Pierwszy na świecie robot otrzymał obywatelstwo i akt urodzenia

Kategorie: 

Źródło: Kadr z YouTube

Najwyższy czas abyśmy przyzwyczaili się do dziwności tego świata. Belgia zaskoczyła wszystkich "dzieckiem", które raczej nie przypomina człowieka i jak na rzekomo nowonarodzoną istotę posiada nietypową wagę i rozmiary, nie wspominając już o braku takich organów jak serce czy mózg, ale i tak jest traktowane jak jeden z nas. Robot został właśnie nowym obywatelem Belgii.

 

Pepper, humanoid opracowany przez firmę Aldebaran, otrzymał obywatelstwo, akt urodzenia podpisany przez burmistrz miasta Hasselt, Nadę Vananroye, a także imię i nazwisko - Fran Pepper. "Dziecko" o masie 28 kilogramów i wzroście 120 centymetrów posiada dwóch rodziców - są to Astrid Hannes, dyrektorka wyższej szkoły PXL, oraz Francis Vos, szef tamtejszego wydziału informatycznego.

Robot będzie żył na terenie placówki, będzie zasiadał w recepcji i witał gości. W przeciwieństwie do informacji, jakie dobiegają do nas z Chin czy Japonii, Fran Pepper nie odbierze ludziom pracy, tylko będzie z nimi współpracować. Martwi jednak to, że skoro roboty już zaczynają otrzymywać obywatelstwo, traktowane są jak dzieci i mają rodziców, to prędzej czy później ludzie, zamiast rodzić dzieci, zechcą adoptować roboty. Japonia ma w tej kwestii bardzo poważny problem, gdyż tamtejsze społeczeństwo robi się coraz starsze.

 

Przypomnijmy, że zdaniem Unii Europejskiej, roboty przemysłowe należałoby traktować jak "elektronicznych ludzi" a wykonana przez nie praca powinna zostać opodatkowana. Politycy chcieliby więc traktować maszyny na równi z ludźmi i "zmusić je" do płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne i emeryturę. Zatem firmy, które zatrudniłyby roboty do pracy, musiałyby płacić wysokie podatki. Tak się składa, że Unia Europejska jako jedyna wyszła z taką propozycją.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Olaf

Debilizm. Postawili znak

Debilizm. Postawili znak równości pomiedzy maszyną a człowiekiem. Lewacy - wróg uduchowienia i mistrzowie w poniżaniu człowieka. Wszystko co ma nas zniszczyć odbywa sie powoli, podstępnie, ukryte pod płaszczykiem dobrego żartu, uśmiechu...nawet nie wiemy kiedy. Budzimy sie każdego ranka, który oddala nas od człowieczeństwa, nawet o ty nie wiemy.  Stanowcze nie! zostanie rozłożone cz czynniki pierwsze i pozostanie bez mocy. Nasze gadanie musi sie przerodzic w czyn. Tylko organizacja da nam siłę w działaniu i przeciwstawianiu się. Sami nie poradzimy.

Portret użytkownika Ankartf

Nie wiem jak w Belgii, ale

Nie wiem jak w Belgii, ale chyba powinien zostać zaszczepiony przeciw różnym wirusom atakującym oprogramowania i to koniecznie w pierwszej dobie uruchomienia dla jego i naszych kompów dobra. Wiadomo odporność stada górą. Hahahhah

Portret użytkownika student

W tym miejscu warto zadać

W tym miejscu warto zadać sobie pytanie, jakie jest lewackie pojęcie żywej istoty? Te ich Greenpeace'y i inne tego typu dziwadła są jeszcze względnie nieszkodliwe, bo przynajmniej teoretycznie chronią jakieś życie. To, co widzimy tutaj, to podnoszenie do rangi istoty ludzkiej jakiegoś metalowego pudła z układami scalonymi wewnątrz i zaprogramowaną sztuczną inteligencją. Gdzie to coś ma jakiekolwiek wyższe uczucia, nie mówiąc już o czymś takim jak dusza?! Ta kupa złomu może jedynie służyć, a nie mieć jakiekolwiek prawa! Prawa można nadawać ludziom, zwierzętom, nawet drzewom - ale na pewno nie jakimś zakichanym robotom!!!

