Piorun zabił w Andach 114 owiec i 12 krów

Kategorie: 

Źródło: Internet

W boliwijskich Andach, przed kilkoma dniami doszło do tragicznego w skutkach zjawiska naturalnego. W okolicy wioski Aymara pasło się sporo bydła. Wyładowania atmosferyczne spowodowały śmierć aż 114 owiec i 12 krów.

 

Zwierzęta zostały rozrzucone na pobliskim wzgórzu. W wywiadzie telefonicznym przeprowadzonym przez agencję AP, sekretarka burmistrza pobliskiego miasta Achacachi, powiedziała, że wiele z owiec było pokrytych zwęgloną wełną.

 

Piorun, który wyrządził tyle szkód musiał być wyjątkowy. Świadkowie twierdzą, że grom mu towarzyszący był bardzo głośny. Pasterz, który znajdował się najbliżej przeżył, ale rozpaczał, że przez los stracił większość zwierząt.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.3 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Jogurt

Morderczym elementem w

Morderczym elementem w wypadku przebicia do ziemi, a tak jest właśnie gdy piorun uderzy w ziemię lub przewód wysokiego napięcia styka się z ziemią, jest NAPIĘCIE KROKOWE.
Napięcie krokowe to różnica potencjałów elektrycznych między 2 punktami na powierzchni ziemi odległymi od siebie o 1 m (długość kroku człowieka).
Napięcie krowowe wzrasta do wartości niebezpiecznych w pobliżu miejsc uderzenia pioruna lub zerwania przewodów wysokiego napięcia.
Napięcie krokowe jest proporcjonale m. in. do większej stromości rozkładu napięcia, bliższych odległości od punktu zwarcia oraz większej długości kroku, patrz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Napi%C4%99cie_krokowe
Krowy i owce znajdowały się w pobliżu miejsca uderzenia, a odległość między przednimi i tylnymi nogami dla owiec wynosi około 1m, a dla krów jest większa, pastuch stał prawdopodobnie w miejscu stąd odległość między jego nogami nie była duża. Zwierzęta padły porażone napięciem pojawiającym się między ich przednimi i tylnymi nogami, człowiek przeżył bo wartość napięcia w jego przypadku nie przekroczyła wartości niebezpiecznej. Czysta fizyka, nic więcej.
Na kursach BHP uczą, żeby w pobliżu miejsc gdzie przewody wysokiego napięcia dotykają ziemi poruszać się skokami ze złączonymi nogami lub skakać na jednej nodze.

Portret użytkownika Dr Piotr

Taka liczba ofiar wśród

Taka liczba ofiar wśród zwierząt mogła być spowodowana tym, że podłoże, na którym pasły się zwierzęta było mokre (deszcz podczas burzy), dlatego propagacja ładunku była duża i mogła zadziałać na dużej powierzchni.

Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

Piorun jak piorun, tyle że

Piorun jak piorun, tyle że bardzo mocny i tyle. Przeciętny piorun ma szacunkowo 100 milionów woltów i ładunek 5 kulombów, przy czym dawka śmiertelna dla człowieka to około 0,1 kulomba. Pewnie podobnie jest dla owiec a dla krów więcej, więc ten piorun musiał mieć dużo większy ładunek. Zawsze w jakiejś burzy z jeden taki mocniejszy się trafi. Gdzieś czytałem że niektóre pioruny mogą wyrąbać w ziemi krater jak po bombie i w USA gdzieś tak most rozwaliło.

Ave Satan New russian

Portret użytkownika 40i4

Ciekawe. Gdy wszedłem było 66

Ciekawe. Gdy wszedłem było 66 odsłon. 1+1+4 =6 . a 1+2 =3 lub 2x6, albo 114/6=19 Dość ciekawy kabalistycznie znak, który wskazuje na liczbę 666. A jako przyczynę liczbę 1. Znak, jakby ktoś powiedział "a oto nadchodzę wezwany na wielką ucztę baranka".

Skomentuj