Pierwszy praktyczny interfejs mózg-komputer w sprzedaży za 3 lata

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Z kwestią urządzeń łączących bezprzewodowo ludzkie mózgi z komputerami, najbardziej kojarzony jest Elon Musk i jego firma Neuralink. Jednak konkurencja nie daje za wygraną i właśnie wyprzedziła twórcę Tesli i SpaceX.

Firma Synchron, która opracowuje interfejs o nazwie Stentrode, otrzymała właśnie od Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków zgodę na rozpoczęcie testów swojej technologii na ludziach. Zaplanowane są testy na 6 osobach w szpitalu Mount Sinai w Nowym Jorku.

 

W odróżnieniu od technologii Neuralink, w której dokonuje są odwiertu w czaszce, Stentrode wprowadzany będzie do naczynia krwionośnego w szyi, po czym powędruje on do mózgu. Druga część interfejsu będzie instalowana w klatce piersiowej. Następnie oba elementy będą się komunikować ze sobą, po czym dojdzie do bezprzewodowego połączenia z komputerem.

 

Dotychczasowe eksperymenty wykazały, że za pomocą Stentrode, ludzie mogli obsługiwać komputery, korzystać z Internetu, pisać maile, konwersować na chatach i robić zakupy wyłącznie za pośrednictwem myśli. System Stentrode w sprzedaży pojawi się za około 3 lata. Do tego czasu zostanie jeszcze zapewne udoskonalony. Jeśli Elon Musk nie chce stracić szansy na bycie pionierem w tej dziedzinie, to musi wraz ze swoim zespołem zwiększyć wysiłki. Jedno nie ulega wątpliwości, przyszłość jest już dziś.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Quark

I nie każdy powinien .

I nie każdy powinien . Kurczowe trzymanie się życia w sytuacji kryzysowego ubezwłasnowolnienia np. będąc kaleką bez rąk - jest skrajnym samo umartwianiem się . Co komu po sterowaniu myślą kursora na ekranie jak musi być zależny od stałej opieki kogoś , kto wszelkie jego fizyczne potrzeby będzie za niego wykonywał ?  - co jeśli tego kogoś zabraknie ? . A poza tym wprowadzanie implantów szczególnie w okolice mózgu niebezpiecznie zbliża takiego "hominida" do cyborgizacji ciała na wzór rasy Borg . Dlatego rozwijanie technologii nanomaszyn i mikroimplantów niesie za sobą dużo więcej minusów niż plusów . Ktoś kto coś takiego stworzył zapewne wie także jak to coś kontrolować a kontrola tego co jest z ciałem połączone , równa się kontroli nad tym ciałem . Można sobie tu wiele takich scenariuszy wyobrazić - których realizacji nikt by nie chciał .

Portret użytkownika malina

 Coraz dziwniejsze mam

 Coraz dziwniejsze mam dzisiaj skojarzenia *scratch_one-s_head* Ten system komunikacji mózg-komputer ma być wprowadzony do sprzedaży za 3 lata. Być może do jego w pełni działania potrzebny jest w organiźmie  jakiś składnik który polepszy przewodnictwo sygnałów z systemu nerwowego (mózgu) do maszyny.  Np. tlenek  grafenu. Ten związek ma szereg ciekawych właściwości i był już badany jego wpływ na wiązanie się z żywymi komórkami i modyfikacje które można osiągnąć w ten sposób.

No ale miejmy nadzieję że sprzedaż sie uda bo do tego czasu (prawie) wzsyscy będą już zaszczepieni. Już widzę kolejki zafascynowanej młodzieży która chce podłączyć swojego Iphone bezpośrednio do głowy.  *music2*

Portret użytkownika Shshhssh

Niemożliwe ze jest to

Niemożliwe ze jest to wszystko testowane za pomocą ochotników... Nigdy nic nawet nie słyszałem że szukają królików do swoich eksperymentów więc skąd je biorą ? Chyba lepiej nie wnikać chociaż w sumie światu przydałby się zimny kubeł wody na głowę ...

Portret użytkownika Leon The Mask

To dobra wiadomość dla fanów

To dobra wiadomość dla fanów gier komputerowych. Wreszcie znajdą się wewnątrz wirtualnej rzeczywistości i zupełnie stracą kontakt z rzeczywistością. Tak sobie myślę, że to będzie całkiem nowy rodzaj uzależnienia. Ciekawe czy za pomocą neura-linka będącego w zasięgu star-linka da się kogoś tak zmodyfikowanego np. zabić po wykorzystaniu limitu "żyć" w swojej gierce. Wink

Strony

Skomentuj