Portret użytkownika Produkcja

<p>Ależ proszę, niech sobie

Ależ proszę, niech sobie produkują elektronicznych obywateli. Tylko niech pamiętają, że każdy obywatel ma swoje prawa, a za swoją pracę musi otrzymywać wynagrodzenie.
Może Unia w końcu się przysłuży ludzkości, gdy nałoży podatek za robota.

Od tego momentu każdy istniejący robot ma prawo domagać się uznania go za obywatela danego państwa. Amnesty International powinno zainterweniować w tej sprawie.

 

" Prawda przeszkadza tylko kłamcom " - SKRiBHa

Portret użytkownika nem

Droga @Robaczkowa, do tej

Droga @Robaczkowa, do tej pory doceniałem Twój zdrowy rozsadek, ale coś zawodzi Cię ostatnio;

to właśnie PESEL czyni z wolnych Suwerenów, mechaniczne PRZEDMIOTY;

zasięgnij, proszę, języka nawet u woojka google

"Mix Kolonko Jak UB-ki bawili się za wysokie emerytury! Awantura
https://www.youtube.com/watch?v=zFIxw5zbdJQ

4:20"System pesel powstał w latach 90tych, opracowany przez OFICERÓW SB"
"to było po roku 90tym w wolnej Polsce"

Pierwszy system robienia z ludzi ewidencjonowanych przedmiotów powstał w niemieckich obozach koncentracyjnych i wdrażali go bandyci z IBM. Więźniom tatuowano go na przedramieniu oraz zapisywano w centralnym rejestrze za pomocą specjalnie do tego celu przystosowanych komputerach IBM.

Po wojnie, żydonazistowskie służby uczyniły to wszystkim Polakom, tylko zamiast tatuaży wpisywano numery na tzw. świadectwie urodzenia oraz we wszystkich możliwych dokumentach poświadczających, że dany Polak jest ich własnością.

Po protestach Marca 1968, w których główną rolę odgrywała inteligencja, władze PZPRu podjęły decyzję o budowie przez Służbę Bezpieczeństwa skomputeryzowanego rejestru MAGISTER zawierającego dane wszystkich osób z wyższym wykształceniem, co miało UŁATWIĆ ICH KONTROLĘ w PRZYSZŁOŚCI. Rejestr był zasilany danymi z 60 tys. zakładów pracy i uczelni wyższych. Zawierał ok. 630 tys. rekordów. Przechowywał bardzo szczegółowe, wrażliwe dane osobowe i informacje o przebiegu kariery zawodowej i naukowej.

Udane wdrożenie systemu MAGISTER doprowadziło w czerwcu 1970 do podjęcia przez Prezydium neonazistowskiego Rządu decyzji o rozszerzeniu rejestru na wszystkich obywateli PRL. Rejestr ten miał nosić nazwę Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności (PESEL), a jednym z jego celów jest KOMPLEKSOWA KONTROLA WSZYSTKICH OBYWATELI jako centralnego przedmiotu całej gospodarki;

czyli z chwilą wpisania Cię do tego nazistowskiego rejestru, PRZESTAJESZ BYĆ CZŁOWIEKIEM a STAJESZ SIĘ NUMEREM, dokładnie tak jak w niemieckich obozach koncentracyjnych.

PESEL został początkowo uruchomiony na komputerach Siemens 7755 wyposażonych w 2 MB pamięci RAM oraz 4 linie dysków 8x150 MB. Po wprowadzeniu stanu wojennego (1981–1983) embargo oraz ograniczenia CoCom zmusiły MSW do wdrożenia autorskich rozwiązań takich jak System Zarządzania Bazą Danych JANTAR (1984)

Na początku lat 90. XX wieku system PESEL został zmigrowany do technologii mainframe. Aplikacja JANTAR została przeniesiona na system IBM zSeries, pod kontrolą systemu operacyjnego z/OS. Aplikacja systemu PESEL została napisana w całości w assemblerze systemu mainframe.

I tym właśnie zajmował się młody UBek pracujący na "maszynie" IBM - dokładnie tak jak w niemieckich obozach koncentracyjnych,
i teraz broni swojej b.wysokiej emerytury.

