiku i rozprzestrzeniać się z jego pomocą wśród organizmów morskich.

 

Eksperymenty te wykazały, że komórki wszystkich trzech rodzajów pasożytów aktywnie namnażają się na powierzchni kulistych cząstek polietylenu oraz we włóknach poliestrowych szeroko stosowanych w produkcji odzieży, kosmetyków i sprzętu wędkarskiego. Zarówno te, jak i inne cząstki, jak zauważają naukowcy, często znajdują się w tkankach organizmu małży i innych mięczaków zakażonych toksoplazmozą i innymi infekcjami pasożytniczymi.

 

Wyniki przemawiają na korzyść faktu, że mikrodrobiny plastiku bezpośrednio przyczyniają się do rozprzestrzeniania się infekcji ludzi i zwierząt w oceanach. Wskazuje to na potrzebę stworzenia nowych systemów oczyszczania ścieków, które zapobiegałyby przedostawaniu się takich form śmieci do hydrosfery.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika spokoluz

To w czym jest problem aby

To w czym jest problem aby wrócić do szklanych i papierowych opakowań - aaaaa, ku..wa , kasiora z odpadów ropopochodnych by się nie zgadzała jakiejś ku..wie na koncie. Czy ta ku..wa co na tym zarabia zapłaci za oczyszczenie z tych smieci czy będzie ściągać kasiorę z ludzi aby drugi raz zarobić - bo to Wy śmiecicie. Korpoku.wy.

Wystarczy wrócić do szkła i papieru - to sie rozkłada w mig a butelka może dłużej ale jest nietoksyczna.

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Q

Niby "spoko-luz" a takiej

Niby "spoko-luz" a takiej "piany" dostałeś - czemu ? Problemem nie są same opakowania lecz to , że wiele z nich nie jest przetwarzalnych bo kolorowe malunki na nich czynią je po przetopieniu brunatną masą a przed ich stopieniem i tak trzeba wszystko dokładnie umyć. Wystarczy zrezygnować z niepotrzebnych "kolorowanek" i pakowania każdego pojedynczego produktu we folię itd. Produktów "wrażliwych" jak choćby wędliny w papier nie zapakujesz by leżało to na pułce sklepowej , więc należałoby powrócić do "tradycji" gdzie taki towar podaje i pakuje np. już w papier tylko sprzedawca. To można zrobić i ja też to popieram ale jak zapakowałbyś jogurty , serki , twarożki itd. - w słoiki ? Butelki szklane mają też swoją wagę a to się w transporcie liczy. Weźmy taką oranżadę czy wodę gazowaną - gdy jest w "plastiku" wystraczy to zgrzać zbiorczo w folię i taką zgrzewkę wysłać do sklepu , a to samo w butelkach szklanych musi być zapakowane do skrzynek - to też waży i zabiera miejsce. Wszystko ma swoje dobre i złe strony , sęk w tym by te "złe" minimalizować rozsądnym gospodarowaniem odpadami. Śmieci same nie wpadają do rzeki ani do rowu czy do lasu - ktoś (jakieś łajzy) je tak wywożą ! A tego żadna ustawa czy prawo nie zlikwiduje. 

Portret użytkownika Q

Śmieci z tworzyw sztucznych

Śmieci z tworzyw sztucznych im drobniejsze tym groźniejsze bo ani ryby ni wieloryby nie są w stanie ich odróżnić ani odfiltrować od planktonu którym się żywią. W ten sposób napychają sobie żołądki "plastikiem" i chorują z niedożywienia. W ten sposób nie ma się co dziwić , że populacja ryb oceanicznych wciąż maleje - głównie z przełowienia ale także z niedożywienia.

Skomentuj