Trzeba zaznaczyć, że to robienie z Polaków oznakowanego i ewidencjonowanego bydła, okupanci robią na podstawie NIELEGALNEJ KONSTYTUCJI (i jej nowel);
jak twierdzi legalny Prezydent Polski
"Konstytucja 1997 jest nielegalna –
Jan Zbigniew hrabia Potocki"
http://porozmawiajmy.tv/konstytucja-1997-jest-nielegalna-jan-zbigniew-hrabia-potocki/

a jak twierdzi J.Bizoń to właśnie ta konstytucja "otworzyła drogę do kolonizacji Polski"
https://jozefbizon.files.wordpress.com/2011/08/rys_4_2002_ue_opracowania_rozwiazania_instytucjonalne_wladza_685px.jpg ''

"no widzisz @patrioto, najdziwniejsze jest to, że ludzie tak bardzo przyzwyczaili się do nadawania im numerów, że uważają to za coś oczywistego

NIP jest identyfikacją przedsiębiorstw

natomiast pesel to oznakowanie człowieka, czyniącego z niego przedmiot z którym np. żydowskie sądy mogą zrobić wszystko

w USA wcześniej identyfikowano ludzi po prawie (do) jazdy, teraz po NUMERZE PRZYMUSOWEGO UBEZPIECZENIA

w Rosji po paszportach, a teraz:

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rosja-wladza-antychrysta-elektroniczne-dowody-tozsamosci-2016-12

to jest tzw. "gotowanie żaby", małymi krokami przyzwyczaja SIĘ ludzi do tego, że nie są ludźmi a numerami, jak w niemieckich obozach koncentracyjnych

skok od papierowych numerów do elektronicznych z czipem, to ogromny skok:

1. nie będziesz wiedział co tam jest zapisane
2. zapisana będzie twoja twarz i linie papilarne

już teraz w każdym komputerze z kamerką jest program do identyfikacji człowieka po twarzy,
komunikatory JESZCZE namawiają nas do dobrowolnego uruchamiania takiego programu, rzekomo w naszym interesie, ale wykorzystanie go przez inne programy to żaden problem

już patrioci ostrzegają, że zamiana wszystkich dokumentów na wersję elektroniczną spowoduje całkowitą zależność Człowieka od posiadacza takich elektronicznych dokumentów,

przykłady:

1.kiedyś były akty własności, które człowiek przechowywał w domu, żadna instytucja nie mogła w nich nic zmienić, dlatego wprowadzono żydowskich notariuszy i żydowskie księgi wieczyste w których coraz więcej tzw.instytucji może mieszać, zmieniać co im się żywnie podoba z wywłaszczeniem włącznie

2.zanim powstały karty płatnicze, żeby otrzymać pieniądze trzeba było wypełnić podpisać jakiś ewidencjonowany papierek;
teraz są ludzie którzy mają takie karty, za pomocą których mogą wybrać z bankomatu dowolną ilość pieniędzy, a transakcje nawet nie są rejestrowane;

czy wyobrażasz sobie co można robić z tzw. "elektronicznym pieniądzem",
kto będzie miał nad tym kontrolę

już teraz
mogą Ci z kąta zdjąć dowolną kwotę pod dowolnym pretekstem
mogą Ci zablokować konto pod dowolnym pretekstem
mogą przekazywać wszystkie twoje dane o zakupach, transakcjach co, gdzie, kiedy;
doszło nawet do tego, że kiedy ktoś chciał wybrać z banku "swoje pieniądze", to kasjer tej mafii zażądał wprost wytłumaczenia się niewolnika, sory od klienta "po co, na co mu jego własne pieniądze" itd.itp.

ale najważniejsze jest to:

GDZIEKOLWIEK PODASZ BYDLĘCY PESEL, STOSUJE SIĘ DO CIEBIE co następuje:

"GOJE (BYDŁO) SĄ POZA OCHRONĄ PRAWA I BÓG WYSTAWIŁ ICH PIENIĄDZE IZ-RA-ELowi, ŻYDZI MOGĄ OKŁAMYWAĆ GOJÓW (BYDŁO)"

0:18 https://www.youtube.com/watch?v=egvZrmwdisQ "

Portret użytkownika Robaczkowa

Wcale nie uważam tego numeru

Wcale nie uważam tego numeru PESEL za coś dobrego. Wprost przeciwnie. Dużo bym dała by go wycofano. Konieczność podawania swoich PESELi na wielu dokumentach czy podaniach jest dyskryminujące dla ludzi starszych. Wiele podań o pracę naprawdę dobrze wykształconych i obeznanych z najnowszą techniką ludzi zostało odrzuconych tylko z tego powodu, że ktoś zanim poznał osobiście daną osobę najpierw zapoznał się z jej PESELem i z niego z jej datą urodzenia. To jest pewnego rodzaju dyskryminacja. I to dyskryminacja dużej grupy ludzi, bo w wielu zawodach już ludzie po 30 czy 35 roku życia są niemile widziani. Biblia straszy nas znamieniem na czole lub prawej ręce. Takie technologie identyfikacji ludzi też nigdy nie byłyby możliwe bez wcześniejszego pojawienia się  PESELa. Ja to wszystko wiem, rozumiem i czuję.

Ale mimo wszystko, gdy już ludzie te PESELE mają, to nadawanie identycznych numerków robotom jeszcze bardziej ludzi upadla i zrównuje z maszynami. Taki robocik powinien mieć swój numer rejestracyjny jak samochód i tyle. I aby mógł chodzić po ulicy,  żeby jego praca nie była zbyt konkurencyjna dla pracy ludzkiej,  jego właściciel powinien opłacić podatek od korzystania z niego (odpowiednik ludzkich kosztów pracy wpływający do wspólnej puli ubezpieczeń społecznych). To by wystarczyło! Potem gdyby takich robotów było dużo i wyparłyby ludzi z ich pracy, możnaby ludziom wypłacać z tych wpłat dochód gwarantowany. Ale żaden robot nie może mieć ludzkich praw.

Też podobnie jak Ty jestem wrogiem elektronicznego pieniądza. Muszę go używać ze względu na pracę ale prywatnie nigdy w sklepie nie płacę kartą i w banku nigdy nie zgadzam się na przydzielanie mi kolejnych wpychanych na siłę kart kredytowych i innego badziewia. Nawet dwukrotnie zrobiłam paniom w banku pogadankę o swoim negatywnym stosunku do elektronicznego pieniądza i jego wadach. Chciały mi na siłę wepchnąć nową kartę. Twoje uwagi są kierowane do niewłasciwej osoby. Pozdrawiam serdecznie!

Portret użytkownika nem

Szanowna Robaczkowa,

Szanowna Robaczkowa,
zgadzamy się, że "władcy świata" starają się usilnie zatrzeć różnice płci (gender), a następnie różnice między człowiekiem a maszyną (trans humanizm).
Odniosłem jednak wrażenie, że kładziesz nacisk, czy też stoisz na stanowisku "obrony ludzi" poprzez nie "nadawanie identycznych numerków robotom".

Ja natomiast upatruję obronę człowieczeństwa poprzez kontestację procesu dehumanizacji Człowieka.

Jak zauważyła @Medium, wtłaczanie ludzi w magiczną numerologię ma starsze korzenie niżby można było przypuszczać, ale powinniśmy ujawniać wyraźną granicę takiego zniewolenia, która nie przebiega między robotem a człowiekiem: "nadawanie identycznych numerków robotom",
ale między uzależnianiem ludzi od numerków czyli uzależnianiem jakichkolwiek decyzji (czy to osobistych, czy zawodowych) od przypisanych im numerków, nie pozostawiającym ludziom żadnego wyboru, a relacjami społecznymi nie obarczonymi żadną numerologią.

Przy czym, nie chodzi tu tylko o jakąś grupę ludzi czy to starszych, nie adaptujących się, czy nawet "młodszych starszych", ale albo zwłaszcza o ludzi młodych, których łatwo przekonać, że są tylko numerami, czy też ich pozycja zależy od numerków.

Innymi słowy, nadawanie numerów robotom jest OK, a ludziom nie jest ok!

Jeszcze inaczej mówiąc:
zgadzam się na PESEL dla robota i nie zgadzam się na PESEL dla człowieka,

"nadawanie identycznych numerków robotom" NIE MA ZNACZENIA, nie może "jeszcze bardziej ludzi upadlać", tylko ujawnia, uświadamia, uzmysławia fundamentalne, elementarne, podstawowe,UPRZEDMIOTOWIENIE Człowieka.

Pozdrawiam

Strony

Skomentuj